Logo Radio Łódź

Miejski informator w Łowiczu? Takiego wydawnictwa chcą radni

Miałby trafić do osób ceniących tradycyjne, papierowe media.

Pomysł nie wszystkim się spodobał, ale miasto skłania się ku tej propozycji. Wygląda na to, że grupa docelowa jest ta sama, co w założeniach miejskiej gazety w Łodzi. Z propozycją wydawania informatora wyszła radna Zofia Wielemborek z komitetu Łączy nas Łowicz. Podkreśliła, że epidemia ograniczyła kontakty między ludźmi, a także między mieszkańcami i samorządem. 

Czy w czasach kiedy większość mediów przenosi się do Internetu, miejska gazeta ma sens? - To nie gazeta! - oponuje radna. - Ja nie nazwałam tego gazetą, ani biuletynem, tylko informatorem. Miałam na względzie osoby, które gazet nie kupują i nie słuchają radia. Wcześniej organizowaliśmy spotkania z mieszkańcami, teraz przez pandemię ich nie ma, więc informator wypełniłby tę lukę - wyjaśnia Zofia Wielemborek.

Radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Trzoska uważa pomysł za chybiony. Uważa, że w mieście są już wydawnictwa, z których mieszkańcy mogą czerpać informacje. - Mamy w Łowiczu niezależne media, za pomocą których burmistrz i Urząd Miasta przekazują mieszkańcom informacje. Mówię o mediach zarówno papierowych, jak i internetowych. Miasto ma też swoją stronę internetową - komentuje. 

Informator miałby trafić m.in. do odwiedzających Łowicki Ośrodek Kultury, rozdawany byłby w urzędach i podległych mu jednostkach.

Różne opinie wyrażają sami mieszkańcy. - Może i by się przydał, ale u nas niewiele się dzieje. Nie wiem, czy będą mieli jakieś informacje - mówi jedna z mieszkanek. - Więcej dowiaduję się z Internetu. Prasa jest bardzo droga - dodaje inna.

- Taki informator czytają głównie osoby starsze. Młodzież więcej czasu spędza w Internecie - mówi burmistrz Łowicza Krzysztof Kaliński.

Czytaj także: 

Dyrektorzy szkół protestują przeciwko redukcji etatów

Nie podano jeszcze informacji na temat tego, jak często i w jakim nakładzie miałby ukazywać się informator. Wydawnictwo miałoby jednak powstawać bez żadnych kosztów. - Nie ma żadnego problemu, aby wrzucić to na papier - mówi Zofia Wielemborek.

Przeciwnicy zaznaczają, że nic nie da się wydrukować za darmo. Przykładem jest chociażby gazeta, którą od czerwca ma wydawać Biblioteka Miejska w Łodzi. Radni przekazali na nią 1,5 mln zł. - Nie spodziewam się, aby wydawanie czegoś w miarę profesjonalnie i na przyzwoitym poziomie mogło odbywać się bez kosztów - mówi dyrektor biblioteki Paweł Braun.

Chociaż skala i rozmach łowickiego informatora ma być zdecydowanie mniejszy, to miasto powinno liczyć się z wydatkami i pytaniami o nie.  

Posłuchaj:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką