Logo Radio Łódź

Rozczarowany Sokół, rewelacyjne Lechia i Unia. Łódzkie podsumowanie III ligi

Trzy drużyny z województwa łódzkiego uplasowały się w pierwszej czwórce I grupy III ligi. Dla dwóch to był sukces, za jednej rozczarowanie. Czwarty przedstawiciel naszego regionu zajął miejsce w środku stawki.

O tym, kto awansuje do II ligi dowiedzieliśmy się dopiero po ostatniej kolejce sezonu 2018/2019 I grupy III ligi. Legionovia postawiła "kropkę nad i", pokonując Znicza Biała Piska. Za plecami klubu z Mazowsza uplasowały się trzy z czterech drużyn z województwa łódzkiego. Trzeba przyznać, że dla dwóch był to sukces, dla trzeciego - który był jednak najwyżej, bo na drugiej pozycji - ogromne rozczarowanie. To Sokół Aleksandrów Łódzki, który wiosną roztrwonił 9-punktową przewagę nad legionowianami. - Jesteśmy rozczarowani. Cel był jeden - awans. Celu nie zrealizowaliśmy. To na pewno moja porażka. Nie dotrzymaliśmy kroku Legionovii - przyznał po ostatnim spotkaniu Bogdan Jóźwiak, trener aleksandrowian, który wiosną zastąpił Sławomira Majaka.

Sokół dobrze spisywał się na wyjazdach - patrząc na taką tabelę, był pierwszy, nie przegrywając ani razu. Gorzej było u siebie. Dziesięć zwycięstw przy trzech remisach i czterech porażkach, to był gorszy wynik nie tylko od pierwszej Legionovii, ale też trzeciej Lechii Tomaszów Mazowiecki, czwartej Unii Skierniewice, a nawet piątego Sokoła Ostróda. - Bijemy się w pierś. To wchodzi w głowę, że kolejny sezon nie potrafimy awansować. Brakło koncentracji, doświadczenia, czy szczęścia w kilku spotkaniach. Wyjazdy były dla nas o wiele łatwiejsze, ale nie wiem dlaczego. Mecze u nas się nie układały. Może na wyjazdach był bardziej otwarty futbol - nie ukrywał Aleksander Ślęzak, kapitan Sokoła.

Aleksandrowianie w ostatniej kolejce sezonu przegrali u siebie z Lechią, przez co, do Legionovii stracili ostatecznie pięć punktów. Z kolei tomaszowianie zajęli trzecią pozycję z dorobkiem o 10 "oczek" mniejszym od Sokoła. Mimo to, ich kibice mogą być dumni. - Dla mnie była to rewelacja ligi na wiosnę - ocenia Jóźwiak, który jeszcze w tamtym sezonie trenował lechistów. - Trener Bogdan doskonale znał sytuację po jego odejściu, nie spodziewał się, że tak szybko uda się stworzyć grupę, która będzie zespołem. To nam się jednak udało - wyjaśnia Daniel Myśliwiec, szkoleniowiec tomaszowian.

Lechia grała nie tylko efektywnie, ale też efektownie. Świadczą o tym 64 strzelone gole. Więcej miały tylko Olimpia Zambrów (66) i Legionovia (87). - Taki był mój cel przyjścia do Lechii - nie chcieliśmy tylko "ciułać" punktów, ale dać widowisko. Jestem zadowolony, że moi piłkarze mają tyle pasji, tyle energii i chęci do ciężkiej pracy. Nie po to, ktoś przychodzi, traci swój cenny czas, żeby tylko zobaczyć, kto wygra. To musi być na co popatrzeć, musi to być show. Sezon III-ligowy był optymistyczny - nie ukrywa Myśliwiec.

Powody do radości mogą mieć też w Skierniewicach. Tamtejsza Unia, mimo że była beniaminkiem, zgromadziła 63 punkty (o jeden mniej od Lechii) i pewnie zajęła czwarte miejsce, wyprzedzając m.in. Sokoła z Ostródy, czy Polonię Warszawa. W środku stawki uplasował się z kolei Pelikan Łowicz, który był ostatecznie dziewiąty (45 punktów).

W nowym sezonie do tego grona drużyn z województwa łódzkiego w I grupie III ligi dołączy RKS Radomsko.

Posłuchaj więcej:

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką