Logo Radio Łódź

Dynamo w Łodzi bramek nie traci. Kijowianie z minimalną zaliczką przed rewanżem ze Sturmem [ZDJĘCIA]

Piłkarze Dynama Kijów wygrali w Łodzi ze Sturmem Graz 1:0 w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Jedyną bramkę w pierwszej połowie meczu zdobył Oleksandr Karavaev.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Dynamo wyszło na prowadzenie w 28. minucie

Pierwszy kwadrans upłynął dość spokojnie. Oba zespoły przeprowadziły kilka ataków, ale głównie skupiły się na pilnowaniu wyjściowych ustawień. W 16. minucie Tomi Horvat strzelił mocno z dystansu, ale Georgiy Bushchan sparował do boku. Chwilę później po kontrze kijowian, faulem ratował się Gregory Wuthrich za co obejrzał żółtą kartkę. Z rzutu wolnego z 20 metrów przymierzył Mykola Shaparenko, jednak trafił w mur, a dobitka była bardzo nieudana.

Cztery minuty później po błędzie gospodarzy na własnej połowie, Rasmus Hojlund wbiegł w pole karne Dynama i płaskim strzałem chciał zaskoczyć Bushchana, który do końca wyczekał w pozycji bramkarza hokejowego i ręką odbił piłkę.

Cztery minuty później Hojlund miał jeszcze lepszą okazję. Po podaniu Stefana Hierlandera piłka znalazła się na szóstym metrze, a tam nabiegający Duńczyk źle w nią trafił i przeniósł wysoko nad poprzeczką.

W 28. minucie stało się to, co często oglądamy w piłkarskich meczach. Po kilku dobrych okazjach jednej drużyny, pierwsza akcja drugiej zakończyła się golem. Vladyslav Dubinchak pomknął lewym skrzydłem i dośrodkował na dalszy słupek, a tam z pierwszej piłki strzelił Oleksandr Karavaev i wyprowadził Dynamo na prowadzenie.

Czytaj także: Łódź jednym z najbardziej przyjaznych miast rowerzystom?

Dwie minuty później znów na lewym skrzydle pokazał się Dubinchak i po jego późniejszym dośrokdowaniu ponownie było groźnie. Tym razem skończyło się tylko na rzucie rożnym.

Kolejne minuty upływały przy większej intensywności gry z obu stron. Coraz groźniejsi byli Ukraińcy. Dużo zamieszania w szeregach rywali sprawiały szczególnie przepuszczenia piłki do kolegów za plecami. Do przerwy jednak więcej goli nie obejrzeliśmy.

Teraz rewanż w Austrii

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej - bardzo spokojnie. Przynajmniej jeśli chodzi o tempo gry, bo walki i żółtych kartek nie brakowało. Pierwszą okazję stworzyli sobie tym razem gospodarze. Po dośrodkowaniu Tomasza Kędziory, jego koledzy rozegrali sprytnie piłkę i w dobrej sytuacji był Artem Besedin, jednak jego strzał został zablokowany.

W 64. minucie z dystansu przymierzył Mykola Shaparenko. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką.

Sturm miał problemy z atakiem pozycyjnym, a kontrataki Dynama były bardzo groźne. Podopiecznym Mircei Lucescu brakowało jednak dokładności.

W 73. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym, Shaparenko dośrodkował na dalszy słupek, a tam świetnie do piłki wyskoczył Besedin, ale spudłował po uderzeniu główką.

W kolejnych dziesięciu minutach dwa razy strzelał Karavaev, ale nie poprawił swojego dorobku bramkowego. Ostatecznie Dynamo wygrało 1:0 i z niewielką, ale zaliczką pojedzie na rewanż do Austrii. To spotkanie już za tydzień, a dzisiejszy mecz na trybunach Stadionu Miejskiego im. Króla w Łodzi oglądało 6092 widzów.

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies