Logo Radio Łódź

ŁKS ratuje remis w samej końcówce

Piłkarze ŁKS-u Łódź zremisowali z Wartą Działoszyn 2:2. Gola na wagę punktu zdobyli w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.

(Fot. Robert Zwoliński)

To miało być łatwe zwycięstwo, a wyszły niezwykłe męczarnie i obawa przed porażką. Piłkarze ŁKS-u Łódź podejmowali w niedzielę (11 maja) Wartę Działoszyn. Po dwudziestu minutach było już 0:2. Konrada Przybylskiego pokonali Daniel Karoń i - pięknym uderzeniem z dystansu - Mateusz Stępień. - To była najsłabsza pierwsza połowa, odkąd tu jestem - przyznał Wojciech Robaszek, trener ŁKS-u. Mimo to, jego piłkarzom udało się wyrównać tuż przed przerwą. Do siatki trafił Aleksander Ślęzak. Był to pierwszy strzał ekaesiaków w światło bramki.

- Po przerwie próbowaliśmy odmienić losy spotkania. Ważnym momentem była czerwona kartka dla rywali. Po tym jednak nie potrafiliśmy stworzyć sytuacji z akcji. Najgroźniejsze były stałe fragmenty - relacjonował Robaszek, dodając, że każdy zespół na tle ŁKS wyglądałby dobrze.

Gospodarzom udało się jednak wyrównali. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry bramkę zdobył rezerwowy Michał Zaleśny.

ŁKS utrzymał prowadzenie w IV lidze. Nad drugim KS Paradyż ma 1 punkt przewagi i jedno zaległe spotkanie.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką