Logo Radio Łódź

Widzew stanowczo potępia atak pseudokibiców na piłkarzy [OŚWIADCZENIE]

Działacze Widzewa Łódź stanowczo odcięli się grupy pseudokibiców, którzy po meczu ze Zniczem Pruszków wbiegli na murawę i atakowali piłkarzy. - Ataki fizyczne na zawodników to zachowania, które ścigane będą z urzędu - czytamy w specjalnym oświadczeniu.

Piłkarze Widzewa Łódź, mimo porażki ze Zniczem Pruszków 0:1, awansowali do Fortuna 1. Ligi. Grupa osób, która oglądała spotkanie z wysokości trybun po końcowym gwizdku wdarła się na murawę. Oprócz ubliżania piłkarzom, zabierania koszulek, doszło też do rękoczynów. Ucierpieli Robert Prochownik i Adam Radwański. Sytuację w dzisiejszym (26 lipca) programie Cafe Futbol w Polsat Sport bardzo krytycznie ocenił m.in. prezes PZPN - Zbigniew Boniek. Władze Widzewa odcięły się od tych karygodnych zachowań. - Klub Widzew Łódź stanowczo potępia wydarzenia, które nastąpiły po końcowym gwizdku sobotniego spotkania ze Zniczem Pruszków i będzie dążyć do ukarania ich sprawców - czytamy w specjalnym oświadczeniu na stronie klubu.

W Widzewie przyznają, że postawa drużyny mogła budzić zastrzeżenia, i że emocje w piłce, również te negatywne, są normalne, ale w sobotni (25 lipca) wieczór na Stadionie Miejskim przy al. Piłsudskiego 138 granice zostały przekroczone. - Już samo wtargnięcie na plac gry jest złamaniem ustawy o bezpieczeństwie imprez masowym, a ataki fizyczne na zawodników to zachowania, które ścigane będą z urzędu - zapowiadają włodarze Widzewa.

Na naszym nagraniu widać, m.in. jak Marcin Robak oddaje koszulkę, chcąc załagodzić sytuację, a później jak grupa pseudokibiców atakuje i przewraca Adama Radwańskiego, który następnie opuszcza murawę, trzymając się za głowę:

Klub zapewnia też, że będzie chciał ukarania sprawców zdarzeń, które szeroko są komentowane w całej piłkarskiej Polsce. - Widzew nie pozostawi tych czynów bez reakcji i dążyć będzie do ukarania sprawców. Wyciągnięte zostaną wobec winnych konsekwencje, włącznie z rozwiązaniami prawnymi, takimi jak zakazy stadionowe. Mamy jednocześnie świadomość, że negatywne zachowania jednostek rzutują na opinię o całej widzewskiej społeczności, która od lat pracowała na miano najlepszej w kraju. (...) Tym bardziej dołożymy wszelkich starań, by sprawcy nie pozostali bezkarni. Serce Łodzi to dom wszystkich widzewiaków, miejsce spotkań rodzin i przyjaciół i tylko jako takie może być postrzegane - kończą władze Widzewa.

Tu z kolei widać, jak dwóch pseudokibiców podbiega do Roberta Prochownika, najpierw zdzierają z niego koszulkę, a następnie jeden z chuliganów uderza młodego piłkarza w twarz:

Pełna treść oświadczenia dostępna jest poniżej

"Oświadczenie klubu w sprawie zajść po meczu ze Zniczem

Klub Widzew Łódź stanowczo potępia wydarzenia, które nastąpiły po końcowym gwizdku sobotniego spotkania ze Zniczem Pruszków i będzie dążyć do ukarania ich sprawców.

Sobotni mecz ze Zniczem miał być wspólnym świętem widzewskiej rodziny. Tego dnia, zgodnie z oczekiwaniami całej społeczności, Widzew miał zapewnić sobie upragniony i od dawna wyczekiwany awans do I ligi. Klub, mając to na uwadze, dołożył wszelkich starań, by tego dnia na stadionie znalazło się aż 9 tysięcy kibiców.

Klub awansował do wyższej klasy rozgrywkowej, ale styl sportowy, w jakim tego dokonał, na pewno pozostawiał wiele do życzenia i był daleki od oczekiwań. W związku z tym zrozumiałe są negatywne odczucia kibiców i ich niezadowolenie. Wszyscy wierzyliśmy, że w sobotni wieczór, niezależnie od poprzednich niepowodzeń, będziemy mogli cieszyć się z awansu.

Żadne rozstrzygnięcia sportowe, ani największy nawet pokład negatywnych emocji, nie mogą być jednak wytłumaczeniem zachowań, do których doszło na płycie boiska po końcowym gwizdku. Już samo wtargnięcie na plac gry jest złamaniem ustawy o bezpieczeństwie imprez masowym, a ataki fizyczne na zawodników to zachowania, które ścigane będą z urzędu.

Widzew nie pozostawi tych czynów bez reakcji i dążyć będzie do ukarania sprawców. Wyciągnięte zostaną wobec winnych konsekwencje, włącznie z rozwiązaniami prawnymi, takimi jak zakazy stadionowe.

Mamy jednocześnie świadomość, że negatywne zachowania jednostek rzutują na opinię o całej widzewskiej społeczności, która od lat pracowała na miano najlepszej w kraju, a jej dokonania oceniane były przede wszystkim przez pryzmat znakomitej atmosfery na stadionie przy al. Piłsudskiego 138, a także kolejnych rekordów frekwencji.

Tym bardziej dołożymy wszelkich starań, by sprawcy nie pozostali bezkarni. Serce Łodzi to dom wszystkich widzewiaków, miejsce spotkań rodzin i przyjaciół i tylko jako takie może być postrzegane."

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką