Logo Radio Łódź
Ostrzeżenie
Strona zawiera materiały przeznaczone wy­łącz­nie dla osób dorosłych powyżej 18 roku życia.
Treści tych nie należy udostępniać osobom poniżej 18 roku życia.
Nie jestem pełnoletni, wracam na stronę główną

Jestem pełnoletni, przechodzę o artykułu

Potwierdzenie pełnoletności jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na zapoznanie się z publikacją.

Kibole zniszczyli sektor gości na stadionie Widzewa. Straty są gigantyczne

Widzew Łódź wygrał niedzielę ligowy mecz z GKS-em Tychy (2:1). Radość gospodarzy została jednak zmącona po tym, co zobaczyli w sektorze gości, który zajmowali kibice ze Śląska.

Kibolska demolka

Pierwsze informacje o zniszczeniach w sektorze gości przekazał Marcin Tarociński, rzecznik prasowy Widzewa. - Cieszymy się z wygranej, ale to co zastaliśmy w sektorze gości nie nastraja optymistycznie - napisał na Twitterze. - Trwa obecnie szacowanie strat, które wstępnie są określane na około 100 tysięcy złotych. Sektor gości zostanie wyłączony z użytku prawdopodobnie do końca sezonu - dodał.

W kolejnym poście rzecznik opublikował zdjęcia ze zniszczonego sektora. Widać na nim m.in. zdemolowany punkt gastronomiczny oraz powyrywane krzesełka, rozrzucone po sektorze. - Wciąż trwa szacowanie strat, ale możemy potwierdzić informację, że nie będziemy w stanie przyjmować już w tym sezonie gości w sektorze dla przyjezdnych ze względu na zniszczenie punktu cateringowego, instalacji elektr. oraz toalet - takim komentarzem (pisownia oryginalna) Tarociński opatrzył kilka opublikowanych zdjęć.

W oficjalnym komunikacie Widzew poinformował również, że "na krótko przed rozpoczęciem spotkania pracownicy odkryli ślady rozkręcenia furt w bramach oddzielających sektor gości od tych zajmowanych przez gospodarzy, a także na przedpolu wejścia na stadion". - Uszkodzenia zostały odpowiednio zabezpieczone, dzięki czemu udało się uniknąć wejścia fanów drużyny gości na trybunę zajmowaną przez kibiców Widzewa Łódź - czytamy.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Derby Łodzi bez kibiców gości?

W związku z niedzielnymi wydarzeniami przy al. Piłsudskiego rodzi się pytanie, co z derbami Łodzi na ŁKS-ie? Klub z al. Unii zapowiada, że jest otwarty na przyjęcie fanów Widzewa. Ostateczne zdanie w tej sprawie będzie miała jednak m.in. policja. Po ostatniej awanturze mundurowi mogą mieć obiekcje, by dopuścić do derbowej rywalizacji z udziałem obu kibicowskich stron.

Ktoś się może zapytać, dlaczego derby Łodzi miałyby być zamknięte dla kibiców gości skoro rozrabiali nie widzewiacy, a fani GKS-u Tychy? Nie jest tajemnicą, że fani ze Śląska od lat pozostają w przyjacielskich stosunkach z kibicami ŁKS-u. A symbole łódzkiego klubu były zauważalne w niedzielę w sektorze gości.

Awantura z ochroną

Starcie Widzewa z GKS-em Tychy było meczem tzw. podwyższonego ryzyka. Szczególnie, że do Łodzi wybrała się liczna grupa fanów gości. W trakcie spotkania obrzucali kibiców gospodarzy nie tylko wyzwiskami, ale i różnego rodzaju przedmiotami. W ruch poszły nie tylko kamienie, czy butelki, ale nawet... kiełbaski

- Kibice drużyny przyjezdnej wraz ze wspierającymi ich kibicami Łódzkiego Klubu Sportowego poprzecinali siatki zabezpieczające i zaczęli regularnie obrzucać sektor gospodarzy różnymi przedmiotami w tym petardami hukowymi. Przedmioty te były następnie odrzucane przez sympatyków Widzewa. Podczas przerwy doszło do dewastacji punktu gastronomicznego, którego elementy wyposażenia wyrzucane były przez przyjezdnych na pobliskie sektory - mówi kom. Marcin Fiedukowicz, rzecznik prasowy łódzkiej policji. -  W momencie interwencji służb porządkowych, które chciały ukrócić niebezpieczny proceder, pseudokibice zajmujący sektor gości zaatakowali ochronę - dodaje.

Do akcji wkroczyła policja. Arbiter był zmuszony przerwać spotkanie. Mecz zbliżał się do końca, ale obie jedenastki musiały zejść do szatni. Ostatecznie spotkanie udało się dokończyć (2:1 dla Widzewa).  Straty na sektorze są jednak dla klubu z Łodzi bardzo bolesne. Zapewne Widzew wyśle rachunek do Tych. - Ze względu na wysoki poziom zniszczeń dokonanych na trybunie, informujemy, że w trakcie najbliższych spotkań sektor pozostanie zamknięty. Szacowany czas naprawy infrastruktury stadionowej, w tym siatki i brandingu okalających sektor, może wynieść nawet półtora miesiąca - czytamy w oficjalnym komunikacie łódzkiego klubu.

(Fot. policja , policja)

Zatrzymani po meczu

Łódzka policja zatrzymała po meczu pięć osób. Oprócz nich funkcjonariusze ujawnili też cztery osoby, które pojawiły się na meczu, pomimo obowiązującego ich zakazu stadionowego. Wylegitymowano łącznie 700 osób. - Podczas szczegółowej kontroli odbywającej się po zakończeniu meczu, policjanci ujawnili również 5 mężczyzn ukrywających się przed organami ścigania w celu odbycia kary, spośród których jedna poszukiwana była na mocy Europejskiego Nakazu Zatrzymania - mówi kom. Marcin Fiedukowicz.

GKS Tychy gotowy na konsekwencje

Klub z Tychów potępia zachowanie kibiców. - Byliśmy na meczu i widzieliśmy co działo się na trybunach. Przez nieodpowiedzialne zachowanie kilku osób, które nie mają nic wspólnego z kibicami, klub będzie musiał zapłacić wysokie kary - podkreśla Krzysztof Trzosek, rzecznik prasowy GKS-u Tychy.

Zobacz wideo:

JESTEŚ KIBICEM? SŁUCHAJ I CZYTAJ RELACJE NA ŻYWO Z MECZÓW.
WSZYSTKIE TRANSMISJE DOSTĘPNE SĄ W DZIALE "SPORT LIVE".
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies