Logo Radio Łódź

Sportowe podsumowanie 2018 roku w Łódzkiem [ZDJĘCIA]

Sukcesy drużynowe i indywidualne oraz dalsza rozbudowa bazy treningowej - taki był 2018 rok w sporcie w regionie łódzkim. Które wydarzenia były najważniejsze?

"Hat-trick" Kszczota

Miniony rok był zdecydowanie popisem Adama Kszczota. Zawodnik RKS-u Łódź zdobył trzy tytuły. Najpierw, po raz pierwszy w karierze, został halowym Mistrzem Świata. Uczynił to 3 marca w Birmingham.

W lipcu łodzianin został Mistrzem Polski, ale nietypowo, bo na dystansie 1500 m. Występ w Lublinie był jednak "treningiem" wytrzymałości przed najważniejszą imprezą roku - Mistrzostwami Europy w Berlinie.

Jak się okazało 11 sierpnia, przygotowania przebiegły wyśmienicie i Kszczot został pierwszym sportowcem w historii, który tytuł Mistrza Europy w biegu na 800 m zdobył trzy razy z rzędu.

Adam Kszczot miał w tym roku wielkie powody do radości (Fot. Paweł Skraba, Robert Zwoliński)

PGE Skra wraca na tron

Początek maja był niezwykle udany dla siatkarzy PGE Skry Bełchatów. Podopieczni Roberto Piazzy w doskonałym stylu zdobyli Mistrzostwo Polski. W finałowej rywalizacji bełchatowianie rozbili ówczesnych mistrzów - ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. U siebie wygrali 3:0, a na wyjeździe 3:1 i o losach złotych medali nie musiało przesądzać dodatkowe trzecie spotkanie.

To dziewiąty tytuł w historii dla PGE Skry, a zarazem pierwszy po czteroletniej przerwie.

Rozpoczęcie nowego sezonu jak na razie nie było tak udane dla bełchatowian, ale żółto-czarni zdążyli już zdobyć Superpuchar Polski, pokonując bez problemów Trefla Gdańsk.

Siatkarze PGE Skry w decydujących meczach o Mistrzostwie i Superpucharze Polski (Fot. Piotr Warner/Radio Opole, PGE Skra Bełchatów)

Łódź siatkówką stoi

W minionych 12 miesiącach Łódź stała się stolicą polskiej siatkówki żeńskiej. Do będących w czołówce Grot Budowlanych dołączył ŁKS Commercecon. Łodzianki co prawda nie dały rady zdetronizować Chemika Police, ale ełkaesianki zdobyły srebrne, a budowlane brązowe medale Mistrzostw Polski.

Do Derbów Łodzi doszło także w finale Pucharu Polski. W rozgrywanym w Nysie spotkaniu lepsze okazały się zawodniczki Grot Budowlanych, które nowy sezon (2018/2019) rozpoczęły jeszcze od ponownego zdobycia Superpucharu Polski.

W przerwie letniej działacze budowlanych dokonali też prawdziwego hitu transferowego, podpisując kontrakt z Jovaną Brakocević-Canzian.

Obie łódzkie drużyny siatkarskie grają też w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Ełkaesianki rozpoczęły rywalizację od niespodzianki - wygrały u siebie z SSC Palmberg Schwerin. Grot Budowlane zwycięstwo odniosły w drugiej kolejce fazy grupowej, pokonując RC Cannes.

Wydaje się, że i ŁKS Commercecon, i Grot Budowlani również w tym roku powalczą o medale Mistrzostw Polski. Czy tym razem pokonanym polu pozostawią Chemika Police?

Łódzkie siatkarki miały wiele powodów do radości w 2018 roku

Niezawodni Mistrzowie

Ponownie nie zawiedli rugbyści Master Pharm Budowlanych Łódź. Podopieczni Przemysława Szyburskiego zdobyli trzecie z rzędu Mistrzostwo Polski. W decydującym starciu pokonali Ogniwo Sopot 38:16. Mecz odbył się na Stadionie Miejskim przy al. Piłsudskiego 138 w Łodzi.

To zarazem ósmy tytuł mistrzowski w historii klubu.

Rugbyści Master Pharm Budowlanych za Mistrzostwo Polski otrzymali 150 tys. zł od miasta (Fot. Sebastian Szwajkowski)

Spokojna odbudowa ŁKS-u

Miniony rok był kolejnym krokiem w odbudowie piłkarskiej drużyny ŁKS-u. Gracze Łódzkiego Klubu Sportowego bez problemu wywalczyli awans do I ligi.

W przerwie letniej działacze zdecydowali się na zmianę trenera. Wojciecha Robaszka zastąpił Kazimierz Moskal i ełkaesiacy grają jeszcze lepiej. Na zapleczu ekstraklasy są jedną z lepszych drużyn. Po 21 rozegranych kolejkach zajmują czwarte miejsce w tabeli, ale do drugiego (premiowanego awansem) tracą tylko jeden punkt.

W minionym roku ŁKS świętował także 110-lecie istnienia. Kibiców może na pewno cieszyć stabilizacja i rozsądne zarządzanie.

Wiosną ŁKS cieszył się z awansu do I ligi, a latem trenerem został Kazimierz Moskal (Fot. Sebastian Szwajkowski)

Rok pełen wrażeń w Widzewie

Co raz bliżej powrotu do ekstraklasy jest też Widzew. Łodzianie nie bez problemu wywalczyli awans do II ligi, decydujące trzy punkty zdobywając dopiero w ostatnim meczu sezonu w Ostródzie.

Rozgrywki II ligi łodzianie rozpoczęli z wysokiego "C", ale pod koniec roku piłkarze mieli kryzys i zimę spędzają na drugim miejscu w tabeli. Tracą dwa punkty do Radomiaka Radom, ale mają jeden mecz mniej. Do tego ich przewaga nad czwartym w tabeli GKS-em Bełchatów to pięć punktów, a awans do I ligi wywalczą trzy drużyny.

Choć sportowo ten rok był dla Widzewa udany, to nie można powiedzieć, że był on spokojny. Pod koniec maja z wykupu 79 procent akcji wycofała się firma Murapol, która miała być inwestorem gwarantującym stabilizację finansową przy staraniach o powrót do ekstraklasy.

Gorąco było też na ławce trenerskiej, gdzie Radosław Mroczkowski zastąpił Franciszka Smudę, choć akurat z tego fani czerwono-biało-czerwonych mogą się cieszyć.

Na początku grudnia z pełnionych funkcji zrezygnowali natomiast prezes Przemysław Klementowski i wiceprezes Dawid Lambrecht. Tymczasowym zastępcą tego pierwszego został Remigiusz Brzeziński, ten drugi ma pełnić funkcję do 31 stycznia. W najbliższych tygodniach zostanie wybrany nowy prezes.

Zmiana trenera pomogła Widzewowi awansować do II ligi (Fot. Sebastian Szwajkowski, Mateusz Kuligowski)

Problemy z nowymi obiektami sportowymi w Łodzi

2018 rok to okres rozwoju bazy sportowej w Łodzi i regionie. W stolicy województwa otwarte zostały trzy długo wyczekiwane obiekty - stadion żużlowy, mała hala (do trzech tysięcy widzów) i obiekty treningowe na Łodziance.

Niestety, nie obyło się bez mniejszych i większych problemów, a nawet skandali. Przede wszystkim chodzi o opóźnienia, które sięgały kilku miesięcy. Żużlowcom Orła groziły już walkowery i tylko determinacja kibiców pozwoliła na warunkową jazdę, choć już pierwsze spotkanie zostało przerwane po... dwóch biegach. Pod koniec roku jeszcze władze miasta nie mogły porozumieć się z władzami Orła na wynajem obiektu na kolejny sezon, ale sprawę udało się rozwiązać i klub otrzymał licencję w drugim terminie.

Również po planowanym terminie otwarto małą halę przy Atlas Arenie. Pierwszym oficjalnym spotkaniem w Łódź Sport Arenie był Superpuchar Polski, w którym Grot Budowlani pokonali Chemika Police. Wcześniej był "zgrzyt", bowiem koszykarze ŁKS-u nie godzili się na godziny treningów. W mediacje między klubami włączył się Urząd Miasta Łodzi.

Największym niewypałem okazało się jednak długo wyczekiwany obiekt treningowy na Łodziance. Najpierw okazało się, że boisko nie jest hybrydowe, a naturalne. O tym, że zamiast nowoczesnego obiektu treningowego wyszedł "bubel" może świadczyć decyzja FIFA, która nie zgodziła się, aby trenowały tam drużyny, które w 2019 roku przyjadą na Mistrzostwa Świata do lat 20.

Dużo lepiej wyszła zakończona pod koniec 2017 roku budowa boisk treningowych przy ul. Minerskiej. Tam najlepsi piłkarze do lat 20 będą już mogli przygotowywać się do meczów rozgrywanych m.in. na Stadionie Miejskim na Widzewie.

Problemów nie było także z nową halą do curlingu. Obiekt pod koniec roku gościł nawet medalistów Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostwa Świata i Europy.

Na rozwój infrastruktury sportowej stawiają też włodarze m.in. Skierniewic, Tomaszowa Mazowieckiego i Sieradza. Na początku 2019 roku powstanie też tymczasowe oświetlenie na Stadionie Miejskim przy al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi. Na inwestycje w bazę treningową czekają też niecierpliwie w RKS-ie Łódź.

Nowe obiekty sportowe otwarte w 2018 roku w Łodzi (Fot. Łukasz Czuku)

Arena Lodowa w Tomaszowie już gościła najlepszych panczenistów świata

Pierwszej bardzo dużej imprezy doczekała się Hala Lodowa w Tomaszowie. Na tafli zmierzyli się najlepsi panczeniści na świecie. Radości z tego faktu nie ukrywał Zbigniew Bródka, dla którego występ w Pucharze Świata rozgrywanym w Polsce był spełnieniem marzeń.

Wcześniej, bo w lutym, panczenista z Domaniewic miał inną wielką chwilę. Jako chorąży poprowadził polskich sportowców w ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu.

Pierwszy Puchar Świata w Arenie Lodowej w Tomaszowie

Problemy koszykarek, PGE GKS-u i skandaliczne zachowanie Smudy

2018 rok to nie tylko sukcesy. Koszykarki Widzewa sportowo nie utrzymały się w ekstraklasie. Przed grą w I lidze uchroniły je problemy finansowo-organizacyjne innych drużyn. W nowym sezonie łodziankom wiedzie się lepiej, ale i tak mają problemy z seryjnymi zwycięstwami.

W maju niepokojące wieści dobiegły z Bełchatowa. Kibice PGE GKS-u w trosce o swój klub zaapelowali do władz drużyny, sponsorów i polityków. To wszystko efekt złej sytuacji finansowej bełchatowian. Zespół mimo kłopotów radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Mimo dwóch ujemnych punktów z początku rozgrywek, "Gieksa" zajmuje czwarte miejsce w II lidze.

Skandalem na całą Polskę było zachowanie Franciszka Smudy po spotkaniu Widzewa Łódź z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Ówczesny szkoleniowiec widzewiaków po końcowym gwizdku (bezbramkowy remis, który dawał nadzieję na wygranie ligi tomaszowianom) obraził szkoleniowca rywali, a zarazem swojego byłego podopiecznego z wcześniejszej pracy w Widzewie - Bogdana Jóźwiaka.

Smuda nie dokończył sezonu na trenerskiej ławce czerwono-biało-czerwonych.

Problemy koszykarek Widzewa, piłkarzy PGE GKS-u i trenera Smudy (Fot. Sebastian Szwajkowski)

A Wy, co zapamiętaliście z 2018 roku w łódzkim sporcie?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką