Logo Radio Łódź

Puchar Polski: ćwierćfinał nie dla PGE Skry Bełchatów

Siatkarze PGE Skry Bełchatów ulegli we własnej hali Asseco Resovii Rzeszów 1:3. Tym samym zakończyli zmagania w tegorocznej edycji Pucharu Polski.

(Fot. PGE Skra Bełchatów)

Nerwowa końcówka z happy endem

Pierwszy set bardzo dobrze rozpoczął się dla bełchatowian. Po dobrych atakach Ebadipoura wyszli na prowadzenie 6:3. Ten sam zawodnik chwilę później dorzucił asa. Bezpośredni punkt z zagrywki zdobył także Bieniek. Było 11:7 na korzyść PGE Skry. Po kolejnych akcjach przewaga miejscowych wzrosła nawet do pięciu punktów (15:10). Rzeszowianie musieli gonić wynik.

Złapali kontakt po asie serwisowym Muzaja (18:19), następną piłkę ten zawodnik jednak posłał w aut. W decydującej fazie meczu remis Resovii dał Szerszeń. Po jego udanej zagrywce zrobiło się 23:23. 

Ostatnie dwa słowa w tym secie należały jednak do bełchatowian. Najpierw Ebadipour skutecznie obił blok, a następnie Cebulj zagrał w aut. Pierwsza partia padła łupem gospodarzy.

(Fot. PGE Skra Bełchatów)

Drugi set dla gości

W drugiej nie było już tak dobrze. Po asie serwisowym Muzaja Resovia prowadziła 3:0. Choć gospodarze doprowadzili do remisu (3:3), a po atakach Atanasijevicia i błędach rywali przez chwilę prowadzili (7:6), to nie udało im się utrzymać przewagi. Od stanu 7:7 to bełchatowianie musieli gonić wynik. Doprowadzali do remisu, ale nie mogli wyjść na prowadzenie.

Najgorsze nadeszło jednak przy wyniku 16:14 dla ekipy z Podkarpacia. Cztery kolejne punkty padły łupem gości. Zawodnicy PGE Skry próbowali odrabiać straty, ale ostatecznie seta numer dwa przegrali 19:25. Mecz niejako rozpoczynał się na nowo.

(Fot. PGE Skra Bełchatów)

Tym razem zabrakło szczęścia w końcówce

Niestety, scenariusz kolejnej partii wyglądał bardzo podobnie. Przynajmniej jej początek. Szybkie prowadzenie 3:0 rzeszowian i próba odrabiania strat przez miejscowych. Z biegiem seta gra się jednak coraz bardziej wyrównywała.

Na nieszczęście gospodarzy nie mogli oni wyjść na prowadzenie. Doprowadzali do remisu, ale na nic więcej im rywale nie pozwalali. Przy stanie 24:24 i szansie na piłkę setową, miejscowi posłali piłkę na zagrywce w aut. Setową okazję zmarnował także Drzyzga. Kolejną rzeszowianie już wykorzystali. Najpierw zatrzymali na siatce Bieńka, a następnie akcję z powodzeniem zakończył Muzaj. 

(Fot. PGE Skra Bełchatów)

Resovia grała jak w transie

Wydawało się, że PGE Skra jest w stanie powalczyć o piątą partię. Niestety, od stanu 10:10 w grze gospodarzy coś się zacięło. Z kolei goście grali jak w transie. Gdy na tablicy zrobiło się 20:11 było wiadome, że bełchatowian mógł uratować już tylko cud. Ten się nie wydarzył. Przyjezdni wygrali 25:16, a cały mecz 3:1.

W ćwierćfinale siatkarze z Podkarpacia zagrają z Aluronem CMC Wartą Zawiercie.  

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (25:23; 19:25; 25:27; 16:25)

Składy:

PGE Skra Bełchatów: Kłos, Kooy, Ebadipour, Atanasijevic, Łomacz, Bieniek, libero: Piechocki, Milczarek

Asseco Resovia Rzeszów: Muzaj, Kozamiernik, Szerszeń, Drzyzga, Cebulj, Tammemaa, libero: Potera, Zatorski

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies