Logo Radio Łódź

Miłość nie zna granic - dla swojej ukochanej pan Jacek mieszka w samochodzie

Mówi się, że miłość nie wybiera, i tak jest w przypadku Pana Jacka, który za ukochaną przyjechał z Radomia właśnie pod Łódź. Problem w tym, że Pan Jacek od 3,5 miesiąca mieszka w samochodzie- na wprost bloku, w którym mieszka jego miłość. Mężczyzna jest zawodowym kierowcą i obecnie szuka pracy. Ma nadzieję, że wkrótce zamieni samochód na mieszkanie, w którym będzie ze swoja partnerką. O tym, że Pan Jacek śpi w samochodzie poinformowali naszego reportera zdezorientowani mieszkańcy.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Od dłuższego czasu na parkingu przed jednym z bloków stoi samochód, w którym przebywa nieznany sąsiadom mężczyzna. - Za każdym razem, jak przechodzę obok tego auta, to widzę tego pana siedzącego w środku - mówi jedna z mieszkanek tej okolicy.

Nasz reporter postanowił porozmawiać z tajemniczym mężczyzną i ustalić, skąd pochodzi i jakie ma zamiary. Lokatorem niebieskiego auta okazał się być pan Jacek. - Jestem tu od ponad trzech miesięcy. Nie mogę obecnie mieszkać z moją przyjaciółką, bo nie zgadzamy się z jej tatą - wyjaśnia pan Jacek.

Zaniepokojonych losem Romeo XXI wieku uspokajamy. Radomianin za tydzień ma rozpocząć pracę oraz wynajmie mieszkanie. Do tego czasu zdeterminowany mężczyzna twierdzi, że daje sobie radę. - Nie potrzebuję pomocy, mam coś do jedzenia oraz ubrania na zmianę. Brudne rzeczy piorę tutaj.

Jak mówi pan Jacek, przykro mu, że jest zmuszony do mieszkania w swoim aucie z powodu braku akceptacji ze strony ojca. - On jest bardzo zaborczy. Nie ma sensu próbować się z nim dogadać - wyjaśnia.

Wybranka serca pana Jacka przekonuje, że wyprowadzka jego przyjaciela była ich wspólną decyzją. - Tak się dogadaliśmy, że musimy trochę od siebie odpocząć. Cały czas mu pomagam. - dodaje.

Mamy do czynienia z sytuacją mocno niestandardową, mówi psycholog Michał Grzesik. - Osoba, która się w kimś zakochała, jest na tyle pochłonięta tym uczuciem, że zdecydowała się na kroki niecodzienne. To tylko potwierdza, że miłość i wszelkiego rodzaju emocje i odczucia powodują, że jesteśmy zdolni do naprawdę niestandardowych zachowań.

Jak dodaje Michał Grzesik, wyjście ze strefy społecznego komfortu może dać takie rozwiązania, jak mieszkanie we własnym samochodzie. Takie funkcjonowanie nie jest radomianinowi obce, jako że pan Jacek jest zawodowym kierowcą.

- Pan Jacek jest nam znany - mówi komendant Straży Miejskiej w Zgierzu Dariusz Bereżewski. - Przynajmniej w rozmowie z tą osobą ustalono, że szuka pracy. Mężczyzna był trzeźwy, także nie możemy go traktować jako typowego bezdomnego.

Jak zapowiada Dariusz Bereżewski, jeszcze dziś strażnicy miejscy zwrócą się z tym tematem do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Proponowaliśmy panu Jackowi miejsce w schronisku, ale mężczyzna odmówił wszelkiej pomocy. Na pewno będziemy tam podjeżdżać, na razie jest ciepło, ale za kilka dni aura może się zmienić.

Posłuchaj:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI ZE ZGIERZA 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI ZE ZGIERZA". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką