Logo Radio Łódź

Sygnalizacja świetlna w środku lasu. Stoi i czeka na uruchomienie... od stycznia

W styczniu mówiliśmy o kontrowersyjnej inwestycji drogowej w Zgierzu. W środku lasu, na ul. Konstantynowskiej, za 100 tys. zł powstała sygnalizacja świetlna. Od tego czasu nie została jednak uruchomiona.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

O jej powstanie, na prośbę mieszkańców, wnioskowała do starosty zgierskiego Rada Osiedla Piaskowice-Aniołów, usytuowanego niedaleko ulicy Konstantynowskiej. Mieszkańcy podkreślali, że dzięki przejściu dla pieszych i sygnalizacji będą czuć się bezpieczniej.

Pomysł wzbudził wiele kontrowersji, przede wszystkim wśród kierowców. Sygnalizacja w środku lasu miała działać już wiosną, ale jak do tej pory nie została uruchomiona. 

- Nie tak to miało wyglądać. W pewnym momencie sprawa ugrzęzła i jest tak do dzisiaj - mówi Violetta Drewnowska z Rady Osiedla Piaskowice-Aniołów.

Wykonawca, który zainstalował światła, wystąpił o warunki przyłączeniowe i tu pojawiły się problemy. - Odległość skrzynki od świateł wynosi 400 metrów w linii prostej. Jest to problematyczne, ale wezwałem wykonawcę do natychmiastowego podłączenia tych świateł, zostawiając mu czas do 30 listopada. Jeżeli wykonawca nie wykona podłączenia, zrobimy podłączenie zastępcze, za które będziemy dochodzić zwrotu kosztów od wykonawcy. W tej chwili jest jednak problem skontaktowania się z wykonawcą - tłumaczy starosta zgierski Bogdan Jarota.

Nasz reporter próbował porozmawiać z przedstawicielem wykonawcy, ale nikt nie chciał komentować sprawy. 

Zgierzanie uważają, że w mieście są miejsca, gdzie sygnalizacja jest bardziej potrzebna, niż w lesie na ul. Konstantynowskiej. - Koło rynku nie można przejechać, ani przejść, a oni budują światła w lesie - mówią.

Są też tacy, którzy popierają stworzenie przejścia dla pieszych i sygnalizacji w środku lasu. - Każde przejście dla pieszych jest potrzebne, tylko powinno być to inaczej zrobione. Wystarczyłoby zainstalować mrugające światła i odblaski - komentują zwolennicy rozwiązania.

Starosta nie chce podawać terminu podłączenia świateł, na wypadek gdyby z zadania nie wywiązał się wykonawca. Zapewnia tylko, że zostaną one uruchomione, choć termin uzależniony jest np. od warunków pogodowych. Koszt podłączenia świateł to wydatek 80 tys. zł.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI ZE ZGIERZA 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI ZE ZGIERZA". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką