Logo Radio Łódź

Ciąg dalszy walki polskich strażaków z żywiołem - wśród nich łódzki strażak

„Bestia, która pustoszy kraj” - tak o pożarach w Grecji mówi starszy kapitan Aleksander Mirowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, który od kilku dni wraz z innymi polskimi służbami pomaga na miejscu walczyć z żywiołem. Z ostatnich informacji wynika, że strażacy opanowali największe ogniska pożarów, ale to nie oznacza zakończenia akcji.

(Fot. kpt. Piotr Zwarycz / Zespół Prasowy KG PSP)

Jak relacjonuje starszy kapitan Aleksander Mirowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, sytuacja jest na tyle dynamiczna, że nie można jeszcze mówić o terminie zakończenia działań. - Warunki pogodowe są zmienne. Jeżeli chodzi o powstrzymanie żywiołu, będziemy mogli cokolwiek stwierdzić za około 2-3 dni. Na razie cały czas musimy aktualizować naszą wiedzę, utrzymując komunikację z miejscowym centrum operacji. Co więcej, z naszych informacji wynika, że półwysep Peloponez jest w coraz większych tarapatach, o ile uda się opanować sytuację na wyspie Evia. Co się tyczy relokacji sił i środków, taka opcja będzie rozważana w dalszej perspektywie - dodaje.

Polacy przyjechali do Grecji we wtorek wieczorem po ponad trzech dobach podróży w specjalnym konwoju złożonym z 50 pojazdów. W sumie na wyspie Evia pracuje teraz 143 polskich strażaków wyposażonych w specjalistyczny sprzęt o szerokim zastosowaniu.

(Fot. kpt. Piotr Zwarycz / Zespół Prasowy KG PSP, kpt. Piotr Zwarycz, zespół prasowy KG PSP, Dagmara Kendzior)

- Używamy całego potencjału ratowniczego, łącznie z dronami, które pozwalają nam bez nadaremnego pokonywania wielu kilometrów, wyśledzić te ogniska z powietrza i dotrzeć tam możliwie szybko - mówi starszy kapitan Aleksander Mirowski i podkreśla, że polskie służby mogą liczyć na wsparcie od samych Greków. - Starają się nam pomóc, najbardziej jak tylko potrafią, w naszych działaniach; ułatwić je, dostarczyć nam potrzebnych informacji oraz wesprzeć nas logistycznie. Oczywiście, jadąc na misję międzynarodową jesteśmy zupełnie samowystarczalni, więc tutaj nie stwarzamy żadnego dodatkowego problemu naszym kolegom, którzy już wystarczająco są obciążeni. Niemniej jednak, widać jak ogromną pracę musieli wykonać do tej pory. Robimy wszystko, żeby ich odciążyć z ich obowiązków i pomóc im opanować tę bestię, która pustoszy ich kraj - dodaje.

W sumie, w pożarach, które w Grecji trwają od 29 lipca, spłonęło ponad 100 tys. hektarów lasów i gajów oliwnych. Zniszczonych jest wiele miejscowości, a dziesiątki tysięcy mieszkańców zostało ewakuowanych z zagrożonych terenów.

(Fot. kpt. Piotr Zwarycz / Zespół Prasowy KG PSP)

Posłuchaj:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką