Logo Radio Łódź

Kontrowersje wokół referendum ws. odwołania prezydent Łodzi

Trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej. Inicjatorzy akcji zarzucają, że Przewodniczący Rady Miejskiej dopuścił się zniesławienia pod ich adresem i bezprawnie ujawnił wrażliwe dane.

(Fot. Paulina Stępień/archiwum )
Do zwołania referendum potrzeba ponad 51 tys. podpisów. Organizatorzy zamierzają w tym tygodniu uruchomić punkt podpisowy na ulicy Piotrkowskiej. Obecnie głosy zbierane są metodą "dziesiątek".
 
- Polega to na tym, że każda osoba wysyła listy do dziesięciu kolejnych osób z prośbą, aby każdy zebrał 10 podpisów, czyli zapełnił jedną kartę, i rozesłał do kolejnych dziesięciu - mówi pełnomocniczka komitetu referendalnego Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
 
Listy mają wrócić do komitetu najpóźniej 10 sierpnia.  Tymczasem biuro prasowe magistratu usunęło z oficjalnych kanałów miasta informację z konferencji radnych dot. organizatorów referendum. Jeden z nich zawiadomił miasto, że radni, przekazując pewne dane, naruszyli jego dobra osobiste.
 
- Nasi prawnicy to zweryfikowali i rzeczywiście część z tych informacji była wątpliwa - mówi zastępca rzecznika prezydenta Łodzi Aleksandra Hac. - Zdecydowaliśmy się usunąć te dane z oficjalnego portalu miasta.
Przewodniczący Rady Miejskiej Marcin Gołaszewski powiedział wtedy, że organizatorzy referendum zalegają miastu ponad 150 tys. złotych za najem lokali użytkowych.
 
- Podtrzymuję to wszystko - zapewnia Marcin Gołaszewski. - W ramach dostępu do informacji publicznej wystąpiłem do urzędu miasta o informację dot. zadłużenia stowarzyszenia pani van Heukelom i zostało mi to przekazane tak samo, jakby to dziennikarz o taką informację poprosił.
 
- Nie mam stowarzyszenia, gdyż tego typu organizacje nie są niczyją własnością, jako że nie są to firmy prywatne - odpowiada Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. - Nie mam żadnego długu wobec miasta, nie istnieje żaden dokument, który by takie zadłużenie potwierdzał.
 
Pełnomocniczka komitetu referendalnego zgłosiła sprawę do prokuratury i Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W jej opinii, przewodniczący Gołaszewski, wykorzystując swoją pozycję, dopuścił się zniesławienia organizatorów referendum, aby bronić prezydent Zdanowskiej.
 
-Na 40 radnych bodaj 26 jest zatrudnionych u pani prezydent. To jest absolutny skandal, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca - mówi Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. - Tutaj dochodzę jeszcze do radnego Gołaszewskiego. Przewodniczący Rady Miasta, który bierze jakiekolwiek pieniądze od pani prezydent - to jest zwykła korupcja polityczna. Mówię oczywiście o komisji alkoholowej.
 
Zarobki w komisji alkoholowej, której skład powołuje prezydent Zdanowska sięgają nawet 30 tys. złotych rocznie. Zbiórka podpisów w sprawie referendum potrwa do końca sierpnia.

Posłuchaj:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką