Logo Radio Łódź

Protest rolników w Łódzkiem. Strajkowali m.in. przeciw rosnącym cenom nawozów [DUŻO ZDJĘĆ + WIDEO]

Na terenie województwa łódzkiego trwały protesty rolników, którzy blokowali drogi w około 50 miejscach Polski. Utrudnienia czekały także na łódzkich kierowców.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Były utrudnienia w Łodzi

Rolnicy przyjechali do Łodzi z różnych stron regionu. W centrum miasta zatrzymało się około 250 traktorów. - Protest organizuje Agrounia, ale nie ma znaczenia, czy ktoś jest z "Solidarności", czy Izby Rolniczej. Widzę na proteście przede wszystkim rolników, którzy widzą, że nie jest dobrze - zaznaczył Janusz Terka, szef Izby Rolniczej w Piotrkowie Trybunalskim.

Zobacz wideo:

Posłuchaj:

W związku z protestem rolników całkowicie z ruchu został wyłączony odcinek al. Mickiewicza od ul. Kilińskiego do al. Kościuszki. Strajkujący blokowali al. Mickiewicza w obu kierunkach około godz. 14.00. Pozostawili swoje pojazdy i pieszo wyruszyli przed Łódzki Urząd Wojewódzki na ul. Piotrkowska 104. 

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Planowany wyjazd rolników z Łodzi nastąpił po przekazaniu petycji. Więcej informacji TUTAJ.

Ok. godz. 16 w Łodzi zakończył się protest rolników. Sytuacja na drogach wróciła do normy. - Protesty się pokończyły, rolnicy wyjeżdżają z Łodzi, kierują się do swoich miejsc zamieszkania. Robimy wszystko, by upłynnić ruch po to, aby protestujący jak najszybciej dotarli do celu i żebyśmy mogli przywrócić płynność ruchu w mieście - mówi Marzanna Boratyńska z łódzkiej drogówki. 

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Zobacz wideo:

"STOP drożyźnie"

Strajk rolników rozpoczął się o godz. 9.00 na DK12 między Wróblewem a Sieradzem. Rolnicy ciągnikami przejechali do Sieradza, a stamtąd - drogą wojewódzką numer 482 przez Zduńską Wolę, Łask, Pabianice i Ksawerów do centrum Łodzi.

- Polskie rolnictwo zaczyna umierać, a rząd nie zdaje sobie z tego sprawy. Wychodzimy na drogi, aby wykrzyczeć "STOP drożyźnie". Nie zgadzamy się na to, by spółki Skarbu Państwa dorabiały się na ciężkiej pracy Polaków. Nawóz, energia, paliwo bez marży państwowych spółek  - mówił we Wróblewie Michał Kołodziejczak, lider Agrounii.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Posłuchaj:

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Protest rolników ze Strykowa 

Około 50 ciągników ruszyło do Łodzi także ze Strykowa. Adrian Stępień, przedstawiciel Agrounii, mówił, że rolnicy nie mają wyjścia, a protest ma uświadomić właśnie mieszkańcom dużych miast, że ceny za produkty mogą jesienią być dużo większe niż obecnie.

- Jesteśmy pierwszym ogniwem w łańcuchu produkcji żywności. Widzimy potężny wzrost kosztów produkcji, który odbije się negatywnie na cenach produktów spożywczych na półkach sklepowych. Na jesieni możemy spodziewać się ogromnych wzrostów cen produktów żywnościowych - tłumaczy.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Protest na DK70

Protest rozpoczął się także w powiecie skierniewickim. W Sierakowicach na drogi wyjechało ok. 35 ciągników. Rolnicy ruszyli w stronę Skierniewic. Protest nie utrudniał życia kierowcom podróżującym DK70. Strajkujący zostali podzieleni na grupy. Każda składała się z pięciu traktorów. Wszystko po to, by inni użytkownicy ruchu mieli możliwość wyprzedzić pojazdy protestujących rolników.

Rolnicy podkreślają, że powodów protestu jest wiele. Głównym jest mała opłacalność produkcji rolniczej, spowodowana m.in. wysokimi kosztami nawozów i środków ochrony roślin. - Nie umierajmy w ciszy. Pokażmy swoje niezadowolenie z działania naszego rządu. Głównym powodem protestu są ciągle rosnące ceny produktów i nawozów. Ceny są podnoszone nieadekwatnie do naszych kosztów, które uzyskujemy za sprzedaż naszych materiałów - stwierdza Łukasz Markowicz, rolnik.

Robert Telus, poseł PiS, wyjaśnił, że na ceny nawozów wpływają podwyżki cen gazu, a to już kwestia światowej polityki. - Cena nawozu jest historycznie wysoka, ale to nie jest wina polskiego rządu. Taka sytuacja dotyka całą Europę. Protesty są potrzebne, ale w Brukseli, przed siedzibą Komisji Europejskiej. Rząd przeciwdziała, wprowadził zwolnienie z VAT-u. Premier Mateusz Morawiecki wystąpił do UE o możliwość dopłaty do nawozów - tłumaczył.

Posłuchaj rozmowy z Robertem Telusem:

Według posła Prawa i Sprawiedliwości potrzebne są naciski rolnicze w Brukseli, by Unia Europejska doprowadziła do obniżenia cen nawozów.

Utrudnienia na DK70 zakończyły się o godz. 13.39.

Posłuchaj:

(Fot. Katarzyna Grabowska)

"Nie stać nas, żeby kupić nawóz"

Rolnicy strajkowali także w Czarnocinie. Jak mówili, walczyli o zachowanie produkcji rolnej w Polsce i ceny w sklepach. - Nie zgadzamy się z obecnymi cenami nawozów. Wzrosły o 300 procent, nie stać nas na to, żeby kupić nawóz - mówi jeden ze strajkujących. - Nie mamy już z czego dokładać do produkcji trzody chlewnej. Od pół roku nie mam świń, bo stało się to nieopłacalne - dodaje Tomasz Szymczyk, koordynator powiatu piotrkowskiego.

"Główny postulat rolników jest zrozumiały"

Rolnicy protestowali m.in. przeciw rosnącym cenom nawozów. Do postulatu obniżenia tych cen odniósł się Krzysztof Ciecióra, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

-  Postulat protestujących rolników jest zrozumiały, ponieważ ceny są rzeczywiście kosmiczne. Już dawno wystąpiliśmy do Komisji Europejskiej o zgodę na pomoc publiczną i dopłatę do nawozów dla polskich rolników. Uruchomimy tę pomoc, pieniądze są już zabezpieczone. Myślę, że podstawowy postulat rolników uda się niedługo wypełnić - podkreśla.

Posłuchaj rozmowy i dowiedz się więcej:

Hasło rolniczego strajku to "Nie będziemy umierać w ciszy". Więcej na ten temat mówił Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, w porannej rozmowie Radia Łódź.

Jeśli dzisiejszy (9 lutego) protest nie przyniesie pożądanych skutków, rolnicy zapowiadają kolejny 23 lutego.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Karolina Kolasa/Katarzyna Grabowska/Marzena Grzelak-Plewińska/Katarzyna Grabowska/Monika Gosławska/Piotr Krysztofiak/Sebastian Szwajkowski/Mariusz Janik/Wiktoria Makowska

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką Polityka plików cookies