Logo Radio Łódź

Marcin Wiącek nowym RPO? Sejm się zgodził, teraz czas na Senat

Sejm powołał prawnika z Uniwersytetu Warszawskiego, doktora habilitowanego Marcina Wiącka na Rzecznika Praw Obywatelskich. Za przyjęciem jego kandydatury głosowało 380 posłów, przeciw opowiedziało się trzech, a 43 wstrzymało od głosu.

Marcin Wiącek był jedynym kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich. Wcześniej już raz ubiegał się o ten urząd jako kandydat opozycji oraz posłów Porozumienia Jarosława Gowina. W głosowaniu na posiedzeniu Sejmu 15 czerwca przegrał z kandydatka PiS - senator niezależną Lidią Staroń.

Po dzisiejszym (8 lipca), udanym dla siebie, głosowaniu Marcin Wiącek mówił w kuluarach Sejmu, że cieszy się z poparcia ponad politycznymi podziałami. Podkreślił, że jest dumny, że porozumienie sejmowe ukształtowało się wokół jego osoby. - Jest to dla mnie ogromny zaszczyt i czuję się z tego powodu niezwykle zobowiązany.

Marcin Wiącek dodał, że do podjętej przez parlamentarzystów decyzji "należy podejść z ogromnym szacunkiem", ponieważ świadczy ona o dbałości o ochronę wolności i praw człowieka. Zaznaczył, że decyzja ta otwiera drogę do tego, aby urząd Rzecznika Praw Obywatelskich funkcjonował w sposób nieprzerwany. 

Wiącek przyznał też, że na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich będzie chciał walczyć o godność człowieka. - Credo Rzecznika Praw Obywatelskich powinien być artykuł 30. konstytucji - zasada ochrony godności człowieka, każdego człowieka przed wykluczeniem - wskazał. Podkreślił też, że jest otwarty na wszelkie dyskusje i rozmowy z kołami i klubami senackimi.

Teraz kandydaturę Marcina Wiącka rozpatrzy Senat. Jeśli izba wyższa ją zaakceptuje, będzie on mógł objąć urząd RPO.

Zgodnie z konstytucją Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu. Wybór jest konieczny, bo we wrześniu upłynęła kadencja dotychczasowego Rzecznika - Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO, mimo upływu kadencji, Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania przez parlament następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

/IAR

KO pokazała od czasów końca kadencji Bodnara, że instytucja RPO jest nikomu niepotrzebna, a odrzucane kandydatury jak i dalsze wybory przez senat można porównać do brodzenia w bagnie po pachy. Idzie się do przodu, ale ciężko i celu nie widać. :-) Tyle pieniędzy już zmarnowano przez głupotę senatorów KO. Płaci za to podatnik.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką