Logo Radio Łódź

Wyłudzenie na policjanta z finałem w sądzie

Przed Sądem Okręgowym w Łodzi stawiła się kobieta poszkodowana w oszustwie na policjanta. Proces jednak się nie rozpoczął, bo na salę nie dotarł obrońca z urzędu oskarżonego.

(Fot. Magdalena Dąbek)
Pani, która przyjechała na proces z miasta na północy Polski, straciła w wyniku oszustwa oszczędności całego życia. Latem ubiegłego roku uwierzyła dzwoniącym do niej ludziom, że jej oszczędności są zagrożone i by zapobiec kradzieży i ująć przestępców powinna współpracować z telefonującymi i przekazać im pieniądze w depozyt. - Na 112 potwierdzono mi numer legitymacji, imię i nazwisko tego aspiranta. A tu się okazało, że ja już rozmawiam z oszustem - podłączyli się pod telefon stacjonarny - mówi pokrzywdzona.
 
Oskarżonym w tej sprawie jest Bartosz B. Proces dziś się jednak nie zaczął, bo na sali nie stawił się przypisany mu obrońca z urzędu. Oskarżony chciał zrezygnować z jego usług, bo mecenas nie odbierał od niego telefonów ani nie spotkał się z oskarżonym, ale takiej decyzji nie wydał sąd. Obrońcy grożą konsekwencje finansowe, a także dyscyplinarne ze strony Okręgowej Rady Adwokackiej.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką