Logo Radio Łódź

Paulo Sousa nowym selekcjonerem Reprezentacji Polski

Portugalczyk Paulo Sousa poprowadzi polskich piłkarzy na Mistrzostwach Europy. Zbigniew Boniek na specjalnej konferencji wyjaśnił też powody decyzji o zwolnieniu Jerzego Brzęczka.

(Fot. Ludo29/wikimedia.org (CC BY-SA 3.0))

- Jestem bardzo zaszczycony i dumny. Dziękuję, że mogę podjąć to wyzwanie. Polska to kraj futbolu. Razem będziemy mogli walczyć o zwycięstwa na Mistrzostwach Europy. Polska ma wielu świetnych graczy. Z odpowiednią mentalnością, dyscypliną, organizacją i właściwym podejściem, razem ze mną, moim sztabem, pracownikami federacji i wsparciem całego narodu, będziemy silni. Cała Polska będzie dumna ze swojej drużyny - powiedział w krótkim przedstawieniu Paulo Sousa, nowy selekcjoner Reprezentacji Polski.

Zbigniew Boniek wyjaśnił, że skrupulatnie zastanawiał się, kto zostanie nowym selekcjonerem. Wyjaśnił też, że z polskich szkoleniowców nie było odpowiedniego kandydata na tę chwilę. - Miałem czas na to, żeby zastanowić się nad nowym selekcjonerem. Nie była to decyzja szybka. Jestem zwolennikiem trenerów polskich. Myślałem, czy ktoś z Polski byłby odpowiednim kandydatem i jedynym, który mógłby być, to był Adam Nawałka, ale byłby to powrót, wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki.

Prezes PZPN nie ukrywał, że z długiej listy nazwisk przewijających się od poniedziałku (18 stycznia) kilku trenerów to były tylko marzenia. - Zapomnijmy o 10 trenerach z topu. Oni idą do klubu i mają słabego zawodnika na lewej obronie, to mówią to i dostają nowego gracza. Tutaj trzeba korzystać z zawodników, którzy są do dyspozycji. Zapomnijmy więc o takich nazwiskach jak Sarri, Allegri.

Jak się okazało, Paulo Sousa zna polskich graczy i sytuację naszej kadry. - Od poniedziałku miałem dużo ofert. Tylko my trenera już wyselekcjonowaliśmy. Byliśmy nawet zaskoczeni jego wiedzą o naszym zespole, naszych piłkarzach - wyjaśnił prezes PZPN.

Sousa pokaże cały potencjał ofensywny polskiej kadry?

O wyborze Paulo Sousy zdecydowała m.in. jego filozofia gry i korzystanie z wielu systemów. - To, co mnie urzekło w trenerze Sousie, to taka swoboda z przechodzenia z jednego systemu gry na drugi. Jak słyszę dywagację, że trudno się przestawić z gry dwoma defensywnymi pomocnikami na jednego, to nie rozumiem tego. To jest Portugalczyk, on ma inną mentalność. Dla niego piłka to jest ty do mnie, ja do ciebie. Portugalczycy to już dawno byliby mistrzami świata, gdyby nie polegało to na strzelaniu goli. Trener Sousa doskonale zdaje sobie sprawę, jaki mógłby być potencjał ofensywny Reprezentacji Polski. Trzeba tylko dostosować obronę, żeby dawała radę przy tym potencjale ofensywnym - tłumaczył Boniek.

Głównymi celami postawionymi przed Paulo Sousą są wyjście z grupy Mistrzostw Europy oraz awans na Mistrzostwa Świata. Do osiągnięcia tego, Portugalczyk będzie musiał też zadbać o odpowiednią komunikację z piłkarzami. - Trener musi budować relacje z całą drużyną. Trener musi to wymiksować, żeby nie było ani "świętych krów", ani graczy pokrzywdzonych. Kiedyś zaimponował mi Mourinho, który powiedział, że jest ciężkim trenerem tylko dla tych, którzy nie myślą o drużynie - wskazał Boniek, dodając: - Na koniec sierpnia kończy się moja kadencja. Zawsze mówiłem, że chcę zostawić nowemu prezesowi czystą kartę. I tak będzie, jeśli drużyna nie awansuje na Mistrzostwa Świata, kontrakt z Paulo Sousą zostanie zakończony.

Paulo Sousa to dwukrotny triumfator Ligi Mistrzów jako piłkarz. Był też mistrzem Świata do la 20. Występował m.in. w Juventusie Turyn, Borussi Dortmund, Benfice Lizbona i Interze Mediolan. Rozegrał 51 spotkań w dorosłej Reprezentacji Portugalii. Jego kariera trenerska nie jest aż tak spektakularna. Prowadził m.in. Leicester City, FC Basel, Fiorentinę Florencja, chińskie Tianjin Quanjian, a ostatnio Girondis Bordeaux.

Boniek: "Z trenerem Brzęczkiem nie osiągnęlibyśmy więcej"

O zwolnieniu Jerzego Brzęczka Polski Związek Piłki Nożnej poinformował w poniedziałek (18 stycznia). Zbigniew Boniek wyjaśnił, że decyzja o zwolnieniu została bardzo dokładnie i spokojnie przemyślana. - Po meczach listopadowych miałem operację oka. Później miałem trochę czasu. Analizując wszystkie za i przeciw, doszedłem do wniosku, że ta kadra w tej konfiguracji nie mogła by pójść do przodu. Ta kadra musi iść do przodu, a w moim przekonaniu z trenerem Brzęczkiem, nie udałoby się to.

Boniek wyjaśnił, że w jego ocenie, w ostatnim czasie nierówno rozkładała się presja nakładana przez opinię społeczną. - Wytworzyła się jednak taka atmosfera, że wszystkie porażki były winą trenera. Drużyna, gdzie presja nie jest rozłożona na trenera i piłkarzy, nie może osiągać dobrych wyników. Pewien pułap został osiągnięty. W tej konfiguracji lepiej by nie było.

Prezes PZPN przyznał, że nie ma nigdy pewności, iż zmiana trenera będzie dobrym wyborem, ale nie będzie sobie miał nic do zarzucenia. - Każdy nowy trener jest nadzieją, a nie pewnikiem. Podejmując taką decyzję zastanawiałem się, czy jak nowy trener nie będzie miał sukcesów, to nie będę czuł żalu. Nie, uważam, że z trenerem Brzęczkiem nie osiągnęlibyśmy więcej. W grze zespołu był marazm.

Konferencję Zbigniewa Bońka można obejrzeć poniżej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką