Logo Radio Łódź

598. urodziny Łodzi. Zwiedzanie zabytkowego, największego w Łodzi podziemnego kolektora ściekowego [ZDJĘCIA]

W ramach atrakcji związanych z obchodami 598. urodzin Łodzi, Zakład Wodociągów i Kanalizacji udostępnił do zwiedzania największą i jedną z najstarszych komór przelewowych do rzeki Karolewki.

(Fot. Sebastian Szwajkowski)

Murowane łódzkie kanały to dzieła sztuki inżynierskiej, w których uwagę oglądających przykuwa kunszt i precyzja wykonania. Szczególnie ciekawe są komory, w których łączą się pod ziemią duże kolektory. Największa i najciekawsza pod względem konstrukcji jest komora przelewu burzowego do rzeki Karolewki. Ma 10 metrów długości i ponad 5 metrów wysokości, a jej łukowate sklepienia upodabniają ją do podziemi średniowiecznych warowni. Żeby zobaczyć zabytkową komorę przelewu burzowego trzeba przejść kilkaset metrów podziemnym ceglanym kanałem.

- Co roku uchylamy jakieś rąbek tajemnicy dotyczący podziemnej Łodzi. Łodzianie z okazji urodzin miasta zwiedzali już podziemny kanał rzeki Łódzki pod Parkiem Śledzia, widzieli też kanał Gwiazda przy dworcu Łódź Kaliska, teraz premierowo pokazujemy największą i jedną z najstarszych komór przelewowych do rzeki Karolewki - wyjaśnia Miłosz Wika, rzecznik łódzkich wodociągów. - Do tej pory nie udostępniliśmy tego kanału, nie pokazywaliśmy go mieszkańcom Łodzi, to premiera. Można zobaczyć tutaj kunszt zarówno projektantów, jak i budowniczych łódzkich kanałów. Przypomnę, że kierował tym inżynier Stefan Skrzywan.

Podziemne zbiorniki na Stokach przypominają gotyckie katedry, a ta komora przelewowa przypomina podziemia średniowiecznego zamku. - Wygląda to bardzo ciekawie, jest to chyba jedna z najlepszych komór pod względem architektonicznym. Wszystkie łuki są pięknie wykonane, cegły równo ułożone. Podczas zwiedzania można zobaczyć, kto budował te komory i w jaki sposób – dodaje Miłosz Wika.

Łodzianie mogą zobaczyć także archiwalne zdjęcia z czasów budowy. - Ten kanał służy łodzianom już blisko 100 lat, jest w bardzo dobrym stanie technicznym – zaznacza rzecznik prasowy łódzkich wodociągów. I dodaje, że wycieczka jest również okazją do tego, żeby powiedzieć łodzianom, iż nie wolno samemu wchodzić do kanałów, ponieważ można tam stracić życie. - W kanałach są wybuchowe i trujące gazy, jest siarkowodór, tlenek węgla, brakuje tam powietrza. W tej chwili kanały są wywietrzone, sprawdziliśmy, czy nie ma jakiś trujących gazów – dodaje zapewniając, że wszyscy zwiedzający są bezpieczni.

Kanały w Łodzi były budowane bardzo w 1925 roku. - Byliśmy bardzo zapóźnieni w stosunku do innych polskich i europejskich miast, kanalizacja w Łodzi pojawiła się dopiero w latach 20, a woda - w latach 30. Tak naprawdę do łódzkich mieszkań woda popłynęła pod II wojnie światowej – dodaje Miłosz Wika. - Budowniczy łódzkich kanałów inż. Stefan Skrzywan ma pecha, ponieważ cały dorobek jego pracy jest ukryty pod ziemią. Dlatego postanowiliśmy udostępnić tę komorę przelewową, żeby pokazać, jakie niezwykłe rzeczy tworzył. Jest to arcydzieło sztuki inżynierskiej z początku XX wieku.

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką