Logo Radio Łódź

Łódzkie "Miasto 44" [RELACJA Z PREMIERY, WYWIAD]

3 tysiące statystów, 5 tysięcy ton gruzu, 63 dni zdjęciowe, 10 ekip scenograficznych i 8 lat przygotowań... Tak w liczbach wygląda najnowszy film Jana Komasy "Miasto 44", który powstawał między innymi na ulicach Łodzi.

 

Łódzka premiera "Miasta 44"

Na tydzień przed oficjalnym wejściem do kin, najnowsza produkcja młodego reżysera Jana Komasy, została zaprezentowana na specjalnym pokazie w łódzkim Kinie Bałtyk. Co ważne, to ostateczna wersja filmu, która różni się nieco od tej, zaprezentowanej na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

Choć "Miasto 44" opowiada o tragicznych losach Warszawy w czasie Powstania w 1944 roku, Łódż -  jak podkreślał reżyser - odegrała w nim bardzo ważną rolę. - Powstały tu jedne z najważniejszych scen w filmie. Bardzo dramatyczne. Takie, które towarzyszą zmianie akcji. Tak naprawdę urodziłem się w Łodzi jako reżyser. Ciesze się, że tutaj mogłem kręcić "Miasto 44" - dodał Komasa.

Zadowolenia nie kryła również prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, która zachęcała Komasę do realizacji w mieście kolejnych filmów. - To dówód na to, że Łódż nadal filmem stoi. Mam nadzieję, że to nie ostatnia produkcja Jana Komasy, która tutaj powstała - mówiła prezydent.

Niełatwe przygotowania

Zdjęcia do "Miasta 44" powstawały na Włókienniczej, Roosevelta, w przestrzeni dawnych zakładów spirytusowych Polmos i na terenie Widzewskiej Manufaktury. - Dzięki temu, że Łódź nie została zniszczona w takim stopniu, jak Warszawa, stała się świetną lokacją dla tego obrazu.  - mówił Komasa. Reżyser zachwalał również współpracę z samymi mieszkańcami. - Nie było żadnych problemów we współpracy z łodzianami. Kiedy poprosiliśmy o zdjęcie anten satelitarnych z balkonów, zgodzili się od razu. Wielu z nich statystuje w filmie, na przykład w scenie euforii. W ogóle w Łodzi powstały najlepsze sceny z udziałem statystów, jak na przykład ta, dokumentująca godzinę "W" - opowiadał Jan Komasa.

Odtwórczynie głównych ról - Anna Próchniak i Zofia Wichłacz - obecne na łódzkim pokazie, nie ukrywały, że praca przy tym filmie wymagała od nich specjalnych przygotowań. - Zaczęło się od szeregu lektur, jakie musiieliśmy przeczytać. Między innymi pamiętniki Powstańców. Mieliśmy także szkolenia wojskowe. Ale najważniejsze były spotkania z samymi Powstańcami. Mogliśmy obserwować, jak się zachowują, wypowiadają. To było bardzo owocne doświadczenie - wspominała Anna Próchniak, odtwórczyni roli Kamy.

Wsparcie Łódź Film Commission

Film powstawał przez blisko osiem lat. Otrzymał finansowe wsparcie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a także, działającej przy Urzędzie Miasta, Łódź Film Commission. - Pomogliśmy zarówno finansowo, jak i organizacyjnie. Cieszymy się, że reżyser związany z Łodzią, bo przecież Jan Komasa jest absolwentem naszej Filmówki, wraca i realizuje tutaj tak duży i znaczący projekt - mówił Weno Szuster z Łódz Film Commission.

Obraz Komasy przez jednych okrzyknięty został superprodukcją, dla innych to zbyt kontrowersyjna interpretacja Powstania Warszawskiego. Podobne opinie usłyszeć można było po łódzkiej premierze. - Ten film jest wzruszający, przerażajacy, wbija w fotel. Nieraz po prostu brakowało mi oddechu - mówił jeden z widzów. Niektórzy zastanawiali się, czy niekiedy komiksowa estetyka, to odpowiedni środek wyrazu. - Czasami miałam wrażenie, ze to jakiś matrix. Fruwające ręce i deszcz krwi nie do końca mnie przekonują - mówili.

Do regularnej dystrybucji kinowej "Miasto 44" wejdzie 19. września. Film powalczy również o najważniejszy laur tegorocznej edycji Festiwalu Filmowego w Gdyni. Niewykluczone również, że jeszcze jesienią, produkcja pojawi się na ważnych europejskich przeglądach.

 

Posłuchaj rozmowy Katarzyny Szklarek z Janem Komasą

Łódzki pokaz rozpoczęł się od odwiedzenia ulicy Włókienniczej (Fot. Katarzyna Szklarek)
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką