Logo Radio Łódź

Waldemar Krenc | Radio Łódź

Gościem środowego wydania programu "Gość po 8" był Waldemar Krenc, przewodniczący Zarządu Ziemi Łódzkiej NSZZ "Solidarność". Rozmawialiśmy m.in. o proteście w Luksemburgu, scenariuszach związanych z kopalnią w Turowie i obywatelskim projekcie dotyczącym emerytur, pod którym zebrano 230 tys. podpisów.

22 października przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu zostanie zorganizowany protest. Ma to związek z sytuacją kopalni i elektrowni Turów. - TSUE chce zniszczyć spółkę PGE, więc nie możemy na to pozwolić. Sytuacja kopalni w Turowie przypomina mi decyzje Stalina, który wyznaczał granice. Teraz jedna sędzina decyduje, które zakłady należy zamknąć. Różnica jest tylko jedna, obecna pani sędzia nikogo nie morduje. Może jednak zagrozić bezpieczeństwu obywateli i mieszkańców - ocenia Waldemar Krenc.

Decyzja TSUE jest wynikiem skargi rządu czeskiego. - Nawet w prymitywnym sądzie wymaga sie wyjaśnień. W tym przypadku nie było jednak procesu. Jednoosobowo stwierdzono, że należy zamknąć kopalnię - komentuje gość Daniela Łuszczyna.

Nie było procesu, ale prowadzono wielomiesięczne negocjacje między stroną polską i czeską. Nie przyniosły efektu. - To jest normalny biznes handlowy. Szkoda, że chce się zamknąć kopalnię w Turowie, ale Nord Stream nie zamknięto. Pracownicy mają prawo się obawiać. Dlatego zaplanowano manifestację, udział w niej weźmie także łódzka "Solidarność", ponieważ popieramy pracowników w stu procentach - stwierdza przewodniczący przewodniczący Zarządu Ziemi Łódzkiej NSZZ "Solidarność". - Nie wyobrażam sobie, by stać bezczynnie i czekać na decyzje biurokratów. Nie likwiduje się kopalni w Niemczech czy Czechach, tylko w Polsce. Nie zgadzamy się na to - dodaje.

W dalszej części programu rozmawiano o programie "Fit For 55". Daniel Łuszczyn zapytał swojego gościa także o to, czy Polska jest gotowa na energetyczną transformację.

Zobacz całą rozmowę:

W programie rozmawiano także o projekcie emerytalnym "Solidarności". - Chodzi o realizację 14. postulatu Porozumień Sierpniowych, czyli "Emerytura za staż". Prawo do emerytury powinny mieć kobiety po przepracowaniu 35 lat, mężczyźni po okresie 40 lat pracy. Nie powinno być granicy wiekowej tylko właśnie stażowa - mówi Waldemar Krenc.

WCZEŚNIEJSZE ROZMOWY DNIA ZNAJDZIESZ W ARCHIWUM
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką