Logo Radio Łódź

LM. Bez bramek w szlagierze, City w ostatniej chwili wygrało z Sevillą

Piłkarze PSG zremisowali u siebie z Realem Madryt 0:0, a Manchesteru City pokonali Sevillę 2:1, strzelając gola w doliczonym czasie gry.

(Fot. Friendwip.kg/UEFA Champions League/wikimedia.org (CC BY-SA 4.0))

Jesteś kibicem? Słuchaj i czytaj relacje na żywo z meczów w Radiu Łódź.
Wszystkie transmisje dostępne są tutaj.

W środę (21 października) odbyły się następne mecze 3. kolejki rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu PSG zremisowało bezbramkowo z Realem Madryt.

Goli nie zobaczyli także kibice w Turynie. Juventus podzielił się punktami z Borussią Monchengladbach. W drugim spotkaniu tej grupy Manchester City wygrał u siebie z Sevillą. Prowadzenie w 30. minucie gry objęli goście po trafieniu Evgena Konoplyanki. Sześć minut później futbolówkę do własnej siatki wpakował Adil Rami. Anglicy triumf zapewnili sobie w doliczonym czasie gry. Kevin de Bruyne wykorzystał skutecznie podanie od Yayi Toure.

Najwięcej goli obejrzeli kibice w Madrycie. Atletico rozbiło kazachską FC Astanę 4:0. Łupem bramkowym podzielili się Saul Niguez, Jackson Martinez i Oliver Torres. Ostatnią bramkę samobójczym strzałem zdobył Denys Dadechko. Atletico prowadzi w Grupie C z 6 punktami.

Szanse na wyjście z tej grupy uratowali gracze Galatasary Stambuł. Turcy od 2. minuty starcia z Benficą Lizbona przegrywali 0:1 (gol Nicolasa Gaitana). Gospodarze wyrównali w 19. minucie, kiedy to Selcuk Inan wykorzystał rzut karny. Po niespełna kolejnym kwadranse wynik spotkania ustalił Lukas Podolski.

Najbardziej wyrównana jest Grupa B. VFL Wolfsburg wygrał z PSV Eindhoven 2:0 i zajmuje pierwsze miejsce z 6 punktami. Remisem 1:1 zakończyło się starcie CSKA Moskwa z Manchesterem United. Obie te drużyny mają po 4 "oczka". Tabelę tej grupy z 3 punktami zamyka PSV.

W ostatnim środowym meczu Malmo wygrało u siebie z Szachtarem Donieck 1:0. W 17. minucie gola strzelił Markus Rosenberg. W drugiej połowie gospodarze mogli podwyższyć, ale karnego nie wykorzystał Nikola Djurdjić.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką