Logo Radio Łódź

Planowana w Zgierzu stacja przeładunkowa odpadów budzi duże kontrowersje

Zgierski urząd miasta proceduje wniosek, czy wyrazić zgodę na powstanie w mieście stacji przeładunkowej odpadów. Miałaby powstać przy ul. Łukasińskiego, na terenach po byłych zakładach Boruta.

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Planowana inwestycja wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców miasta, ale też społeczników i radnych. Większość z nich przypomina, że nieopodal znajduje się jedna z większych bomb ekologicznych w Polsce, ale też wielkie pogorzelisko po pożarze z 2018 roku.

Zaniepokojony planami magistratu jest m.in. Krzysztof Wojtalik, założyciel fan page'a "Zielony Zgierz". Społecznik jako pierwszy nagłośnił sprawę planów wybudowania w Zgierzu przeładunkowej stacji odpadów.

- Miałby to być magazyn pod chmurką, bez żadnych zabezpieczeń. A w nim różne odpady, w ilości do 66 tysięcy ton - mówi Wojtalik.

Sprawą zajmuje się też Przemysław Jagielski, zgierski radny. Jak zaznacza, w pobliżu planowanej inwestycji są pomysły na wybudowanie osiedla domków jednorodzinnych. Co więcej, półtora kilometra od stacji przeładunkowej znajduje się największe osiedle 650-lecia - największe w Zgierzu.

- Można się obawiać, że pod nosem będziemy mieli śmierdzące śmieci i to w ogromnej ilości. Tylko tych zmieszanych ma być ponad 15 tysięcy ton. Największą kpiną i kuriozum jest to, że w raporcie napisano, iż obszar negatywnego oddziaływania na środowisko kończy się 200 metrów za płotem tego składowiska - mówi radny.

Bohdan Bączak, wiceprezydent Zgierza, przyznaje, że firma RS2 ze Zgierza chciałaby, żeby przy ul. Łukasińskiego powstała stacja przeładunkowa odpadów. Uspokaja jednak nastroje tłumacząc, że w tej sprawie nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje.

- Nie wydaliśmy jeszcze żadnych dokumentów, które dałyby możliwość wykonywania jakiejś instalacji. Wnioski zostały złożone w terminie, teraz jest czas na ich rozpatrzenie. Instalacja ewentualnie miałaby się znaleźć na terenie dzisiejszego ZUOK-u, który od początku był przeznaczony na ten cel. Jeśli powstanie, to w pełni profesjonalnie i bezpiecznie - komentuje Bączak.

Grażyna Targalska, prezes firmy RS2, przekonuje, że w Zgierzu ma powstać stacja przeładunkowa i nie ma obaw, że w magazynie będą przechowywane odpady.

- Jest to inwestycja bardzo potrzebna dla miasta, ponieważ dzięki niej ceny odpadów będą niższe. Mieszkańcy nie wiedzą, ale za przeładunki śmieci płaci się ogromne pieniądze - tłumaczy szefowa zgierskiej firmy.

Zdaniem Kazimierza Perka, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi, emocje, które towarzyszą powstaniu potencjalnej inwestycji, są w pełni zrozumiałe.

-  Miasto zostało dotknięte nieszczęściami związanymi z nieuczciwością tych, którzy tymi instalacjami się zajmują. Gdzieś jednak plastik i papier trzeba odbierać. To przedsięwzięcie zostało przez nas uzgodnione, ale ostateczna decyzja będzie należała do prezydenta Zgierza - dodaje Perek.

Krzysztof Wojtalik i Przemysław Jagielski zgodnie apelują o to, by Zgierz odszedł od wizerunku europejskiego centrum odpadów. A o tym, czy przy ul. Łukasińskiego powstanie stacja przeładunkowa odpadów, powinniśmy dowiedzieć się w ciągu najbliższych miesięcy.

 

(Fot. Piotr Krysztofiak)

Posłuchaj więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką