Logo Radio Łódź

Kamil Stoch czwarty na dużej skoczni w konkursie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie 2022

Niewiele zabrakło Kamilowi Stochowi do tego, aby zdobyć medal w konkursie olimpijskim. Złotym medalistą został Norweg Marius Lindvik przed Japończykiem Ryoyu Kobayashim i Niemcem Karlem Geigerem.

(Fot. Rafał Oleksiewicz)

Kamil Stoch ze łzami w oczach po konkursie na Igrzyskach w Pekinie

Trzykrotny mistrz olimpijski już w skokach treningowych pokazał, że jest gotowy do walki o medale. Jego pierwszy skok na 137,5 m ustanowił rekord skoczni w Zhangjiakou. Ten rekord został później poprawiony przez czołówkę Pucharu Świata. Po pierwszej serii Polak był czwarty ze stratą czterech dziesiątych do trzeciego Słoweńca Tima Zajca.

W drugiej części zawodów Stoch musiał poszybować 140 metrów aby zwiększyć swoje szanse na olimpijski medal. Niestety, kolejna próba zawodnika z Zębu nie była już tak daleka, jak pierwsza (133,5 m). Ostatecznie Polak przegrał brąz z trzecim Niemcem Karlem Geigerem o 4,1 punktu.

Tuż po konkursie Polak ze łzami w oczach udzielił wywiadu dla jednej ze stacji telewizyjnych. - Szkoda, że skoki to jest dyscyplina, w której trzeba oddać dwa skoki. Najwyraźniej to nie był mój sezon. Trudno mi się z tym pogodzić, poświęciłem naprawdę wiele ostatnio i chciałem dostać większą nagrodę, ale tak widocznie musi być. Muszę odetchnąć, odpocząć i zebrać się w sobie za dwa dni w drużynówce. Dziękuję wszystkim tym, którzy we mnie nie zwątpili - dodał zrozpaczony Kamil Stoch.

Piotr Żyła ukończył rywalizację na 18. miejscu, Paweł Wąsek na 21., a brązowy medalista z normalnej skoczni Dawid Kubacki na 26.

Tym razem nie Kobayashi

Eksperci są zgodni - to był jeden z najbardziej emocjonujących i najlepszych konkursów w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Większość skoków oddawanych przez zawodników przekraczała punkt konstrukcyjny, a nawet zbliżała się do rozmiaru skoczni.

Na koniec pierwszej serii konkursu na dużej skoczni w Zhangjiakou różnice między skoczkami na miejscach od drugiego do piątego były minimalne. Świetny skok oddał faworyt do zwycięstwa oraz mistrz olimpijski z normalnej skoczni Japończyk Ryoyu Kobayashi (142 m). Tuż za nim uplasowali się Norweg Marius Lindvik (140,5 m) oraz Słoweniec Timi Zajc (138,5 m).

Druga seria była pełna emocji, podobnie jak pierwsza. Zdecydowany atak na podium z szóstego miejsca przepuścił lider Pucharu Świata Niemiec Karl Geiger (138 m). Jego świetny skok pozwolił na zdobycie brązowego medalu. Ostateczna batalia o złoto rozstrzygnęła się między Mariusem Lindvikiem i Ryoyu Kobayashi. Norweg postawił Japończyka w trudnej sytuacji, bo skoczył 140 m w gorszych warunkach atmosferycznych niż podczas jego pierwszej próby.

Kobayashi musiał skoczyć w granicach 140 metra, aby ponownie zdobyć złoty medal, ale ostatecznie Japończyk wylądował na 138 metrze i przegrał złoto z Norwegiem o 3,3 punktu.

OLIMPIJSKI SERWIS SPECJALNY.
WSZYSTKIE INFORMACJE W JEDNYM MIEJSCU - ZIMOWE IGRZYSKA OLIMPIJSKIE PEKIN 2022.
SPRAWDŹ TEŻ, PROGRAM STARTÓW POLAKÓW NA ZIMOWYCH IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH PEKIN 2022.
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies