Logo Radio Łódź

Dzisiejsze informacje o zakażeniach koronawirusem z regionu, z Polski i ze świata [RAPORT - 17 grudnia]

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, w całym kraju, w ciągu ostatniej doby COVID-19 zdiagnozowano u 20 027 osób. Walkę z chorobą przegrało 566 pacjentów. W województwie łódzkim wykryto 1071 nowe zakażenia.

  • Potwierdzono w Polsce drugi przypadek zakażeniem nowym wariantem koronawirusa - Omikronem. Jest to 3-letnia dziewczynka z Warszawy, u której wykryto zakażenie COVID-19 14 grudnia.

  • W szpitalach znajduje się 23 795 osób z COVID-19, w tym 2 106 pacjentów podłączonych jest do respiratorów.

  • MZ poinformowało, że dla chorych przygotowano 31 606 łóżek i 2 887 respiratorów. Resort zdrowia przekazał, że na kwarantannie przebywa 638 240 osób.

  • Z informacji opublikowanych przez ministerstwo wynika także, że wyzdrowiało dotąd 3 386 221 zakażonych.

Koronawirus w Łódzkiem

  • Przeciwnicy wprowadzania kolejnych restrykcji sanitarnych, związanych z pandemią koronawirusa protestowali wczoraj przed Urzędem Miasta Łodzi. Pikietujący nie zgadzają się na umożliwienie pracodawcom weryfikacji szczepień wśród pracowników. Sprzeciwiają się też ograniczeniu dostępu do miejsc publicznych osobom niezaszczepionym oraz mobilizowaniu służb porządkowych do egzekwowania nakazu noszenia maseczek.

    Więcej na ten temat dowiesz się tutaj.

  • Dramatyczne chwile przeżyła jedna z pacjentek Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi i jej rodzina. Na kłopoty z dotrzymaniem ciąży nałożyło się zakażenie koronawirusem - pani Agnieszka nie była zaszczepiona. 

    Więcej na ten temat dowiesz się tutaj.

  • W czwartej fali pandemii choruje znacznie więcej dzieci niż w poprzednich. COVID-19 dotyka dzieci i ich rodziny. O tym, że czwarta fala pandemii koronawirusa jest groźniejsza dla dzieci informuje Ewa Majda, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Dzieci w szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi. Takie dane zostały przekazane Narodowemu Funduszowi Zdrowia. - W ostatnich tygodniach do szpitala im. Biegańskiego trafiło 180 małych pacjentów z objawami COVID-19 - informuje Anna Leder, rzecznik łódzkiego oddziału NFZ.

    Więcej na ten temat dowiesz się tutaj.

Koronawirus w Polsce

Nie jest tak, że będą szczepienia obowiązkowe, bo tego ta ustawa nie mówi. Niezaszczepiony pracownik nie będzie musiał obawiać się, że zostanie zwolniony - powiedział w piątek w Sygnałach Dnia poseł PiS i lekarz Bolesław Piecha odnosząc się do projektu ustawy o weryfikacji covidowej.

Odnosząc się do projektu ustawy, która da pracodawcom, m.in. możliwość żądania okazania informacji o ważnym negatywnym wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, informacji o przebytej infekcji wirusa SARS-CoV-2 lub o wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19 Piecha przyznał, że wywołuje ona "pewne emocje społeczne". Jednocześnie zastrzegł, że trzeba "postępować radykalnie".

"Ta ustawa nie jest skierowana do wątpiących, tylko do nas, jako osób prywatnych, naszych najbliższych, ale również do całej naszej populacji, naszego społeczeństwa. Musimy się w jakiś sposób chronić. Nie jest tak, że będą szczepienia obowiązkowe, bo tego ta ustawa nie mówi. Nawet gdyby to trzeba było zastosować - a nie sądzę, żeby to było konieczne dla całego społeczeństwa - to wystarczy wykorzystać drogę rozporządzenia" - ocenił.

"Natomiast zawsze istnieje trudny problem, czy pracodawca może sprawdzić mnie, jako pracownika, czy ja jestem zaszczepiony czy nie. W związku z tym skierowaliśmy tę ustawę na te tory, że pracodawca będzie mógł - będzie miał obowiązek - testowania pracowników. Te testy będą bezpłatne i będą zastępowały doraźnie to, co się nazywa certyfikatem covidowym" - poinformował.

Zastrzegł, że pobranie wymazu będzie można zastąpić okazaniem Unijnego Certyfikatu Covid.

Koronawirus na świecie

Prezydent Francji i kanclerz Niemiec nie popierają pomysłu testowania osób zaszczepionych podróżujących wewnątrz Unii Europejskiej. Emmanuel Macron i Olaf Scholz mówili o tym na zakończenie szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.

W ten sposób obaj przywódcy zdystansowali się od działań Włoch i Grecji, które wprowadziły obowiązek posiadania testów na COVID-19 dla wszystkich przybywających do tych państw. Prezydent Emmanuel Macron mówił, że choć Francja wprowadza restrykcje w związku z wariantem omikron, to nie obejmą one podróżnych z krajów Unii Europejskiej.

- Wielka Brytania została sklasyfikowana dwa dni temu jako kraj czerwonej strefy, co doprowadziło do wprowadzenia testów i obostrzeń, ale nie zamierzamy wprowadzać testów na poziomie unijnym, bo uważamy, że swoboda przemieszczania się musi dobrze funkcjonować - zadeklarował Emmanuel Macron.

- W zasadzie podążami śladami Francji - powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Jak zaznaczył, ważna jest swoboda poruszania się w ramach Wspólnoty. Unijni przywódcy zgodzili się w Brukseli na wspólne podejście co do ważności certyfikatów covidowych i dawek przypominających. "Zaleca się stosowanie dawek przypominających najpóźniej sześć miesięcy po pełnym szczepieniu. Certyfikat pozostanie ważny przez trzymiesięczny okres karencji po upływie tego okresu" - mówiła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Oznacza to, że już niedługo okres ważności unijnego certyfikatu covidowego zostanie skrócony z 12 do 9 miesięcy.

Kolejny rekord zakażeń w Zjednoczonym Królestwie: niemal 90 tysięcy. Rządowi eksperci apelują: "Ograniczajcie spotkania z innymi".

Tydzień temu w kraju zanotowano niespełna 51 tysięcy przypadków zakażenia, dzisiaj- 88 376. Główna przyczyna to narastające gwałtownie zakażenia nowym wariantem zwanym omikron. Epicentrum jest Londyn, sytuacja pogarsza się też wyraźnie w Szkocji.

Eksperci apelują do ludzi, by ograniczali spotkania z innymi, rezygnując np. z biurowych spotkań świątecznych. Chris Whitty, naczelny lekarz Anglii mówił dziś, że wyjście do kina, czy na imprezę może oznaczać izolację w święta.

- Ludzie chcą chronić najważniejsze dla siebie okazje. To w praktyce oznacza, ze rozsądne będzie ograniczenie tych interakcji z ludźmi, które są dla nich mniej istotne - stwierdził Chris Whitty.

Właściciele restauracji i hoteli narzekają, że klienci odwołują rezerwacje. Podobna sytuacja jest w teatrach i salach koncertowych. Ponadto na izolację trafiają aktorzy i obsługa. Szczególnie cierpi londyński West End.
Mnóstwo zakażeń jest również w świecie angielskiego futbolu. Dziś odwołano dwa spotkania. Trener Brentford Thomas Frank zaapelował o odwołanie weekendowych meczów, bo - jak przekonuje - z tradycyjnej kolejki w drugi dzień świąt może nic nie wyjść. - Liczba przypadków szybuje. W każdym klubie. Każdy ma z tym problem - mówił trener.

Brytyjskie media informują, że z przedświątecznego rodzinnego obiadu zrezygnowała królowa Elżbieta II. Miał się on odbyć we wtorek. Rok temu również plany dworu pokrzyżowała pandemia.

Na Wyspach padł też dziś inny rekord: szczepionkę przeciwko COVID-19 przyjęło prawie 750 tysięcy osób. Do końca roku Anglia i Szkocja chcą zaoferować dawkę przypominającą każdemu, kto ukończył 18 lat. Walia wyznaczyła termin do końca stycznia.

na podst. IAR/PAP

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką