Logo Radio Łódź

Brutalnie pobili na śmierć w Ozorkowie. Rozpoczął się proces pięciu osób

Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces w sprawie zabójstwa, którego w kwietniu 2020 roku mieli dokonać dwaj mieszkańcy Ozorkowa. Poza Krystianem P. i Hubertem P., na ławie oskarżonych zasiadło jeszcze troje mężczyzn i dwie kobiety, którzy mieli nie udzielić ofierze pomocy i zacierać ślady zbrodni.

(Fot. Magdalena Dąbek)

Tomasz P. został śmiertelnie pobity podczas suto zakrapianej imprezy z 8 na 9 kwietnia ubiegłego roku. Krystian P. i Hubert P. kopali go po głowie i okładali łańcuchem czym doprowadzili do poważnych uszkodzeń ciała. - W wyniku czego spowodowali u pokrzywdzonego obrażenia w postaci ran tłuczonych głowy z częściowym oderwaniem lewej małżowiny usznej, złamań żeber po lewej stronie z rozerwaniami opłucnej ściennej - czytał w akcie oskarżenia prokurator Igor Bednarski.

Zobacz także, Dziesięć lat więzienia za śmiertelne pobicie Ukraińca na łódzkich Bałutach

Następnego dnia po napaści, gdy okazało się, że mężczyzna nie żyje, pozostali uczestnicy spotkania postanowili zatrzeć ślady. - Po kilku godzinach poszedłem posprzątać w domu. Pozbierałem potłuczone szkło, trochę chciałem wytrzeć krew. Ciało chcieliśmy gdzieś porzucić, zakopać w pustostanie lub lesie, zakopać na mojej działce - wyjaśnienia jednego z nich odczytała sędzia Edyta Markowicz.

Na sali byli obecni także rodzice zabitego. Występują w roli oskarżycieli posiłkowych.

Czytaj też, Zatrzymano podejrzanych o śmiertelne pobicie 54-latka mieszkającego w pustostanie

Przypomnijmy, że napastnicy mieli też wykorzystać kartę kredytową ofiary do zakupu alkoholu. - 41-latek był atakowany, następnie zabrano mu portfel z dokumentami i z kartą kredytową, która została wykorzystana do zakupu alkoholu. Poziom agresji wzrastał wraz z kolejnymi wypitymi trunkami. 41-latek został brutalnie pobity, a uczestnikom spotkania nie przeszkadzało, że pokrzywdzony przestał dawać oznaki życia. Po zakończeniu imprezy właściciel domu i 22-latek zaczęli sprzątać. Postanowili pozbyć się zwłok, ukrywając je w szopie - relacjonował rok temu Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi . 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką