Logo Radio Łódź

Próba generalna ŁKS-u na remis. Znicz postraszył łodzian [ZDJĘCIA + SKRÓT MECZU]

W sobotę (9 lipca) piłkarze ŁKS-u Łódź rozegrali ostatni letni sparing. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala rywalizowali z drugoligowym Zniczem Pruszków. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1 (0:1)

(Fot. ŁKS Łódź)

ŁKS nie zgasił znicza

W wyjściowej jedenastce ŁKS-u na sobotni mecz ze Zniczem Pruszków znalazło się miejsce dla nowych zawodników. Na boisku zameldowali się Vladyslav Okhronchuk, Nelson Balongo, Dawid Kort i Bartosz Biel.

Już w 2. minucie łodzianie mogli objąć prowadzenie. Pirulo wpadł w pole karne Znicza, ale nie zdecydował się na strzał i ostatecznie stracił piłkę. W kolejnych minutach ŁKS miał coraz większą przewagę, ale nie przełożyło się to na gole. W 17. minucie bliski strzelenia gola był Okrhonchuk, ale w ostatniej chwili dobrze interweniował pruszkowski bramkarz.

Dziewięć minut później pierwszą okazję na gola miał Dawid Kort. Po jego strzale piłka minęła bramkę Znicza. W 34. minucie zawodnicy z Mazowsza sprawdzili czujność Dawida Arndta. Po składnej akcji i strzale z pola karnego golkiper ŁKS-u wspiął się na wyżyny umiejętności. W kolejnej akcji bramkarz łodzian ponownie uchronił swój zespół przed utratą gola.

W 40. minucie 20-latek musiał już wyciągać piłkę z siatki. Maciej Firlej znalazł się w polu karnym ŁKS-u. Oddał strzał, piłka jeszcze odbiła się od Marcela Wszołka i wpadła do bramki. Bramkarz łodzian był w tej sytuacji kompletnie zaskoczony. Był to jedyny gol w pierwszej połowie. Na przerwę drugoligowiec z Pruszkowa schodził z prowadzeniem 1:0.

Czerwona kartka i uratowany remis

W przerwie trener Kazimierz Moskal zmienił Pirulo. Zastąpił go inny Hiszpan - Javi Moreno. Od samego początku II połowy łodzianie szukali wyrównującego gola. Tymczasem w 62. minucie ponownie do głosu doszedł Arndt, który po raz kolejny uchronił "Rycerzy Wiosny" przed stratą bramki. Na 20 minut przed końcowym gwizdkiem szkoleniowiec biało-czerwono-białych dokonał czterech zmian.

Dwie minuty później czerwoną kartką ukarany został Nacho Monsalve. Wdał się w przepychankę z jednym z rywali, arbiter uznał, że hiszpański defensor przesadził i odesłał go do szatni. ŁKS nie grał jednak w "dziesiątkę", do gry wrócił Marcel Wszołek. W 81. minucie trener łodzian dokonał kolejnych zmian.

Chwilę później dwóch dublerów rozegrało bardzo ładną akcję. Maciej Radaszkiewicz podał do Mateusza Kowalczyka, jednak strzał tego drugiego okazał się za słaby. W 85. minucie pruszkowianie domagali się odgwizdania rzutu karnego. Ich zdaniem jeden z łodzian zagrał piłkę ręką, arbiter nie dopatrzył się jednak błędu.

Gdy przyszła 90. minuta spotkania ŁKS miał ostatnią szansę do strzelenia wyrównującego fola. Po faulu na 20 metrze przed bramką Znicza, do rzutu wolnego podszedł Dawid Kort. Huknął na bramkę i doprowadził do remisu.

Podobnie jak Maciej Dąbrowski w sparingu ze Stalą Mielec, został bohaterem ostatniej akcji. Chwilę później arbiter dmuchnął w gwizdek po raz ostatni. Próba generalna przed pierwszym meczem nowego sezonu Fortuna 1. Ligi zakończyła się remisem 1:1. 

Za tydzień (16 lipca) łodzian czeka walka o ligowe punkty. W 1. kolejce zagrają u siebie z GKS-em Katowice. Początek meczu o godz. 20.00.

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies