Logo Radio Łódź

540 nowych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce, z czego 26 w Łódzkiem [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby zanotowano w Polsce 540 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W Łódzkiem zachorowało kolejnych 26 osób.

  • Dzisiaj (19 września) Ministerstwo Zdrowia w raporcie poinformowało o 540 nowych przypadkach. W Łódzkiem potwierdzono 26 nowych zachorowań na COVID-19.

  • Z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarła 1 osoba.

  • W szpitalach jest 1020 osób z COVID-19, w tym 111 pacjentów podłączonych do respiratorów – podało w niedzielę, 19 września, Ministerstwo Zdrowia. 19 sierpnia hospitalizowanych było 353 chorych z COVID-19.

  • MZ poinformowało w niedzielę, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowano 6139 łóżek i 596 respiratorów.

  • Na kwarantannie przebywa 81 151 osób. Resort podał też, że wyzdrowiało dotąd 2 659 483 zakażonych.

Koronawirus w Łódzkiem

Według radnych Agnieszki Wieteski (SLD) i Tomasza Kacprzaka (KO) w przededniu IV fali pandemii należy wzmocnić dostępność i promocję szczepień, a zamykanie punktów populacyjnych jest niepokojącym sygnałem. Czytaj więcej

Zobacz także: Czy czekają nas ograniczenia dla niezaszczepionych? „Rząd dał wszystko co mógł dać jako marchewkę, trzeba zacząć używać kija”

Pierwsze e-skierowania na trzecią dawkę szczepionki przeciw COVID-19 zostały zostały już wystawione. Dodatkowe szczepienie przewidziane jest dla osób z obniżoną odpornością. Czytaj więcej

WAT pracuje nad urządzeniem do wykrywania COVID-19

Naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej pracują nad urządzeniem do szybkiego wykrywania COVID-19. Uczelnia opracowała prototypowy model przypominający bramkę do wykrywania metalu, jaką można spotkać między innymi na lotniskach.

System bazuje na znanych na rynku rozwiązaniach. Nowością jest to, że będzie to urządzenie do "przesiewowego" badania w miejscach publicznych - wyjaśnia prorektor do spraw rozwoju WAT pułkownik Jacek Świderski. Dodaje, że podstawową zasadą bramki jest sprawdzanie temperatury w różnych miejscach ciała człowieka. Po przejściu przez urządzenie i wykryciu podejrzanych objawów dana osoba może być monitorowana w miejscu, w którym przebywa.

Według naukowców z WAT, system pozwoli monitorować ewentualne punkty zapalne. Dzięki wiedzy, skąd mogło pochodzić zakażenie, łatwiej będzie nadzorować przebieg epidemii - uważają inżynierowie.

Koronawirus na świecie

Federalny Związek Lekarzy Ustawowych Kas Chorych w Niemczech opowiedział się za całkowitym zniesieniem ograniczeń związanych z pandemią. Miałoby to nastąpić najpóźniej 30 października. Zdaniem szefa związku Andreasa Gassena nie ma już żadnego prawnego i politycznego uzasadnienia dla podtrzymywania restrykcji. "Dlaczego to, co udało się w Wielkiej Brytanii, nie miałoby się udać u nas?" - pyta w rozmowie z dziennikiem "Neue Osnabrücker Zeitung". Andreas Gassen wskazuje, że dotychczasowe działania były niezbędne, ale w sytuacji, gdy dla wszystkich dostępna jest szczepionka, przedłużanie obostrzeń stoi w jawnej sprzeczności z konstytucją. "W tej sytuacji odpowiedzialność nie spoczywa już na państwie, lecz na każdym z osobna" - wyjaśnia. Według Gassena najpóźniej do końca października powinny zostać zniesione wszystkie ograniczenia, tym bardziej, że po wyborach pandemia nie będzie już przedmiotem rozgrywek politycznych. "Byłbym rad, gdyby politycy ustanowili 30 października Dniem Wolności" - mówi szef niemieckiego związku lekarzy.

Tutaj znajdziesz aktualne statystyki o pandemii z całego świata:

  

Wolnościowe protesty w Melbourne i Sydney w Australii przeciw restrykcjom wprowadzonym - jak utrzymuje władza - w związku z pandemią zakończyły się starciami z policją. W Melbourne zatrzymano ponad 200 osób, w Sydney ponad 30, a kilkunastu policjantów zostało rannych. W Australii za łamanie obostrzeń grożą grzywny w wysokości do 5,5 tysiąca dolarów australijskich - około 4 tysięcy dolarów. W Melbourne protest odbył się na przedmieściach w Richmond. Przed ratuszem zgromadziły się setki manifestantów, którzy skandowali: "nigdy więcej lockdownu", "zakończyć blokady". Wzywali też do dymisji premiera stanu Wiktoria. 5-milionowe Melbourne po raz szósty jest objęte lockdownem. Przeciw manifestantom wysłano kilka tysięcy policjantów. Wcześniej funkcjonariusze zablokowali centrum Melbourne, by tam nie doszło do demonstracji. Do centrum nie wjeżdżały pociągi, tramwaje, autobusy oraz samochody. Podobne działania podjęto w Sydney, gdzie policjanci rozlokowani w różnych częściach miasta, zapobiegali gromadzeniu się ludzi. Tam z kolei lockdown obowiązuje od czerwca. Wiec odbył się także w stolicy stanu Queensland - Brisbane. W Australii, przede wszystkim w Sydney, Melbourne i Canberze od tygodni obowiązują surowe restrykcje koronawirusowe. Ludziom zakazuje się spotkań z najbliższymi i znajomymi, reglamentowana jest możliwość wychodzenia z domu, czy podejmowania aktywności na świeżym powietrzu. Władze tłumaczą te działania walką z kolejną falą epidemii. Mimo podjętych środków, w kraju notowane są rekordy infekcji koronawirusem - ponad tysiąc dziennie. Restrykcje mają być łagodzone, gdy kraj osiągnie odpowiedni według władz poziom zaszczepienia.

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką