Logo Radio Łódź

Rajd Dakar 2020. Jarmuż błądził, Lindner już bez problemów [WIDEO, ZDJĘCIA]

Łodzianin Arkadiusz Lindner i zgierzanin Krzysztof Jarmuż pokonali drugi etap tegorocznego Rajdu Dakar. Obaj uniknęli poważniejszych problemów na trasie.

16.00

Zgierzanin Krzysztof Jarmuż na drugim etapie Rajdu Dakar 2020 zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji jazdy motocyklem bez serwisu. Trudnością dzisiaj było to, że zawodnicy późno otrzymali tak zwane roadbooki. Jarmuż nie ukrywa, że miał problemy z nawigacją. - Odcinek strasznie dziwny, nie podobał mi się. Dwa razy się zgubiłem, straciłem dużo czasu. Ale ogólnie dobry dzień do jechania, nie miałem jakichś większych afer, przewrotek - mówił po zakończeniu przejazdu. 

Jarmuż motocykl musi serwisować sam. Zgierzanin mówi, że omijają go poważniejsze awarie. - Mam taki problem, że czasami bieg mi nie wchodzi. Nie wiem, czy coś się ze skrzynią dzieje, czy ja coś nogą trącam - dodaje kierowca.

W klasyfikacji generalnej motocykli bez serwisu Jarmuż zajmuje ósme miejsce. Do podium traci niespełna 15 minut.

Kolejny etap już jutro.

Krzysztof Jarmuż odpoczywa po drugiem etapie wyścigu. (Fot. Kasia Tutak)

 Godzina 14.40 

Arkadiusz Lindner ukończył drugi etap Rajdu Dakar 2020. Łodzianin po wczorajszej walce ze swoim quadem i dojechaniu jako ostatni, dzisiaj zajął dwunaste miejsce. Do zwycięzcy Ignacio Casal stracił półtorej godziny. W klasyfikacji generalnej pozostanie ostatni. Drugi jest inny Polak - Rafał Sonik.

 Godzina 14.20 

Czekając na finisz Arka Lindnera i pierwsze podsumowanie etapu od Krzyśka Jarmuża, zachęcamy do podziwiania widoków z dzisiejszego etapu.

(Fot. A.S.O/DPPI/J.Delfosse)

Godzina 13.30

Lindner jest już na ostatniej części dzisiejszego etapu. Na przedostatnim punkcie pomiarowym miał bardzo dobry, dziewiąty czas!

Pojawiły się też wstępne wyniki motocyklistów. W klasyfikacji Original by Motul, czyli bez serwisu, Krzysztof Jarmuż był dzisiaj dziewiąty. Zadecydowała o tym wolniejsza końcówka. Niewykluczone też, że zgierzanin dostanie jeszcze niewielką karę, bo nie ma jego czasu z przedostatniego pomiaru. W klasyfikacji po dwóch odcinkach Jarmuż jest ósmy, ale do drugiej pozycji traci niespełna kwadrans.

Godzina 12:39

Krzysztof Jarmuż ukończył drugi etap tegorocznego Rajdu Dakar. Zgierzanin trasę odcinka specjalnego z Al-Wadżh do Neom pokonał w czasie 5,5 godz.
Etap motocyklistów wygrał Botswańczyk Ross Branch

Musimy jeszcze poczekać na oficjalną informację o miejscu Jarmuża w klasyfikacji bez serwisu. Prawdopodobnie dostanie on karę czasową za ominięcie jednego punktu na trasie. Z czasów wygląda, że znów będzie w czołówce. Przypomnijmy - wczoraj był czwarty.

Na trasie pozostaje Arkadiusz Lindner. Łodzianin dzisiaj nie ma już problemów z quadem. Jedzie w okolicach dwunastego miejsca. 

Krzysztof Jarmuż był dobrze nastawiony przed startem II odcinka (Fot. Kasia Tutak)

Godzina 11:45

Pierwsi motocykliści są już na mecie. Dzisiejszy etap wygrał Botswańczyk Ross Branch. Krzysztof Jarmuż jest tuż przed 314. kilometrem. Plasuje się na miejscu w granicach 60. w klasyfikacji ogólnej. Wśród motocyklistów jadących bez pomocy serwisu jest jednak w czołówce.

Około 50 kilometrów z tyłu znajduje się Arkadiusz Lindner. Łodzianin na 214. kilometrze był 13. Widać, że chce jak najszybciej dojechać, żeby móc zregenerować się po wczorajszym etapie, przez który spał tylko 1,5 godziny.

Przypomnę, że dzisiejszy odcinek specjalny ma 367 kilometrów.

Oczekując na kolejne wieści z trasy, zachęcamy do przypomnienia sobie, jak wyglądał pierwszy etap w wykonaniu naszych zawodników. Relację z pierwszego etapu znajdziesz tutaj

Godzina 10.14

Dzisiaj Arkadiusz Lindner nie ma problemów i szybko dojeżdża do kolejnych punktów. Na 104. kilometrze miał 11. czas, tracąc do liderującego Ignacio Casale niespełna kwadrans. Jarmuż jest już dwa waypointy dalej. Jego miejsca w klasyfikacji ogólnej waha się dzisiaj między 55. a 60. Jednak w kategorii bez serwisu utrzymuje się w czołówce.


Organizatorzy zapowiedzieli ten etap jako początek "Super Maratonu" dla motocykli i quadów. Właśnie w tych kategoriach startują zgierzanin Krzysztof Jarmuż i łodzianin Arkadiusz Lindner. - Dodatkową trudnością dzisiaj jest to, że nie dostajemy roadbooka, czyli tej naszej książki drogowej, według której jedziemy. Zawsze dostajemy ją przed startem wieczorem, więc mamy czas zapoznać się z trasą i z tym, co nas czeka. A tutaj dostajemy roadbooka, montujemy go do motocykla i ruszamy. To jest takie utrudnienie, ale sobie poradzę. Dzisiaj trzeba się skoncentrować na nawigacji - powiedział tuż przed startem Jarmuż, który po pierwszym dniu jest czwarty w klasyfikacji motocykli bez serwisu.

Debiutujący w Dakarze Lindner po dużych problemach z quadem dojechał wczoraj jako ostatni w całej stawce. Najważniejsze jest dla niego to, że może kontynuować przygodę z Dakarem. Mimo, że Lindner spał tylko 1,5 godziny, na starcie był pełen optymizmu.

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką