Logo Radio Łódź

148 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, 7 w Łódzkiem [RAPORT]

Ministerstwo Zdrowia informuje, że w ciągu ostatniej doby odnotowano w Polsce 148 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W Łódzkiem zachorowało 7 osób. W całym kraju, w związku z COVID-19 nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

Najwięcej nowych przypadków zakażenia odnotowano w województwach: małopolskim (22), mazowieckim (21) i śląskim (10).

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że po zakażeniu koronawirusem za ozdrowieńców uznano 2 655 313 osób. Hospitalizacji wymaga 317 chorych na COVID-19, to o dwie więcej niż wczoraj. Do respiratorów podłączonych jest 45 pacjentów, czyli o jedną osobę mniej niż wczoraj. Na kwarantannie przebywają 63 672 osoby.

Koronawirus w Polsce

Dzieci powinny wrócić normalnie do szkół 1 września, bo ogromnej większości przypadków przechodzą zakażenie COVID-19 łagodnie - powiedziała prof. Magdalena Marczyńska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która doradza rządowi w ramach działalności Rady Medycznej. Przyznała, że nieco inaczej jest w jej ocenie ze studentami, którzy powinni się szczepić. - Moje zdanie w sprawie stacjonarnego nauczania w szkołach się nie zmieniło. To konieczne dla rozwoju dzieci, więc powinny one 1 września wrócić do szkół. W ogromnej większości przypadków dzieci przechodzą zakażenie COVID-19 łagodnie, więc tutaj nie ma ryzyka zdrowotnego. Straty dla młodych ludzi, związane z brakiem klasycznej edukacji, są ogromne, więc decyzja w tej akurat sprawie wydaje się prosta. Oczywiście - nauczyciele i personel szkół, jako osoby świadome, powinny poddać się szczepieniu" - podkreśliła prof. Marczyńska.

Dodała, że sytuacja ma się nieco inaczej ze studentami. - Ci, w mojej ocenie, powinni być zaszczepieni, jak i kadra akademicka. Pamiętajmy, że na uniwersytetach czy politechnikach spora część wykładowców to osoby powyżej 60., a na pewno 55. roku życia. Dlatego młodzi ludzie - studenci - nie mogą oczekiwać, że te osoby będą narażały dla nich swoje zdrowie. Jedni i drudzy - jako świadomi obywatele, od których, chociażby z racji wykształcenia wymagamy więcej - powinni się szczepić - oceniła ekspertka od chorób zakaźnych wieku dziecięcego.

Przyznała, że gdyby zależało to tylko od niej, to zarówno w szkołach, jak i na uniwersytetach powinien być wprowadzony obowiązek szczepień dla kadry. - Elementarnym minimum powinno być zabezpieczenie osób z grup ryzyka - powyżej 55-60 roku życia. Obowiązek administracyjny dla studentów przyniósłby jednak w mojej ocenie odwrotny efekt, dlatego ważne jest indywidualne przekonywanie takich osób. Ja sama w tym tygodniu zachęciłam do szczepienia cztery niezdecydowane wcześniej osoby. Powinno się w to jak najmocniej włączyć lekarzy POZ, a efekty takiego działania będą widoczne - dodała członkini Rady Medycznej.

Koronawirus na świecie

Premier Australii Scott Morrison podziękował polskiemu rządowi i jego szefowi Mateuszowi Morawieckiemu za przekazanie szczepionek przeciwko COVID-19. Polska przekaże Australii około miliona dawek szczepionek firmy Pfizer. Pierwsza partia szczepionek z Polski ma dotrzeć od tego kraju jeszcze dziś. Będą nimi szczepione osoby w wieku od 20 do 39 lat w dużych miastach, w szczególności w Sydney, gdzie notuje się największy wzrost zakażeń koronawirusem.

W Sydney obowiązuje od 26 czerwca lockdown po zarejestrowanym 10 dni wcześniej wzroście zachorowań. Od soboty cały stan Nowa Południowa Walia objęty jest także lockdownem ze względu na wykrycie infekcji w mniejszych miejscowościach. Wirusa wykryto m.in. w ściekach komunalnych.

Morrison - jak zauważa Reuter - był krytykowany za powolne tempo szczepień. Do piątku tylko ok. 25 proc. Australijczyków w wieku 16 lat i powyżej było w pełni zaszczepionych.
W Nowej Południowej Walii zanotowano w ciągu ubiegłych 24 godzin w niedzielę 415 nowych przypadków infekcji. W sobotę było ich 466. 46 osób podczas ostatniej fali zachorowań zmarło.

W USA notuje się rekordową liczbę przypadków nowych przyjęć do szpitali ludzi w wieku od 30 do 39 lat. Od sierpnia minionego roku było ich blisko 170 852 - podał „Wall Street Journal”.
We wczesnych fazach koronawirusa młodzi Amerykanie unikali na ogół konieczności hospitalizacji z powodu COVID-19. Sytuacja zmieniła się wraz z nadejściem wariantu delta. Powodem ciężkiego przebiegu choroby jest stosunkowo niski odsetek osób zaszczepionych w tej grupie wiekowej.

Zgodnie z danymi amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) mniej niż połowa mieszkańców w wieku od 25 do 39 lat jest w pełni zaszczepiona. Wskaźnik dla wszystkich dorosłych wynosi 61 proc. Ze statystyk CDC oraz ministerstwa zdrowia i usług społecznych wynika, że w minioną środę w grupie wiekowej 30-39 lat, na 100 tys. 2,5 osób było hospitalizowanych. Dla porównania, w styczniowym szczycie pandemii było to 2 na 100 tys. osób. - Oznacza to, że delta jest naprawdę groźna – podkreślił cytowany przez gazetę James Lawler, lekarz chorób zakaźnych i jeden z dyrektorów Globalnego Centrum Bezpieczeństwa Zdrowotnego na University of Nebraska Medical Center, dodając, że wariant ten jest łatwiej przenoszony i może wywołać groźniejsze schorzenia niż inne szczepy wirusa.

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa na podstawie średniej tygodniowej szacował, że liczba nowych zakażeń przekraczała każdego dnia 123 tys.

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką