Logo Radio Łódź

Napastnik ŁKS-u po zabiegu kolana - teraz czas na rehabilitację

Hiszpan Samuel Corral przeszedł dzisiaj operację kolana. Wkrótce rozpocznie proces rehabilitacji, który potrwa co najmniej pół roku. Z tego też powodu Corral nie będzie brany pod uwagę przez trenera ŁKS-u Wojciecha Stawowego do podstawowej jedenastki.

- Najważniejsza informacja jest taka, że zabieg się udał. Od momentu operacji Samu ćwiczy już codziennie w warunkach domowych, zgodnie z naszymi zaleceniami. Te pierwsze dni, do chwili zdjęcia szwów, są okresem delikatnej rehabilitacji. Później będziemy już mocniej wkraczać z obciążeniem nogi – mówi Marek Jędrzejewski, fizjoterapeuta ŁKS-u.

Grający w Łodzi od ponad roku Corral skarżył się na ból w kolanie od kilku tygodni. Wyniki artroskopii potwierdziły obawy sztabu medycznego ŁKS-u.

Jak dodaje Marek Jędrzejewski, artroskopia jest jedynym badaniem obrazowym, które rzeczywiście oddaje to, co dzieje się w stawie. Jego sztab liczył się z tym, że po „wejściu” do kolana zastanie tam zarówno uszkodzenie więzadła krzyżowego, jak i chrząstki oraz łąkotki. Zdaniem Jędrzejewskiego mogły być lepsze scenariusze, ale klub musi sobie radzić z tym, co jest. Teraz wszystkie siły klubowych medyków skupione są już tylko na tym, aby przywrócić zawodnika jak najszybciej do gry.

Fizjoterapeuta łódzkiego klubu wskazał również czas powrotu do zdrowia 28-letniego napastnika. - W wariancie optymistycznym, który jest też w mojej ocenie wariantem realistycznym, „Samu" ponownie powinniśmy zobaczyć na boisku za sześć miesięcy. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zawalczyć o powrót do formy, pomimo przeciwności losu. Jedyną skuteczną formą przeciwstawienia się jest w tej sytuacji ciężka praca w całym okresie rehabilitacji - kwituje Marek Jędrzejewski.

Trener ŁKS-u Wojciech Stawowy nie będzie mógł skorzystać z usług Corrala, ale to nie oznacza, że nie ma w zanadrzu alternatyw. Możliwym wariantem dla szkoleniowca łódzkiego klubu może być wystawienie Ricardinho, którego przenosiny do klubu przy alei Unii Lubelskiej zostały okrzyknięte hitem transferowym I ligi.

Wicelider tabeli ligowej rozegra swoje pierwsze spotkanie po przerwie zimowej z GKS Tychy w sobotę, 20 lutego o godz. 12.40. Kibice ŁKS-u będą liczyć na dobry występ swojej drużyny, która aktualnie traci dziesięć punktów do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. 

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką