Logo Radio Łódź

Adam Kszczot - o Świętach, dzieciństwie i sporcie [WYWIAD]

Zmywanie, ubieranie choinki i ciężarówka z naczepą - to świąteczne wspomnienia Adama Kszczota z dzieciństwa. Biegacz w tym okresie stara się nieco zwolnić.

(Fot. Konrad Ciężki)

Mijający rok był dla Adama Kszczota dobry, choć głównego celu i marzenia, jakim jest olimpijski medal, nie udało się zrealizować. - To, że coś nie wyjdzie w sporcie, to wyciąga się wnioski i "jedzie się" dalej. Przygotowania były bardzo dobre, są kolejne wnioski na przyszłość i te cele pozostawiam na następne lata. Jestem już po pierwszych zmianach. Szykuję się do kolejnego sezonu - mówi biegacz.

Kszczot w okresie świątecznym często trenuje, ale ma też okazję zwolnić. - To jest zawsze specjalny okres, gdzie masz możliwość postać dłużej w kolejce - śmieje się zawodnik. - Mnie się udaje zawsze zwolnić, inni muszą przyspieszyć, bo praca, przygotowania do Świąt, a ja jadę na gotowe - dodaje już z powagą.

Kszczot nie awansował do finału Igrzysk Olimpijskich 2016

Lekkoatleta dobrze wspomina dziecięce lata, choć nie brakowało mu nigdy pracy przed Świętami. - Sprzątanie, ubieranie choinki, stanie przy zlewie, bo to były czasy bez zmywarek. Każdy miał jakiś podział obowiązków, ale fajnie wspominam dzieciństwo - przyznaje łodzianin.

Kszczot nigdy nie szukał specjalnie prezentów, ale zawsze je dostawał. Który wspomina najlepiej? - Dostałem ogromną ciężarówkę z naczepą. Prezentów nigdy nie szukałem. Zawsze się pojawiały cudownym sposobem pod choinką albo pod poduszką i to wystarczało - wspomina.

Złoty medal Kszczota na Mistrzostwach Europy

Okres świąteczny to szczególny czas dla Kszczota, bo oprócz Świąt obchodzi też imieniny. Jak mówi, w dzieciństwie nie miał problemu z pokrywającymi się uroczystościami. - To, że święta się dublują, to w niczym nie koliduje. Święta były zawsze fajne, liczne, zjeżdżało się po minimum 20 osób. Nigdy nie żałowałem tego, że nie mam imienin, bo i tak u nas dzieci obchodziły tylko urodziny, a dorośli imieniny. Zawsze byłem dumny z tego, że mam na imię Adam, bo często się o nim mówiło. To na lekcjach religii, to na biologii "jabłko Adama" - zaznacza biegacz.

Kszczot przygotowuje się już do nowego sezonu. Był na dwóch zgrupowaniach, a niedługo jedzie na kolejne. Głównym celem na 2017 rok są Mistrzostwa Świata, z których chciałby przywieźć medal.

Posłuchajcie całego wywiadu z Adamem Kszczotem. Rozmawiał Piotr Andrzejczak

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką