Logo Radio Łódź

Wykupienie domków przy ul. Ziołowej z bonifikatą problematyczne. Kolejna odsłona kłopotów mieszkańców

Mieszkańcy zabytkowych kamienic przy ulicy Ziołowej w Łodzi, nie mogą wykupić swoich mieszkań z należną im dużą bonifikatą. Wybudowane przez nich oraz przez ich poprzedników, nawet w latach 50-tych, dodatkowe pomieszczenia, muszą być przed sprzedażą rozebrane.

Tymczasem w przybudówkach znajdują się najpotrzebniejsze do normalnego funkcjonowania w XXI wieku urządzenia, czyli kotłownie, węzły cieplne, łazienki czy kuchnie.

Przeczytaj też: Mają wyburzyć przybudówki, w których są łazienki. Mieszkańcy domów na Radogoszczu protestują

Marcin Więckowski z Rady Osiedla Radogoszcz przywołuje obietnicę prezydent Hanny Zdanowskiej, która zapewniała, że po podpisaniu przez mieszkańców zgody na plan zagospodarowania przestrzennego umożliwi transakcję z zastosowaniem 90 procentowej bonifikaty. - Zarząd Osiedla Radogoszcz już 2012 roku wydał uchwałę, że wyraża zgodę na wprowadzenie tego planu zagospodarowania przestrzennego, pod warunkiem, że nie uniemożliwi to wykupu lokali. W związku z tym, że pani prezydent w 2013 roku oświadczyła, że będzie możliwe doprowadzenie do prywatyzacji tych nieruchomości, oczekujemy, że dotrzyma danego słowa - podkreśla Marcin Więckowski z Rady Osiedla Radogoszcz.
 
Władze miasta twierdzą, że rzeczywiście obiecały możliwość wykupu z bonifikatą, ale w roku 2013 roku, kiedy obietnice były składane, nikt nie wiedział, że nadzór budowlany wprowadzi restrykcje dotyczące zachowania niezmienionego stanu konserwatorskiego. Marcin Masłowski z UMŁ przedstawia dokumenty potwierdzające korespondencję prezydent Łodzi z ministrem infrastruktury. - To dopiero wyszło na jaw, kiedy ludzie starali się o wykup tych mieszkań. I wtedy nadzór budowlany stwierdził, że nie mogą wykupić mieszkania, bo tu jest coś dobudowane - proszę to rozebrać. Pani prezydent napisała list do ministra - zalegalizujmy to, przecież to jest niewielka nadbudówka łazienkowa. Co komu szkodzi, że to zostanie. Odpowiedź ministra - nie, nie zalegalizujemy. Proszę to rozebrać. Polecenia nadzoru jeszcze nie wykonaliśmy, ale inaczej będziemy obciążeni karą 30 tys. zł za każdą nieruchomość - mówi Masłowski.
 
Problem dotyczy kilkudziesięciu lokatorów mieszkań należących obecnie do zasobów miejskich Łodzi. Znaczna część z nich chce wykupić lokale, ale są i tacy, którzy chcą w dalszym ciągu korzystać z lokali komunalnych.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką