Logo Radio Łódź

Polacy komentują porażkę z Senegalem: "Brak koncentracji i strata kuriozalnych bramek"

Wojciech Szczęsny i Michał Pazdan przyznali po spotkaniu, że drużyna zagrała źle. Zabrakło koncentracji, a stracone gole były kuriozalne.

Michał Pazdan (Fot. Sebastian Szwajkowski)

Polacy przegrali w pierwszym swoim meczu Mistrzostw Świata 2018 z Senegalem 1:2. "Biało-Czerwoni" pierwszą bramkę stracili w 37. minucie. Po strzale sprzed pola karnego Idrissy Gueye piłkę próbował blokować Michał Pazdan, a ta odbiła się jeszcze od Thiago Cionka i wpadła do siatki.

Jeszcze dziwniejszy był drugi gol. W 60. minucie M'Baye Niang wbiegł zza linii bocznej, gdzie znalazł się po chwilowej kontuzji. Grzegorz Krychowiak wycofał niedokładnie i Niang wybiegł sam na sam z Wojciechem Szczęsnym, który próbował ratować sytuację dalekim wybiegnięciem. Senegalczyk uprzedził bramkarza i dobiegł z futbolówką niemal do samej bramki.

Zobacz, jak relacjonowaliśmy mecz Polska - Senegal

- Te dwie bramki były kuriozalne. Zawodnik kontuzjowany wbiegł i wyszedł sam na sam. Zagraliśmy jednak słaby mecz i nie możemy się usprawiedliwiać dwoma błędami - nie ukrywał po spotkaniu Szczęsny w rozmowie z Telewizją Polską.

- Druga bramka to ja nie wiem jak to się stało. Nie zdarzają się takie bramki na co dzień. Staraliśmy się w drugiej połowie doprowadzić do remisu. Zabrakło nam koncentracji na początku drugiej połowy - dodał Pazdan.

Polacy muszą teraz wziąć się w garść, przeanalizować błędy i wyciągnąć wnioski. Drugi mecz z Kolumbią już 24 czerwca i nikt z "Biało-Czerwonych" nie chce, aby później pozostał już tylko mecz o honor z Japonią. - Nie chcemy powtarzać historii sprzed lat, kiedy ostatni mecz był o honor. Z większą wiarą w siebie musimy wyjść na mecz z Kolumbią - zakończył Szczęsny.

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018 [SERWIS SPECJALNY]

Będzie dobrze, kiedyś

Ważne, że przyznali się do błędów i oby tylko wyciągnęli z nich właściwe wnioski na przyszłość. Bukmacherzy póki co wciąż mają takie same kursy jak przed meczem z senegalem. Wciąż to kolumbia jest faworytem spotkania, choc w kursach na dokładny wynik meczu najwięcej szans dają na remis 1:1
https://najlepsibukmacherzy.pl/ranking-legalnych-bukmacherow/ - jeżeli ktoś szuka rankingu, to ten jest OK!

W 60. minucie M'Baye Niang wbiegł zza linię bocznej???
To jest po polsku?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką