Logo Radio Łódź

Mundial 2014. Żewłakow o dwóch obliczach Brazyli

„Piłka łagodziła obyczaje w Brazylii. W dniu meczu gospodarzy wszyscy się zatrzymywali. Trzeba jednak przyznać, że kraj nie zdążył ze wszystkimi przygotowaniami” - stwierdził Marcin Żewłakow po powrocie z miesięcznego pobytu w „Kraju Kawy”.

Były napastnik reprezentacji Polski komentował mecze piłkarskich mistrzostw świata dla telewizji, po przyjeździe do kraju podzielił się swoimi spostrzeżeniami z Tomaszem Kowalczykiem.

Tomasz Kowalczyk: Z jaką kulturą można było zderzyć się w Brazylii?

Marcin Żewłakow: Brazylię podzieliłbym na tę z mundialem i tę bez mundialu, bo mistrzostwa świata na pewno tchnęły w kraj nowego ducha. To wszystko co działo się w dniu meczu gospodarzy, to jak Brazylijczycy podchodzili do wielu spraw, można określić zdaniem - „piłka łagodzi obyczaje”. Będę to pamiętał naprawdę długo. Natomiast o Brazylii jako o miejscu do życia już tak ciepło nie będę myślał. Chciałem zobaczyć, poznać po trosze ten kraj, natomiast po miesiącu nie tęsknię tak, że chciałbym tam wracać. Zobaczyłem i z tego się cieszę.

TK: Ile meczów skomentowałeś, jakie miasta zobaczyłeś, jakie wrażenie zrobiły stadiony i który najbardziej zapadnie w pamięci?

MŻ: Było dziesięć meczów. Jeżeli mam wybrać jakiś stadion, to ten przy którym „rezydowaliśmy”, że tak się wyrażę. Arena Fonte Nova w Salvadorze zapadnie w pamięci szczególnie dlatego, że padało na niej mnóstwo bramek. Nawet, jak mecz nie był zbyt porywający, to zawsze były gole, poza ostatnim spotkaniem Holandii z Kostaryką, gdzie zdecydowały rzuty karne. Jeśli chodzi o miasto, to najbardziej przypadła mi do gustu stolica - Brasilia. Recife, Natal, Salvador sprawiały troszkę gorsze wrażenie. Manaus było też bardzo atrakcyjne, trochę naszej cywilizacji w sercu amazońskiej dżungli, poza tym spotkaliśmy tam bardzo przyjacielskich ludzi, którzy wyraźnie chcieli żeby ich dobrze zapamiętać. Trzy dni, każdy dzień to duża otwartość i sympatia ze strony ludzi, wychodzenie naprzeciw i ta indiańska uroda, która wydawała się bardzo egzotyczna. Tak więc Manaus i Brasillię zapamiętam bardzo pozytywnie.

TK: „Igrzyska zamiast chleba” - mówiło się o mundialu przed jego rozpoczęciem. Czy rzeczywiście tak było, kraj zorganizował imprezę ponad stan ?

MŻ: Miejscowi ludzie mówili, że mundial nie jest organizowany w zbyt dobrych czasach ekonomicznych dla Brazylii. Według społeczeństwa są inne potrzeby i kiedy ludzie patrzą na stadiony, które są wybudowane w miastach, gdzie nie ma piłki na wysokim poziomie, to zastanawiają się czumu nie edukacja, czemu nie opieka medyczna? W Brazylii trwa głęboka dyskusja, właściwie żal społeczeństwa, że pewne rzeczy mogłyby być bardziej wygładzone. Zresztą muszę też przyznać, że Brazylia nie wyrobiła się z przygotowaniami. Niektóre drogi, wiadukty, ronda były zaplanowane, ale nie są do końca wyszykowane, więc organizacyjnie była to pewnego rodzaju „niedoróbka”. Jeżeli chodzi o stadiony to tu świat wyglądał zupełnie inaczej, tam wszystko się zmieniało, było perfekcyjne, meczom na tych obiektach towarzyszyła magia. Wszyscy koncentrowali się tam już na futbolu, wg hasła: „Futbol uświęca środki”.

Marcin Żewłakow wystąpił w 25 meczach reprezentacji Polski i strzelił pięć goli, dla biało-czerwonych, podczas Mundialu w Korei i Japonii, zdobył bramkę w meczu ze Stanami Zjednoczonymi. Grał m.in. w Polonii Warszawa, KSK Beveren, Excelsiorze Mouscron, FC Metz, APOEL-u Nikozja, GKS-ie Bełchatów czy Koronie Kielce. Po zakończeniu kariery piłkarskiej został komentatorem telewizyjnym.  

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką