Logo Radio Łódź

Mieszkańcy chcą odwołać wójta gminy Skierniewice. Planują przeprowadzić referendum

Część mieszkańców chce odwołania Czesława Pytlewskiego ze stanowiska wójta. Złożono już w tej sprawie zawiadomienie do komisarza wyborczego.

Jak informuje Leszek Steć, komisarz wyborczy, aby przeprowadzić referendum, potrzebne jest poparcie wniosku przez co najmniej dziesięć procent osób uprawnionych do głosowania.

Mariusz Niemiec, pełnomocnik grupy, która zainicjowała działania zmierzające do referendum, zaznacza, że najważniejszym, dla sołectwa Julków i Józefatów, powodem chęci odwołania wójta, jest brak porozumienia ws. wysypiska śmieci w Julkowie. - Jestem prezesem Stowarzyszenia Przyjazne Środowisko Prometeusz. Funkcjonujemy od maja 2020 roku i liczyliśmy na współpracę, zaproszenie do rozmów. Wysypisko, mimo zapewnień władz, wciąż się rozwija. To tylko jeden z przykładów na niepoważne traktowanie społeczeństwa - komentuje Niemiec.

Wśród zarzutów wobec obecnego wójta gm. Skierniewice wymienia się także problemy z gminnym wodociągiem czy boiskiem w Żelaznej. - Teren zarasta i śmiem twierdzić, że jest to najlepiej oświetlone pastwisko w okolicy - ironizuje inicjator działań zmierzających do referendum.

Nie najlepiej układa się także współpraca wójta z radą gminy - już dwukrotnie obniżała pensję Czesława Pytlewskiego. Powodem był m.in. brak reakcji samorządowca na zarzuty dotyczące działania punktów przedszkolnych na terenie gminy. Zarobki wójta gminy Skierniewice osiągnęła poziom najniższy z możliwych.

Jak jednak zastrzega Witold Baranowski, przewodniczący Rady Gminy Skierniewice, rada nie ma nic wspólnego z inicjatywą referendalną. W związku z tym nie można jej odwołać - telefony w tej sprawie już dzwonią. Innemu z radnych jeden sołtys miał natomiast powiedzieć, że jeśli rada nie wycofa się z referendum o odwołanie wójta, to zorganizowane zostanie drugie - o odwołanie rady gminy.

Organizowane są również spotkania wójta z sołtysami. Na jedno z takich spotkań nie zostaliśmy wpuszczeni. Udało nam się jednak porozmawiać z wójtem, który początkowo nie chciał komentować całej sprawy. - Nie ukrywam, że także przygotowałem plan działania. Trudno dogodzić wszystkim mieszkańcom. Staram się jednak tak działać, by żadne z sołectw nie czuło się pominięte - mówi Czesław Pytlewski.

Mariusz Niemiec podkreśla, że nie przesądza o wyniku referendum. Uważa jednak, że należy dać szansę mieszkańcom, by mogli oni odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są zadowoleni z działalności wójta.

Grupa, która chce doprowadzić do referendum, ma czas do końca czerwca na zebranie około 600 podpisów popierających tę inicjatywę.

Posłuchaj więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką