Logo Radio Łódź

Rewanżu nie było. Majchrzak odpada w pierwszej rundzie Wimbledonu

Kamil Majchrzak przegrał z Australijczykiem Thanasim Kokkinakisem 0:3 w pierwszej rundzie tegorocznego Wimbledonu. To oznacza, że w turnieju panów odpadli już wszyscy Polacy.

(Fot. Robert Zwoliński)

Przed dzisiejszym (27 czerwca) spotkaniem Kamil Majchrzak grał w seniorskiej karierze z Thanasim Kokkinakisem tylko raz. W 2018 roku Australijczyk wygrał w drugiej rundzie kwalifikacji do Wimbledonu 2:0. To sprawiało, że piotrkowianin pałał żądzą rewanżu. Żeby jak najlepiej wypaść na trawie w Londynie Polak bardzo szybko rozpoczął treningi na tej nawierzchni.

Kokkinakis zbyt mocny przy swoim serwisie

Pierwszy set meczu z Kokkinakisem był obiecujący. Australijczyk miał co prawda jedną okazję na przełamanie, ale Majchrzak dobrze się wybronił w dziewiątym gemie. Losy partii rozstrzygnęły się w tie-breaku. Tego lepiej rozpoczął piotrkowianin. Po przełamaniu prowadził 4:2. W kolejnych punktach nie zdołał już jednak złamać rywala, a sam podanie stracił dwukrotnie i przegrał 5:7.

Czytaj też, Polski faworyt kończy Wimbledon na pierwszej rundzie. Fokina lepszy od Hurkacza

Kokkinakis utrzymywał dobry serwis w kolejnym secie. Nie dał naszemu tenisiście żadnej okazji na przełamanie. Sam wygrał dwa razy przy serwisie Polaka i dzięki temu triumfował 6:2.

Najwięcej walki było w trzecim secie. Każdy punkt był istotny. Majchrzak atakował przy serwisie Australijczyka i przełamał już w trzecim gemie. Na niewiele się to zdało, bo kilka minut później było już 2:2. Piotrkowianin kolejny atak przypuścił w siódmym gemie. Miał pięć okazji na przełamanie. Żadnej nie wykorzystał. Kiedy wydawało się, że losy trzeciego seta, podobnie jak pierwszego, rozstrzygną się w tie-breaku, Polak przegrał swój gem serwisowy, a zarazem całą partię 5:7 i mecz 0:3.

Panowie zawiedli, panie bronią polskiego honoru

To nie był zatem udany rewanż Majchrzaka. Kilkadziesiąt minut wcześniej z turniejem singlistów pożegnał się też drugi Polak - Hubert Hurkacz, który był typowany w roli jednego z faworytów na dojście co najmniej do półfinałów.

Na razie polskiego honoru bronią Polki. Do drugiej rundy awansowały obie kwalifikantki. Maja Chwalińska po bardzo dobrej grze pokonała 2:0 Czeszkę Katerinę Siniakovą, a Katarzyna Kawa po 2,5-godzinnym boju wygrała z Kanadyjką Rebeccą Marino 2:1. Trwa mecz Magdy Linette z Meksykanką Fernandą Contreras Gomez. Jutro na korty w Londynie wyjdą Iga Świątek i łodzianka Magdalena Fręch.

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies