Logo Radio Łódź

Show Wlazłego! PGE Skra lepsza od Mistrzów Polski [ZDJĘCIA]

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali u siebie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:2. Gospodarzy do wygranej poprowadził Mariusz Wlazły, który zdobył 38 punktów.

(Fot. Robert Zwoliński)

Początek spotkania ułożył się dobrze dla bełchatowian. Po zagrywce Mariusza Wlazłego prowadzili oni już 6:2. Goście wzięli czas, ale po nim "Szampon" popisał się asem i wyprowadził zespół na prowadzenie 8:3. Przyjezdni zaczęli odrabiać straty za sprawą Benjamina Toniuttiego i Dawida Konarskiego. Ten drugi nie mylił się w trudnych sytuacjach.

Udany challenge kędzierzynian doprowadził do remisu 15:15. Błąd przejścia dołem Roberta Milczarka zauważył Benjamin Toniutti. W końcówce zaczęli się mylić żółto-czarni. Wlazły został po raz pierwszy zablokowany, w ataku nie radzili sobie Artur Szalpuk i Karol Kłos. PGE Skra przegrała 23:25.

Drugą partię podopieczni Philippe'a Blaina rozpoczęli od dwóch punktów, ale po chwili było już 2:5. Świetne serwy Toniuttiego wyprowadziły Mistrzów Polski na siedmiopunktowe prowadzenie (12:5). Bardzo słabo prezentowali się przyjmujący bełchatowian i trener Blain szybko w miejsce Michała Winiarskiego i Szalpuka posłał na parkiet Bartosza Bednorza i Nikolaia Pencheva. To nie pomogło, ZAKSA zwyciężyła 25:19.

W trzecim secie bełchatowianie prowadzili za sprawą świetnie dysponowanego Wlazłego. W drugiej cześci partii przebudził się Artur Szalpuk. W końcówce skuteczne bloki dołożył Srecko Lisinać i gospodarze zwyciężyli do 18 po pojedynczym bloku Wlazłego.

Czwarty set był od początku wyrównany. Po raz pierwszy bełchatowianom udało się zatrzymać Konarskiego i objąć prowadzenie 10:9. Po jednym z kolejnych błędów Sama Deroo, trener Ferdinando De Giorgi zdecydował się przeprowadzić pierwszą zmianę w grze. Na parkiecie pojawił się Rafał Buszek. Dwoma asami popisał się jednak Penchev i gospodarze prowadzili już 18:15. To wystarczyło, żeby wygrać do 20.

Tie-break od początku prowadzony był w szybkim tempie. Wszyscy walczyli, ile sił, ale swoje show kontynuował Wlazły. Dołączyli do niego koledzy, ale kluczem do sukcesu okazało się kolejne zatrzymanie Konarskiego. Po chwili Szalpuk w pojedynkę zatrzymał atakującego ZAKSY. Choć przyjezdni nie dali jeszcze za wygraną, strat nie byli w stanie odrobić. Spotkanie zakończył Wlazły, choć o tym kibice dowiedzieli się dopiero po challenge'u.

MVP meczu został wybrany oczywiście Wlazły, który zdobył w sobotę (7 stycznia) 38 punktów.

PGE Skra w tabeli PlusLigi zajmuje drugie miejsce. Prowadzi ZAKSA.

(Fot. Robert Zwoliński)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką