Logo Radio Łódź

Grzegorz Schreiber | Radio Łódź

Czwartkowym "Gościem po 8" był Grzegorz Schreiber, marszałek województwa łódzkiego". Rozmawialiśmy m.in. o Europejskim Forum Gospodarczym, "Polskim Ładzie" oraz o tym, jak zatrzymać spadek liczby mieszkańców w województwie.

(Fot. Radio Łódź)

Artur Wolski: W Łodzi trwa Europejskie Forum Gospodarcze. Jego uczestnicy dyskutują o innowacyjności, nowych technologiach, logistyce. Jak w tym kontekście wypada województwo łódzkie?

Grzegorz Schreiber: Jestem przekonany, że jesteśmy jednym z liderów innowacyjności w skali kraju. Dyskutujemy jednak o różnych problemach, bo kwestia gospodarki i jej relacji z nauką, to jeden z zasadniczych filarów dyskusji. Oprócz tego mamy kwestię dotyczące: samorządów, relacji pomiędzy samorządami i inwestorami, współpracy między rządem a samorządem. Brałem udział w bardzo ciekawej dyskusji, podczas której rozmawialiśmy o doświadczeniach innych samorządów w skali Europy. Mieliśmy przedstawicieli samorządów z: Włoch, Holandii, Węgier. Pokazywaliśmy nasze dobre rozwiązania, jednocześnie wsłuchiwaliśmy się w to, co dobrego można zrobić w naszej samorządności, a co już jest wykonywane na Starym Kontynencie. Jest to istotne. Zresztą założeniem tego forum jest, aby poznawać i przedstawiać wszelkie dobre działania w różnych zakresach. Wspólnym mianownikiem jest współpraca na wielu poziomach pomiędzy różnymi segmentami życia społeczno-gospodarczo-politycznego.

W trakcie EFG mówił pan o "Polskim Ładzie" i o tym, że samorządy naszego województwa otrzymają pieniądze. Pojawiają się jednak głosy, że samorządy raczej stracą, niż zyskają.

Malkontenctwo polityczne zawsze było, jest i będzie. Nie chcę odnosić się do dziwnych opinii, które są wygłaszane. Na papierze widzimy, że każdy samorząd na tym korzysta. Do każdego samorządu docierają konkretne pieniądze, to są duże środki. Rozumiem, że można krytykować i mieć inne zdanie na dany temat. Trudno to jednak robić, gdy do województwa łódzkiego trafia 1,8 mld zł i praktycznie każdy samorząd naszego regionu te środki otrzymuje (poza Wieluniem - red.). Zarzucano rządowi, że stosuje polityczne kryteria, daje tylko swoim. Widać jednak, że wsparcie otrzymali wszyscy. Przedstawiciele Wielunia nie dość precyzyjnie wypełnili wnioski, więc trudno powiedzieć, że ten samorząd nie dostał pieniędzy ze względów politycznych. Wszystkie samorządy bardzo skorzystały na środkach z programu "Polski Ład". Jestem ciekawy, jak my, samorządowcy zagospodarujemy te finanse, ponieważ za chwilę będzie kolejna edycja "Polskiego Ładu", trzeba będzie przygotowywać kolejne projekty. Nasze projekty, czyli samorządu województwa łódzkiego, spotkały się z dobrym przyjęciem. Walczymy od początku kadencji z wykluczeniem komunikacyjnym. To podstawowy segment, o który chcemy dbać i go rozwijać. Zgłosiliśmy do "Polskiego Ładu" oba projekty - dotyczące autobusów i odnowienia 150 km dróg. Warto podkreślić, że wojewódzkie pieniądze z "Polskiego Ładu" trafią do wszystkich gmin. Jedna gmina może narzekać, że sąsiednia otrzymała większe wsparcie. Trzeba jednak pamiętać, że suma środków centralnych, które trafiają do samorządów, jest tak duża, że nikt nie ma prawa powiedzieć, że one na tym tracą.

Mówimy o środkach rządowych, a przecież są także samorządowe. Wydaje się, że budżet województwa łódzkiego będzie bardzo wysoki. Na stronie Urzędu Marszałkowskiego napisano, że może być wyższy o 100 mln zł. Na co te pieniądze zostaną przeznaczone?

To jest kwestia decyzji radnych. Sejmik Województwa Łódzkiego przygotowuje się do przyjęcia budżetu i będziemy mogli o tym rozmawiać  najpewniej po sesji grudniowej, która będzie budżetową. Na razie mówimy, że jest dobrze, jeśli chodzi o ten rok. Przyszłoroczna prognoza pokazuje, że nie powinno być gorzej. Tegoroczne wpływy z CIT pozwalają nam na niezadłużanie województwa. Taką informację mieliśmy wpisaną w budżet, tj. mogliśmy zadłużyć budżet, a okazuje się, że zaoszczędzimy. Pokazujemy, że można z tych - rzekomo zaniżonych - wpływów do budżetów samorządów, mieć wyższe niż do tej pory. Ktoś powie, że mamy CIT i jest lepszy od słabszego i niższego podatku z PIT. Gminy, które głównie na tym bazują, mogą od tej strony narzekać. Trudno jednak obwiniać rząd o tę sytuację. Oczywiście, można doszukiwać się pewnych zwolnień podatkowych, ale trzeba również pamiętać o wyrównaniach i zabezpieczeniach przygotowanych przez polski rząd. Raz jeszcze podkreślę, samorządy skorzystały z "Polskiego Ładu" i jestem za ten program bardzo wdzięczny. Samorządy potrzebują więcej właśnie takiego bezpośredniego wsparcia. Pojawiają się jeszcze głosy, że samorządy nie będą miały finansów na wkład własny. Są jednak przygotowane rządowe programy, które będą to wyrównywać. Dlatego ten dochodzący z różnych stron płacz traktuję jako polityczny. Płacz włodarzy pojawia się przez pryzmat swoich politycznych sympatii, aniżeli interesu mieszkańców.

Pieniądze są, ale liczba mieszkańców województwa łódzkiego maleje. Dotyczy to nie tylko Łodzi, ale i Piotrkowa Trybunalskiego, Bełchatowa, czy Tomaszowa Mazowieckiego. Wynika to choćby z tego, że maleje także liczba mieszkańców naszego kraju. Co zrobić, aby przede wszystkim zatrzymać młodzież?

Jest to problem bardzo szeroki, który dotyczy całej Europy i Polski, siłą rzeczy także naszego województwa. Przygotowujemy szereg programów, którymi będziemy starali się dotrzeć do ludzi młodych, dając im możliwości rozwojowe w naszym województwie, by nie przenosili się w inne regiony Polski. O to możemy zabiegać i walczyć i będziemy do tego dążyć.

Skoro jesteśmy na Europejskim Forum Gospodarczym, a pan wspomniał m.in. o CIT, można stwierdzić, że przedsiębiorcy z naszego województwa, pomimo pandemii, poradzili sobie z problemami.

Jestem o tym przekonany. CIT mamy zdecydowanie większy, niż ten zakładany na początku roku, a który podejrzewano, że jest u nas zawyżony. Koła zamachowe, które zostały stworzone przez rząd, pozwoliły, by pomoc skierowana do przedsiębiorców, dała im szansę utrzymać się na powierzchni w tym najtrudniejszym okresie, a następnie ruszyć po okresie największego dołka, który trwał wiele miesięcy. Też ten dołek odczuliśmy, w pewnym momencie było tąpnięcie, ale mimo wszystko minimalne. Później bardzo szybko odzyskaliśmy stracone dochody, a wręcz je powiększyliśmy. Co ważne, nie wzrosło w tym czasie bezrobocie, którym nas straszono. Pomocne były nie tylko pieniądze rządowe, ale i nasze, kierowaliśmy do samorządów i przedsiębiorców środki europejskie. Zawsze można narzekać, ale my patrzymy przez pryzmat tego, że w województwie nie ma żadnego zastoju. Dane są pozytywne zarówno jeśli chodzi o pracowników, jak i pracodawców. Gdybyśmy mogli utrzymać taką dynamikę działań, skorzystalibyśmy z tego wszyscy.

Zobacz całą rozmowę:

WCZEŚNIEJSZE ROZMOWY DNIA ZNAJDZIESZ W ARCHIWUM
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką