Logo Radio Łódź

Widzew Łódź w ekstraklasie. To będzie krótki romans, czy małżeństwo?

Widzew Łódź po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. Wszyscy zastanawiają się, czy gra w pożądanej lidze będzie dla łodzian tylko krótkim romansem, czy może małżeństwem? A przecież już w niedzielę (17 lipca) podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia rozegrają swój pierwszy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z rywalem nie byle jakim, bo Pogonią Szczecin, czyli trzecią drużyną poprzedniego sezonu. To spotkanie nie da jeszcze zbyt wielu odpowiedzi, ale będzie można zobaczyć, czy ten wracający Widzew pasuje do piłkarskich salonów Polski.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Widzew Łódź w ekstraklasie - długa i kręta droga

Widzew Łódź wywalczył awans do ekstraklasy po ośmiu latach przerwy. Co ciekawe, stało się to 22 maja 2022 roku, czyli w 8. rocznicę degradacji. Tego feralnego dnia w 2014 roku łodzianie pogrzebali swoje szanse na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ulegli w Bielsku-Białej Podbeskidziu aż 0:3.

Upłynęło 8 lat i Podbeskidzie przegrało 1:2 - tym razem na stadionie przy al. Piłsudskiego. Ta historia wypisz-wymaluj pasuje do słów znanej piosenki pewnego wokalisty z Białegostoku - "Los chce ze mną grać w pokera, raz mi daje raz zabiera".

Przekorny los zabrał łodzianom także marzenia o powrocie na piłkarskie salony Polski. Najpierw fatalna wiosna, później nieco lepsza jesień. W międzyczasie rozbiórka stadionu, tułaczka po Byczynie. To wszystko w połączeniu z problemami finansowymi i niskim poziomem sportowym złożyło się na kolejną degradację.

20 maja 2015 roku, porażką z Pogonią Siedlce 0:2, Widzew pogrzebał swoje szanse na pozostanie w I lidze i było wiadome, że po 43 latach spada poniżej drugiego poziomu rozgrywek. Później było jeszcze gorzej. Potężne kłopoty finansowe, brak licencji na II ligę - ostatecznie zniknięcie z piłkarskiej mapy Polski. Było ono chwilowe, ponieważ Widzew - za sprawą wielu życzliwych mu osób - odrodził się niczym feniks z popiołów. Nie czas i miejsce, by wymieniać wszystkich budowniczych Widzewa - to materiał na osobny artykuł.

Warto jednak przypomnieć, że nowy Widzew, który lada dzień zagra w ekstraklasie, swój marsz ku niej rozpoczął w Pajęcznie. 15 sierpnia 2015 roku wygrał w IV lidze z miejscowym Zawiszą 1:0. Od tego czasu czerwono-biało-czerwoni rozegrali jeszcze 241 meczów - w tym ten najważniejszy w nowej historii - wspomniany bój z Podbeskidziem.

W tym czasie Widzew prowadziło aż 14 trenerów. Tym ostatnim jest Janusz Niedźwiedź, który wywalczył awans do ekstraklasy.

Pełna lista szkoleniowców Widzewa od 2015 roku:

Krótki romans, czy małżeństwo?

Droga Widzewa do wymarzonej i pożądanej ekstraklasy była długa i bardzo kręta. Awans do niej także rodził się w bólach. Pojawia się więc pytanie, czy nadchodzący sezon będzie tylko krótkim romansem, czy może zapowiada się na dłuższy związek?

Choć w Widzewie głośno mówi się o tym, że celem jest spokojne utrzymanie się w elicie, statystyki dla beniaminka nie są pocieszające. W pięciu ostatnich sezonach z najwyższą klasą rozgrywkową żegnał się minimum jeden ligowy nowicjusz. Przypomnijmy, że oprócz łodzian do ekstraklasy awansowały jeszcze - Miedź Legnica i Korona Kielce. Pocieszające jest jednak to, że statystyki nie grają, a piłka nożna już nie raz zaprezentowała nam swoją nieprzewidywalność.

No dobrze, poszukajmy zatem pozytywów, które mogą pozwolić uwierzyć w ekstraklasową historię z happy endem.

Szczęśliwa trzynastka

W obecnej kadrze Widzewa Łódź znajduje się trzynastu zawodników, którzy mieli do czynienia z ekstraklasą. Najbardziej doświadczonym piłkarzem na tym poziomie rozgrywkowym jest Bartłomiej Pawłowski, najmniej Jakub Sypek.

Poniżej prezentujemy "szczęśliwą trzynastkę" - od największej do najmniejszej liczby występów w ekstraklasie*.

  • Bartłomiej Pawłowski (183 mecze/23 gole),
  • Patryk Lipski (163/17),
  • Paweł Zieliński (113/4),
  • Patryk Stępiński (78),
  • Mateusz Żyro (60/1),
  • Dominik Kun (55/2),
  • Karol Danielak (52/1),
  • Bożidar Czorbadżijski (41/1),
  • Jakub Wrąbel (31),
  • Serafin Szota (23/1),
  • Ernest Terpiłowski (11/1),
  • Juliusz Letniowski (5),
  • Jakub Sypek (3).

* dane na podstawie danych serwisu Transfermarkt.

Nowi w Łodzi

Trzynastu zawodników posmakowało już ekstraklasy i trzeba przyznać, że jest to ważny kapitał. Z tego grona czterech zawodników dołączyło do Widzewa latem, więc nie będą potrzebowali czasu na ekstraklasową aklimatyzację. Przynajmniej w teorii. A skoro już o nowych nabytkach mowa, to przyjrzyjmy się liście widzewskich zakupów. Klub pozyskał przed sezonem sześciu piłkarzy. Z klubem związał się umową także Juliusz Letniowski, lecz jego nie traktujemy jako transfer - grał w Widzewie już w I lidze.

Z tego grona najciekawsze piłkarskie CV ma Juljan Sehu. Przyszedł do Łodzi jako wicemistrz Albanii, w przeszłości występował w europejskich pucharach. Defensywny pomocnik ma zapewnić na boisku spokój, a i rozegrać potrafi. Swoje nietuzinkowe umiejętności zaprezentował podczas sparingów, więc czas na ligę. Niewykluczone, że właśnie Albańczyk stanie się jedną z gwiazd ekstraklasy.

W Widzewie dużo obiecują sobie również po innym z obcokrajowców - Jordim Sanchezie. Nie da się ukryć, że w drużynie z al. Piłsudskiego jest deficyt jeśli chodzi o napastników, więc być może właśnie Hiszpan stanie się graczem nakręcającym łódzkie statystyki.

Za gole w ekipie czerwono-biało-czerwonych odpowiadać może także duet Mattia Montini - Bartłomiej Pawłowski. Ten pierwszy na razie nie błyszczał, drugi był wiodącą postacią w pierwszoligowym Widzewie. Nadchodzi czas weryfikacji.

I jeszcze bramka. Tutaj od początku sezonu trener Janusz Niedźwiedź raczej postawi na Henricha Ravasa. Słowak przyszedł do pierwszoligowego Widzewa w roli zastępcy kontuzjowanych Jakuba Wrąbla i Konrada Reszki. Został bohaterem derbów i od wielu osób otrzymał łatkę solidnego golkipera. Wszyscy liczą na to, że w ekstraklasie także zaprezentuje się z dobrej strony. A nie jest tajemnicą, że w meczach z Pogonią, Rakowem, czy Lechem będzie miał więcej pracy, niż z rywalami z półki niżej.

Zatem jeśli kibice Widzewa mają szukać pozytywów przed nowym sezonem ekstraklasy, powinni je upatrywać właśnie w doświadczeniu dobrze im znanych piłkarzy i umiejętnościach tych nowych, którzy dopiero zaprezentują się im w oficjalnym meczu.

Krótko o sparingach

Specjalnie nie nawiązujemy do sparingów, ponieważ te mają zupełnie inne zadania. Z dziennikarskiego obowiązku przypomnimy tylko, że Widzew latem rozegrał pięć meczów kontrolnych - wygrał 3, zanotował także porażkę i remis.

    • Lech Poznań - Widzew (1:2),
    • Widzew Łódź - GKS Tychy (1:1),
    • Sandecja Nowy Sącz - Widzew Łódź (3:1),
    • Puszcza Niepołomice - Widzew Łódź (0:1),
    • Stal Rzeszów - Widzew Łódź (2:6).

Podsumowując, według nas Widzew czeka walka o utrzymanie. Trudna walka. Dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, więc łodzianie nie stoją na straconej pozycji. Tym bardziej, że wszystkie zespoły przystępują do gry z czystym kontem.

Zmieni się to po pierwszej kolejce, a w tej los skojarzył widzewiaków z Pogonią Szczecin. Premierowy niedzielny (17 lipca) wyjazdowy mecz nie da jeszcze zbyt wielu odpowiedzi. Pokaże jednak, czy ekipa z Łodzi zapłaciła frycowe, a także to, jak zaprezentowała się na tle solidnego ligowca, który - przez eliminacje - dobija się do Ligi Konferencji Europy.

Spotkanie w Zachodniopomorskiem rozpocznie się o godz. 17.30 - pełny harmonogram ekstraklasowych spotkań Widzewa dostępny jest TUTAJ.

Na stronie radiolodz.pl będzie można posłuchać bezpośredniej relacji z meczu, a także śledzić "tekstówkę".

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies