Logo Radio Łódź

Mieszanie odpadów i szykanowanie pracowników? Związkowiec alarmuje o nieprawidłowościach w łódzkim MPO

Łukasz Słowieński, przewodniczący ZZ "Sierpień 80" w łódzkim MPO, zawiadamia prokuraturę w sprawie nieprawidłowości w spółce. Zarzuca zarządowi niegospodarność, działanie na szkodę przedsiębiorstwa oraz mobbing.

(Fot. Michał Makowski)

Jak przekonuje, w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania jest kilka związków zawodowych, ale tylko jeden znajduje się na kursie kolizyjnym z zarządem. Łukasz Słowieński alarmuje o przykładach niegospodarności zarządu. Mówi m.in. o kupionych niedawno nowoczesnych śmieciarkach zasilanych sprężonym gazem ziemnym, które wciąż nie wyjechały na ulicę. - Nie posiadamy żadnej stacji do tankowania tych pojazdów. Stacjonarna jest jeszcze w budowie, a leasing trzeba płacić. Auta zarastają trawą - dodaje.

Aleksandra Stasiak, rzecznik prasowy MPO-Łódź, odpowiada, że właśnie podpisano umowę na stację obsługi gazu CNG. - W przyszłym tygodniu śmieciarki będzie można już zobaczyć na ulicach miasta - dodaje.

Według informacji przekazanych przez związkowca - decyzją zarządu - śmieciarki mieszają szkło, plastiki i inne frakcje, a to przekłada się na wyższe koszty zagospodarowania odpadów. - Śmieci nie są segregowane, wysypywane na tak zwaną przeładownię. Wszystkie są pakowane na transport i wysyłane na składowiska. W rzeczywistości to my ponosimy za to finansową odpowiedzialność - mówi Słowieński.

Rzecznik spółki odpowiada, że niemożliwe jest, aby łódzkie MPO zmuszało pracowników do mieszania odpadów. - Obsługujemy również sortownię odpadów i zależy nam, aby jak najwięcej surowców było odzyskiwanych i przekazywanych do recyklingu - zaznacza Stasiak.

Najpoważniejsze zarzuty związkowca dotyczą jednak mobbingu wobec pracowników zrzeszonych w związku. - Jesteśmy zmuszani do podpisywania dokumentów związanych z umową bez daty końcowej. Zabierane są też premie na okres od 3 do 12 miesięcy. Przynależność do związku zawodowego "Sierpień 80" skutkuje nieprzedłużanymi umowami okresowymi - wylicza Słowieński.

Aleksandra Stasiak odpowiada, że w ostatnim czasie nikt nie został zwolniony ze spółki. - Nie mam też wiedzy na temat mobbingu pracowników - dodaje rzecznik MPO-Łódź.

Prezes MPO nie znalazł czasu dla dziennikarzy jednak po naszym spotkaniu ze związkowcem, wezwał sygnalistę do siebie na rozmowę dyscyplinującą. - Jego postawa wskazywała na to, że będzie chciał wyciągnąć konsekwencje prawne wobec mojej osoby. Nie dostosowałem się do regulaminu spółki, bez zgody przełożonego udzieliłem informacji - mówi Łukasz Słowieński.

Związek złożył doniesienie do Prokuratury Generalnej, aby ta zajęła się przedstawionymi wcześniej zarzutami. Sygnalistę wspierają organizatorzy referendum w sprawie odwołania prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

 

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką