Logo Radio Łódź

Koszmarny wypadek na finiszu pierwszego etapu TdP 2020. Holenderski sprinter w stanie ciężkim

Holender Fabio Jakobsen jest w stanie śpiączki farmakologicznej, a lekarze walczą o jego życie. Kolarz Deceuninck-Quick Step uległ makabrycznemu wypadkowi na finiszu pierwszego etapu Tour de Pologne w Katowicach. Przy prędkości ok. 80 km/h został zepchnięty na barierki przez swojego rodaka Dylana Groenewegena (Jumbo-Visma), który jako pierwszy minął linię mety.

(Fot. mat. prasowe TdP)

Do pierwszego etapu tegorocznego Tour de Pologne peleton wyruszył ze Stadionu Śląskiego. Wcześniej upamiętniono Bjorga Lambrechta, który zginął na trasie polskiego wyścigu dokładnie rok temu (5 sierpnia 2019 roku). 

Zgodnie z przewidywaniami utworzyła się ucieczka, w której znaleźli się Maciej Paterski (Reprezentacja Polski), Kamil Małecki (CCC), Holender Julius van den Berg (EF Pro Cycling) i Brytyjczyk Sam Brand (Novo Nordisk).

Zawodnicy między sobą rozegrali lotne premie, ale peleton nie pozwolił im dojechać do mety na prowadzeniu. Wszyscy ostrzyli sobie zęby na finisz w "stolicy polskiego sprintu", czyli przy katowickim Spodku, gdzie kolarze osiągają prędkości 80-90 km/h. 

Sprinterzy walczyli zaciekle, ale tuż przed kreską wydarzył się koszmarny wypadek. Dylan Groenewegen zajechał drogę i jeszcze wystawił łokieć w stronę, próbującego minąć go przy barierkach Fabio Jakobsenowi. Kolarz grupy Deceuninck-Quick Step stracił równowagę, wpadł w barierki, które nie wytrzymały naporu. Później Holender jeszcze staranował fotoreportera. Pierwszy linię mety zdążył minąć Groenewegen, po czym sam upadł. Po nim przejechał kolejny z zawodników. Upadło jeszcze kilku kolarzy.

Oczy wszystkich były zwrócone jednak w stronę Jakobsena, któremu długo udzielono pomocy. Na mecie pojawił się helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował Holendra do szpitala w Sosnowcu. Kolarz ma bardzo poważne urazy twarzy. Lekarze walczą o jego życie.

Sędziowie zdyskwalifikowali natomiast Groenewegena, którego potępiają ludzie z peletonu. Szef grupy Deceuninck-Quick Step Patrick Lefevere, nie owijał w bawełnę, pisząc na Twitterze, że za takie zachowanie należy się dożywotnia dyskwalifikacja, a nawet więzienie.

Pierwsze miejsce zostało przyznane Jakobsenowi, drugie Francuzowi Marcowi Sarreau, a trzecie Słoweńcowi Luce Mezgecowi. Najlepszy z Polaków Szymon Sajnok został sklasyfikowany na 6. miejscu. Organizatorzy odwołali ceremonię dekoracji.

opracowane na podstawie IAR

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką