Logo Radio Łódź

Rajd Dakar 2020. Kłopoty z GPS-ami na III etapie [ZDJĘCIA, WIDEO]

Podczas III etapu Rajdu Dakar 2020 kierowcy poruszali się wokół miasta Neom. Teren był bardzo malowniczy, a w końcówce odcinka specjalnego pojawiły się problemy z urządzeniami GPS.

(Fot. A.S.O/DPPI/E. Vargiolu, Katarzyna Tutak)

Godzina 14:45

Krzysztof Jarmuż i Arkadiusz Lindner ukończyli III etap tegorocznego Rajdu Dakar! Zgierzanin zajął 58. miejsce. Dużo stracił w końcówce, nawet mimo zweryfikowania wyników w oparciu o wcześniejszy punkt pomiaru. W kategorii bez serwisu Jarmuż zajął siódme miejsce, tracąc do Florenta Vayssade prawie 20 minut. Takie samo miejsce ma on w tej chwili w klasyfikacji generalnej.

Z kolei Lindner przyjechał prawie godzinę za zwycięzcą rywalizacji quadów - Giovannim Enrico. Zajął 13. miejsce. Na tę chwilę w generalce jest 14., ale jeszcze nie wszyscy zawodnicy ukończyli zmagania.

Godzina 14:25

Przed chwilą organizatorzy wydali komunikat, że z powodu problemów technicznych wpływających na urządzenia GPS motocyklistów, ich wyniki zostaną zweryfikowane nie na podstawie ostatniego punktu pomiaru czasu, a na podstawie punktu znajdującego się na 389. kilometrze. To może być dobry znak dla Krzysztofa Jarmuża, którego na linii mety urządzenia GPS nadal nie wychwyciły.
Na oficjalne wyniki musimy jednak poczekać.

Nie wiadomo, czy podobnej decyzji nie będzie w sprawie quadów. W tej kategorii bowiem od co najmniej godziny na mecie mamy tylko sześciu zawodników, a nie mieli oni aż tak dużej przewagi nad resztą.

Godzina 14:01

Nadal nie ma jeszcze zawodników z naszego regionu na finałowym punkcie. Potwierdzają się jednak informacje, że ten waypoint jest trudny do znalezienia. Można tu stracić dużo cennych minut.

Godzina 13:35 

Krzysztof Jarmuż niebawem powinien minąć linię mety III odcinka specjalnego. Oby jednak nie pobłądził na ostatnim kilometrze, jak zrobił to dzisiaj jeden z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa - Toby Price, który przez cały etap jechał w czołówce, a później stracił pół godziny.

Tymczasem oglądaliśmy też zaciekłą walkę na finiszu quadów. Giovanni Enrico o 1 minutę wyprzedził Simona Vitse'a. 35 sekund po Francuzie dojechał drugi z Chilijczyków, lider w generalce - Ignacio Casale. Rafał Sonik stracił dzisiaj do Enrico ponad 12 minut. Czekamy też na finisz Arka Lindnera.

Dobre wieści dla polskich kibiców także w rywalizacji samochodów. Jakub Przygoński był dzisiaj trzeci, tracąc do zwycięzcy Carlosa Sainza tylko 4 minuty i 19 sekund. Przygoński ma jednak duże straty w generalnej klasyfikacji z powodu awarii skrzyni biegów na pierwszym etapie.

Godzina 13:00

Jarmuż jest już na ostatniej części dzisiejszego odcinka specjalnego. Na 352. kilometrze miał 47. czas wśród wszystkich motocyklistów. Arkadiusz Lindner był z kolei na tym punkcie pomiarowym 13. wśród quadów. Czekamy...

Godzina 12:00 

Pierwsi motocykliści są już na mecie. Etap wygrał Ricky Barbec. Krzysztof Jarmuż jeszcze nie minął przedostatniego punktu pomiaru. A jakie widoki mają dzisiaj zawodnicy? Zobaczcie sami:

Godzina 10:52 

251. kilometr także za Arkadiuszem Lindnerem. Łodzianin stracił trochę czasu, ale plasuje się na 13. miejscu. Na prowadzenie wyszedł Chilijczyk Giovanni Enrico, który wyprzedza swojego rodaka, lidera klasyfikacji generalnej, Ignacio Casale o ponad 2 minuty. Kolejne dwie minuty straty ma Rafał Sonik - jedyny polski zwycięzca Dakaru.

Godzina 10:40

Krzysztof Jarmuż na 251. kilometrze zaliczył spory awans. Wcześniej widzieliśmy go w granicach 55.-60. miejsca, a na tym pomiarze ma 48. czas. Przed startem zgierzanin obawiał się jednak tego odcinka specjalnego.

Godzina 9:35

Jarmuż minął 200. kilometr. Do liderującego dzisiaj Rickiego Brabeca traci 34 minuty. Lider klasyfikacji bez serwisu Emanuel Geynes jest 13 minut przed zgierzaninem.

Z kolei Arkadiusz Lindner dzisiaj, podobnie jak wczoraj, trzyma się w środku stawki quadów. Na 125. kilometrze miał 11. czas, tracąc do lidera Ignacio Casale 11,5 min. A jak dzisiaj wystartował łodzianin? Zobaczcie sami:

Godzina 8.20

Krzysztof Jarmuż jest już na 125. km trasy. 

Pierwsi motocykliści wystartowali przed godziną 6. W stawce jest zgierzanin Krzysztof Jarmuż, który wczoraj miał problemy z nawigacją. W klasyfikacji bez serwisu zajmuje ósme miejsce. Do podium traci jednak niespełna 15 minut. 

W rywalizacji quadów na dwudziestą pozycję wskoczył łodzianin Arkadiusz Lindner. On był wczoraj bardzo zadowolony. Jak będzie dzisiaj? Przekonamy się za kilka godzin.

(Fot. Kasia Tutak)

Czytaj także:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką