Logo Radio Łódź

Uchodźcy przyjeżdżają do Polski. Pociągiem z Kijowa, Odessy czy Lwowa do Przemyśla [ZDJĘCIA + WIDEO]

Tylko w sobotę wieczorem do Przemyśla na południowym wschodzie Polski dotarło bezpiecznie pociągami kilka tysięcy uchodźców z Ukrainy.

(Fot. Jarosław Kosmatka)

Pociąg do wolności

Ostatnie, zaoszczędzone pieniądze wydali na bilety. Bilety, które gwarantują bezpieczeństwo, o ile oczywiście podróż pociągiem zakończy się szczęśliwie. Po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu godzinach dojeżdżają do Przemyśla. Jeszcze polska odprawa graniczna i są już bezpieczni. Tylko w sobotę wieczorem taką drogę ukończyło na dworcu w Przemyślu kilka tysięcy uchodźców z Ukrainy. Uciekli przed bandyckim najazdem Rosji Putina. Z pociągów wysiadły jednak prawie same kobiety i dzieci. Mężczyźni zostali, by walczyć o wolną Ukrainę.

Po odprawie paszportowej wszyscy dostają od wolontariuszy kawę, herbatę, posiłek i wskazówki, co robić dalej. Każdy z Ukraińców może dowolnym pociągiem PKP Intercity bezpłatnie jechać dalej do innych regionów Polski. Wystarczy ukraiński paszport i bezpłatna miejscówka do odebrania w dworcowej kasie. Tymi, co zostają w Przemyślu zaopiekują się wolontariusze. Wskażą noclegi i pomogą nawet w drobnych problemach.

Czytaj także: Atak Rosji na Ukrainę. Radio Łódź na przejściu granicznym w Medyce [ZDJĘCIA + WIDEO]

Bilety na wagę życia - dramatyczna sytuacja w Medyce

By trafić do Polski wystarczy wsiąść do pociągu, jednak bilety bardzo trudno zdobyć. Chętnych jest tak wielu, że wolne miejscówki są na odległe terminy. Dlatego wielu Ukraińców decyduje się na podróż samochodem lub pieszą wędrówkę na przejścia graniczne, takie jak to w Medyce, gdzie pojechała ekipa Radia Łódź.

Jak relacjonowaliśmy w sobotę, dramatyczna sytuacja na przejściu granicznym w Medyce występuje przede wszystkim po stronie ukraińskiej. Ludzie stoją wiele godzin w gigantycznych kolejkach, o czym powiedział nam jeden z mieszkańców przygranicznej miejscowości. - Utworzył się 15-kilometrowy korek przed granicą. Osoby, które chcą się dostać na naszą stronę, muszą pokonać tę odległość pieszo. Obok mojego domu mieszka pan, który na swoją żonę czeka 60 godzin. Jeszcze nie mogą tutaj dotrzeć, bo jest jakiś problem, który sprawiają ukraińscy przygranicznicy. U nas wszystko przebiega sprawnie. Ponoć ukraińscy przygranicznicy traktują ich gorzej niż Polacy. 

Relację mieszkańca potwierdził w rozmowie z nami przemyski poseł Marek Rząsa. - W tej kilkukilometrowej kolejce z Ukrainy, która czeka od kilkunastu godzin na przejście do Polski znajdują się również Polacy, m. in. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Chciałem tam przejść na mocy mojego paszportu dyplomatycznego, ale od razu mi powiedziano, że jeśli wyjdę poza przejście graniczne, to będę musiał stać na końcu kolejki, bo nikt mnie na przód kolejki nie wpuści.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies