Logo Radio Łódź

Spór o wycinkę drzew na jednej z kutnowskich ulic. Mieszkańcy podzieleni

Ulica Morcinka w Kutnie ma zostać niebawem przebudowana. Inwestycja wymaga jednak podjęcia decyzji o ewentualnej wycince kilkudziesięciu drzew rosnących wzdłuż ulicy. Głosy mieszkańców w tej sprawie są podzielone.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

- Niech będą tu młode drzewa, ale nie miododajne lipy. Latem ogrodzenia są całe polepione, później tworzy się mech. Ja bym chciała, żeby drzewa były wycięte. Jest problem z liśćmi z tych drzew, których miasto nie zabiera, trzeba je sprzątać, sam kłopot - mówią mieszkańcy ul. Morcinka, którzy chcą wycięcia drzew. 

Tyle samo głosów jest za pozostawieniem starych lip, które dają cień, tlen i powodują, że ulica wygląda atrakcyjnie. - Dzięki nim jest przyjemnie, zielono. Nie przeszkadzają nam, bez sensu jest je wycinać - twierdzą pozostali lokatorzy.

Przeciwko wycince starych drzew są też eksperci. - Dla niektórych osób te drzewa mogą być uciążliwe, ale korzyści jest więcej. Lipy dają tlen, są miododajne, a więc pożyteczne dla pszczół, podtrzymują wilgoć, dzięki czemu jest lepsze powietrze - wymienia Małgorzata Słabiak z Ogrodu Botanicznego w Łodzi. 

Sporowi przysłuchują się miejscy urzędnicy, szukający złotego środka. - Jeżeli mieszkańcy chcą przebudowy ulicy, to trzeba ją przeprowadzić ze szczególną uwagą i tam gdzie to możliwe zostawić drzewa - mówi Kamil Klimaszewski z kutnowskiego magistratu. 

Kutnowscy aktywiści także zabierają głos w tej sprawie. - Trzeba pielęgnować stare drzewa, by nadal cieszyły oko - mówią społecznicy. 

Całą sytuację komentuje także posłanka Agnieszka Hanajczyk. - Ogołocono z drzew centrum Kutna i dzisiaj chce się to samo zrobić na ul. Morcinka. 64 lipy do wycinki, a bez zieleni nie zajdziemy daleko. W tej sprawie jest już stworzone odpowiednie pismo i interpelacja - mówi posłanka KO. 

Miasto zapowiada, że najbardziej uciążliwe drzewa usunie, a w ich miejsca posadzi nowe, innych gatunków, które dadzą cień, ale nie będą kłopotliwe w utrzymaniu. 

Problem w tym, że młode drzewa zaczną dawać cień dopiero za kilkadziesiąt lat. - Jeżeli nie wytniemy wszystkich lip na ul. Morcinka, to tam będzie cień - odpowiada Kamil Klimaszewski.

Tu pojawia się jednak kolejne pytanie. Czy młode drzewa posadzone na miejscu starych przyjmą się, w czasie kiedy mamy często np. problem suszy. 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką