Logo Radio Łódź

Piach, kamienie i górka, czyli jak dojść do przystanku ŁKA

Mieszkańcy Stoków nie mają dojścia do przystanku Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Aby dojść do niego, muszą wdrapać się po piachu na górkę.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Łodzianie ze Stoków doczekali się połączenia kolejowego ze Zgierzem i Widzewem. Niestety do nowego przystanku mogą dojść jedynie od ulicy Pomorskiej.

Wszyscy mieszkający po drugiej stronie torów muszą przechodzić w niedozwolonym miejscu i dosłownie wdrapywać się na przystanek. - Poszliśmy raz na spacer, aby zobaczyć jak wygląda przystanek. Nie widać innego przejścia. Trzeba się wdrapać lub skakać. Ciężko jest chodzić po piachu i kamieniach. Cała byłam brudna - mówiła jedna z mieszkanek. 

Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP PLK powiedział, że na etapie planowania przystanku, nie było żadnych uwag od łódzkiego samorządu w tej sprawie.

Z kolei Grzegorz Nita, dyrektor zarządu Dróg i Transportu w Łodzi poinformował, że za ewentualne przejście w tym miejscu odpowiada kolej. - To spółka powinna być za to odpowiedzialna. Jak przygotowywała przetarg i opracowywała jego zakres nie poczyniła żadnych uzgodnień w tym zakresie. Nikt nie kontaktował się z nami, ani z Urzędem Marszałkowskim. Zachowała się jak państwo w państwie, robiąc przetarg sama dla siebie, tak jakby ważne było wybudowanie peronu, a nie to jak się do niego dostać - dodał.  

Dyrektor ZDiT dodał, że jeśli PKP zaproponuje zbudowanie drugiego przejścia na przystanek, to władze Łodzi w inwestycji pomogą.

Na przystanku Łódź Marysin jest jeszcze gorzej. Nie dość, że został umieszczony w bezludnym miejscu (2 km pieszo od osiedli mieszkaniowych) pod pretekstem bliskości pętli tramwajowej (500 m), to dostać się na peron można tylko od strony ul. Inflanckiej schodząc prawie dwa pietra w dół po schodach. Winda oczywiście jeszcze nie działa. Gdyby peron został zbudowany 200 m w stronę pomnika "Radegast", to do pętli byłoby trochę dalej, ale nie trzeba by budować wieży ze schodami wystarczyło by podłączenie do chodnika i ścieżki rowerowej ( biegnącej od ul. Inflanckiej do pomnika). No cóż, myslenie w naszym kraju ciągle ma prze sobą przyszłość.

Zenada. Taki rzeczy tylko w Polsce

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką