Logo Radio Łódź

Po śmierci 30-latka z Piątku. Zawieszono w czynnościach służbowych jednego z policjantów

Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi zawiesił w czynnościach służbowych funkcjonariusza posterunku w Piątku. Decyzja ma związek z głośną sprawą śmierci 30-latka z tego miasta, który zmarł w kompleksie leśnym, wywieziony przez dwoje funkcjonariuszy po interwencji domowej.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Tragedia w Piątku. 6 podejrzanych

W sumie w tej sprawie zarzuty usłyszało już 6 byłych i obecnych policjantów jednostki. Główny podejrzany, to 34-latek. Przebywa w areszcie i usłyszał już łącznie 13 zarzutów m.in. spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, które spowodowało śmierć 30-latka.

Czytaj także: Są kolejne zarzuty dla byłego policjanta

Zwieszony w czynnościach służbowych policjant podejrzany jest z kolei o przekroczenie uprawnień połączonych ze stosowaniem przemocy fizycznej i bezprawnym pozbawieniem wolności.

- Aktualnie jedna osoba jest zawieszona w czynnościach służbowych. Pozostali zostali już zwolnieni z policji. W sprawie tego jednego funkcjonariusza toczy się postępowanie dyscyplinarne i administracyjne. Jego zakończenie jest uzależnione od dalszego toku postępowania karnego - mówi mł. insp. Joanna Kącka, oficer prasowy KWP w Łodzi.

Wobec pozostałych byłych i obecnych policjantów prokurator zastosował dozory policyjne. Głównemu podejrzanemu w tej sprawie - 34-latkowi grozi kara dożywotniego więzienia. Pozostałym do 5 lat pozbawienia wolności.

Czytaj również: Funkcjonariusz podejrzany o spowodowanie śmierci 30-latka z Piątku stosował przemoc także wobec innych mieszkańców?

Awantura, policyjna interwencja i odnalezione ciało

2 kwietnia 2021 roku policjanci przeprowadzili interwencję po zgłoszeniu matki mężczyzny. W mieszkaniu miało dojść do awantury. Ciało mieszkańca Piątku odnaleziono dzień później 6 km od miejsca zamieszkania w kompleksie leśnym. Sekcja zwłok wykazała, że do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.

Według nieoficjalnych informacji w notatce sporządzonej przez policjantów nie było mowy o zabraniu 30-latka, a interwencja zakończyła się około godz. 23.00 w domu.

Jego matka w rozmowie z naszym reporterem potwierdziła, że po interwencji policjanci zabrali jej syna, czego, według nieoficjalnych informacji, nie podali w raporcie.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z PIĄTKU
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI Z PIATKU". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies