Logo Radio Łódź

Atak Rosji na Ukrainę. Radio Łódź na przejściu granicznym w Medyce[ZDJĘCIA + WIDEO]

Jak wygląda sytuacja na polsko-ukraińskiej granicy? Dziennikarze Radia Łódź są na miejscu, by przekazywać jak najdokładniejsze informacje.

Przemyśl wciąż przyjmuje pociągi z uchodźcami

Codziennie do Przemyśla przyjeżdżają pociągu z ogarniętej wojną Ukrainy. Wczoraj późnym wieczorem były aż trzy: z Kijowa, Odessy i ze Lwowa. Wśród osób, które pomagają Ukraińcom jest pan Miłosz z Łodzi. Chciał ze sobą zabrać trzy osoby, czekał na nich przed dworcem z kartką z napisem "Warszawa - Łódź". - Jedna osoba już jest, czekamy jeszcze na dwie i ruszamy. Super, że tyle ludzi postanowiło pomóc na własny rachunek, zupełnie oddolnie.

Nasz reporter rozmawiał też z panem Wiaczesławem, który mieszka w Polsce od 6 lat. Czekał na swoich przyjaciół jadących pociągiem ze Lwowa. - Żona mojego kolegi ma mamę w Poznaniu, mama jest w drodze. Spodziewamy się jeszcze kolegów z Kijowa, koleżanka przyjeżdża razem ze swoim chłopakiem, który jest z Białorusi. Przyjmiemy ich na tyle, na ile będzie trzeba. Oczywiście, inne osoby też spróbujemy wesprzeć.

Ukraińcy, którzy wysiadali na dworcu w Przemyślu otrzymywali paczki żywieniowe, wodę i ubrania przygotowane przez wolontariuszy. Większość z nich stanowili uczniowie. A kolejne pociągi przyjadą do Przemyśla dzisiaj.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Uchodźcy przyjeżdżają do Polski. Pociągiem z Kijowa, Odessy czy Lwowa do Przemyśla

Sobotnie wydarzenia w Medyce podsumowała Monika Gosławska:

Radio Łódź na przejściu granicznym w Medyce [GALERIA ZDJĘĆ + WIDEO]

(Fot. Jarosław Kosmatka)
(Fot. Jarosław Kosmatka)

Wolontariusze na granicy z ciepłymi ubraniami

Uchodźcy z Ukrainy otrzymują po przekroczeniu granicy wszechstronną pomoc, w tym także ubrania przygotowane przez wolontariuszy. Nasi wschodni sąsiedzi, którzy uciekają przed wojną chętnie korzystają z pomocy, ale potrzeby są cały czas duże, powiedziała nam jedna z wolontariuszek pani Agata. - Potrzeba nam damskich i dziecięcych skarpetek oraz ubrań dla dzieci szkolnych, bo dla maluszków jest ich dosyć dużo. Potrzebujemy również ciepłych rzeczy, kocy, kurtek, czapek, rękawiczek, szalików. Cieszę się, że nasza pomoc się przydaje, ludzie biorą przygotowane dla nich rzeczy.

60 godzin czekania na swoich bliskich - dramatyczna sytuacja w Medyce

Dramatyczna sytuacja na przejściu granicznym w Medyce występuje przede wszystkim po stronie ukraińskiej. Ludzie stoją wiele godzin w gigantycznych kolejkach, o czym powiedział nam jeden z mieszkańców przygranicznej miejscowości. - Utworzył się 15-kilometrowy korek przed granicą. Osoby, które chcą się dostać na naszą stronę, muszą pokonać tę odległość pieszo. Obok mojego domu mieszka pan, który na swoją żonę czeka 60 godzin. Jeszcze nie mogą tutaj dotrzeć, bo jest jakiś problem, który sprawiają ukraińscy przygranicznicy. U nas wszystko przebiega sprawnie. Ponoć ukraińscy przygranicznicy traktują ich gorzej niż Polacy. 

Relację mieszkańca potwierdził w rozmowie z nami przemyski poseł Marek Rząsa. - W tej kilkukilometrowej kolejce z Ukrainy, która czeka od kilkunastu godzin na przejście do Polski znajdują się również Polacy, m. in. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego. Chciałem tam przejść na mocy mojego paszportu dyplomatycznego, ale od razu mi powiedziano, że jeśli wyjdę poza przejście graniczne, to będę musiał stać na końcu kolejki, bo nikt mnie na przód kolejki nie wpuści.

Na Ukraińców po stronie polskiej czekają gorące posiłki, gorąca kawa i herbata, woda, a także ubrania. Są też odpowiednie służby mundurowe, które pomagają uchodźcom.

Piotrków Trybunalski wyciąga pomocną dłoń

Autobusy z uchodźcami z Ukrainy, którzy jadą do Niemiec zatrzymały się na dłużej w Piotrkowie Trybunalskim. Wymusiły to przepisy o pracy kierowców. Ten czas uchodźcy mogą wykorzystać na odświeżenie się, w czym pomagają lokalne władze.

- Prezydent Piotrkowa Krzysztof Chojniak zlecił dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji o udostępnienie natrysków na krytej pływalni przy ulicy Belzackiej - mówi Jarosław Bąkowicz z piotrkowskiego urzędu miasta. - Dyrektor Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 2 udostępnił pomieszczenia tej placówki, aby ci Ukraińcy mogli skorzystać z możliwości kąpieli, przebrania się lub przewinięcia dzieci. Warto zaznaczyć, że wśród uchodźców przybyłych do Piotrkowa są również małe dzieci.

W pomoc włączyły się również osoby prywatne, stowarzyszenia, przedsiębiorcy, policja i Inspekcja Transportu Drogowego. Pasażerami autokarów od granicy do celu w Niemczech opiekuje się fundacja z Krakowa.

Trudna sytuacja na granicy: "Ludzie skaczą przez płoty"

Uchodźcy z Ukrainy docierają do Polski. Na przejściu w Medyce czekają na niektórych bliscy. Są też ludzie dobrej woli, którzy oferują transport, jedzenie, odzież.

Przejście granicy to ulga i radość. To także czas na odpoczynek po długiej i żmudnej podróży. Z relacji uchodźców wynika, że po drugiej stronie jest długa kilkunastokilometrowa kolejka ludzi. Ludzie idą pieszo, potrącają się, nie zwracają uwagi na dzieci, wchodzą wzajemnie na siebie, skarżyła się Ukrainka Wiera, która z córką przyszła do Polski.

- Ludzie idą na piechotę, skaczą przez płoty, w dowolny sposób starają się przekroczyć granicę. Polska służba graniczna stworzyła korytarz do Polski, przez który w pierwszej kolejności mają przejść kobiety z dziećmi. Niestety, jednocześnie z tymi kobietami przechodzą osoby nieuczciwe -mówi wolontariusz pan Paweł, który zaproponował przejazd Wierze i jej córce. Jest jedną z wielu osób, które na własną rękę organizują pomoc dla uchodźców. Pan Paweł jest mieszkającym w Polsce Białorusinem.

Posłuchaj relacji:

Obywatele Ukrainy na przejściu granicznym w Medyce

Ukraińcy próbujący przekroczyć granicę, stoją po stronie ukraińskiej nie krócej niż 24 godziny. Odprawa po stronie polskiej jest krótka, natomiast mężczyźni w wieku poborowym są zawracani. Do Polski wkroczyć mogą dalej tylko kobiety i dzieci.

Przejście graniczne w Medyce przekracza wiele osób. - Doczekałam się na córkę, jechała z Ukrainy, ma 15 lat.

Posłuchaj relacji: 

Reporterka Radia Łódź spotkała małżeństwo, które czeka w Polsce na małe dziecko swoich bliskich. - Czekam na córkę mojej siostry. Chcę ją zabrać do siebie, będzie z nami żyła. Nie wiemy, gdzie jest dziecko, nie ma zasięgu od dwóch godzin.

(Fot. Artur Wolski)

Przejścia graniczne działają normalnie

Wszystkie przejścia graniczne funkcjonują normalnie, ale kolejka samochodów do przejścia granicznego utworzyła się zarówno po stronie polskiej, jak i po stronie ukraińskiej.

Czytaj: Inwazja Rosji na Ukrainę. Wojna o wolną Ukrainę [NA ŻYWO]

Ruch jest też wzmożony w drugą stronę. Mnóstwo osób chce wrócić do Ukrainy, by walczyć o swój kraj. Większość z nich porusza się samochodami - ta kolejka ma ok. 30 km. - Wracam, bo mam tam męża i dzieci, wnuki, dom. Nie mogę zostawić domu i ojczyzny. Jak mogę nie pojechać, jak na Ukrainie są moi rodzice. Będę bronić kraju - mówią.

Nie brakuje tu ludzi dobrej woli, którzy pomagają, m.in. ekipa z Pabianic, która zapewnia transport dla uchodźców. - Chcieliśmy podziękować Polsce, że przyjmuje naszych ludzi, to bardzo ważna sprawa - mówią Ukraińcy.

Z przejścia granicznego z Medyki rodzinę ukraińską przejęli łodzianie dr Rafał Jaśkowski i Marcin Nowicki Opowiedzieli również, jak na bieżąco wygląda sytuacja na przejściu granicznym.

Posłuchaj:

W samochodach znajdują się matka, trzy dziewczynki, chłopiec i pies. Rodzina udaje się do Warszawy.

Akcję można było zorganizować m.in. dzięki grupie Pomoc dla Ukrainy na Facebooku, o czym wspomniał Marcin Nowicki. - Wybuch wojny spowodował, że razem z kolegą postanowiliśmy zorganizować spontaniczną akcję. Udało się przez to również sprawić, że powstała grupa na Facebooku. Zachęcam do odwiedzenia wszystkich tych, którzy chcieliby pomóc, ponieważ pojawiają się tam informacje ws. transportu, noclegów.

(Fot. Jarosław Kosmatka)

Jak zauważyli łodzianie, odzew na akcję ze strony Polskiej jest bardzo duży.

(Fot. Jarosław Kosmatka)

Inwazja Rosji na Ukrainę

W czwartek (24 lutego) nad ranem Ukraińców obudziły wybuchy bomb i pocisków spadających na kolejne miasta. Władimir Putin dokonał inwazji na Ukrainę. Wojska rosyjskie wkroczyły zarówno z Rosji jak i z Białorusi. 

Szczegółowa relacja na żywo z ataku Rosji i walki Ukrainy dostępna jest tutaj.

Jarosław Turek/Monika Gosławska/Artur Wolski/Jarosław Kosmatka/Wiktoria Makowska/Michał Czarniecki

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies