Logo Radio Łódź

Kolejne głosy w sporze o symbol Strajku Kobiet w awatarze uczennicy liceum

W ubiegłym tygodniu wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka zawiesiła dyrektora XXXIV LO za wewnętrzny regulamin, który miał naruszać prawa i dobro ucznia. Chodzi o zapis, który zabrania używania w aplikacji Teams, wykorzystywanej do zdanego nauczania, symboli o charakterze politycznym lub wulgarnym. Za błyskawicę Strajku Kobiet jedna z uczennic dostała ujemne punkty z zachowania. Decyzję wiceprezydent podważa minister edukacji, głos w sprawie zabrała teraz m. in. Młoda Lewica i Michał Owczarski z Fundacji "Życie".

(Fot. Radosław Wilczek)

Krzysztof Kalwas, który od października ma symbol Strajku Kobiet na swoim profilu, ale uczy się w innej szkole mówi, że tego typu restrykcje są niezgodne z prawem i zaprzeczają idei wolności, a dyrektor XXXIV LO nie miał prawa zmienić regulaminu szkoły tak, by można było karać za manifestację własnych poglądów. - To jest straszne, że minister, który powinien stać po stronie uczniów i dbać o ich prawa postanowił uhonorować dyrektora, który ich prawa łamie. To jest nasza wolność do wypowiadania własnych poglądów, do posiadania własnych poglądów i do wolności słowa. To, co się wydarzyło w XXXIV LO nie powinno mieć miejsca nigdzie więcej - mówi działacz Młodej Lewicy. 

(Fot. Fundacja Życie)

Michał Owczarski, prezes Fundacji "Życie" jest innego zdania. Uważa, że zawieszenie w obowiązkach dyrektora szkoły jest niezgodne z prawem. - Sednem sprawy jest to, że szkolnictwo w Łodzi, edukacja nie jest kontrolowane przez panią prezydent (Hannę Zdanowską - dop. red.) i apelujemy, żeby wzięła się wreszcie za to, za co powinna, czyli za uporządkowanie spraw edukacji w Łodzi. Za szkoły, za remonty, żeby nauczyciele przestali płacić mandaty sanepidowi za to, że jest grzyb, brud, przepełnione szkoły. To jest prawdziwy problem, a nie robienie awantury o znaczki na awatarze - mówi Michał Owczarski.

Argumentując swoje stanowiska przedstawiciele Młodej Lewicy zaprezentowali zdjęcia dyrektora 34 Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi reprezentującego partię Prawo i Sprawiedliwość na konferencji prasowej, natomiast zwolennicy decyzji dyrektora mówili o nawoływaniu do nienawiści przez organizację "Strajk Kobiet".

Przeczytaj i dowiedz się więcej: Przemysław Czarnek złoży do prokuratury zawiadomienie na Małgorzatę Moskwę-Wodnicką. Chce sprawdzić, czy nie przekroczyła uprawnień

Sprawę komentowali też goście programu "Tylko u nas". Zdaniem posłanki KO, Agnieszki Hanajczyk, to dobrze, że są odważni łódzcy uczniowie i radni. - Ta szkoła jest imienia Krzysztofa Kieślowskiego. I myślę, że taki patron jest ogromnym zobowiązaniem do otwartych głów, otwartych umysłów - powiedziała na antenie Radia Łódź. 

Poseł PiS Robert Telus przypomniał wulgarne hasła, które na transparentach mieli uczestnicy manifestacji podczas Strajku Kobiet. Przypomniał też ataki na budynki sakralne i kościół - jego zdaniem to nie jest wychowawcze. - 
Byłbym przeciwko temu, żebyśmy w szkole próbowali taką ideologię takiego chamstwa akceptować, tak wychowywali młodzież. Bo te hasła, które były głoszone wtedy, to było chamstwo - podkreślał Robert Telus. 

Zdaniem posła Dariusza Klimczaka z PSL Koalicji Polskiej w polskim prawie nie ma przepisu, który zabraniałby prezentowania jakiegokolwiek awatara czy grafiki w systemie do nauki zdalnej i dyrektor niepotrzebnie miesza się w te sprawy. Choć jego zdaniem, kara zawieszenia dla dyrektora jest niepotrzebna. - Pani prezydent Wodnicka jest politykiem i postąpiła politycznie. Gdyby była samorządowcem z krwi i kości na pewno odbyłaby z nim wcześniej rozmowę, wytłumaczyła mu, że generalnie pchanie się w taki temat to są potem czołówki wiadomości i nagłówki gazet.

Poseł Paulina Matysiak przypomniała, że wiceprezydent Łodzi odpowiedzialna za oświatę zaraz po nagłośnieniu sprawy pisała do dyrektora w tej sprawie. Jak podkreśliła - dyrektor został zawieszony na podstawie przepisów Karty Nauczyciela. - To nie jest tak, że ktoś przyszedł i stwierdził, że zawiesi dyrektora. Został zawieszony, ponieważ zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne i sprawę trzeba wyjaśnić - przekonywała posłanka. - Uczniowie mogą ustawiać w swoich awatarach to, co chcą, jeżeli to nikogo nie obraża - uważa posłanka Lewicy. - Błyskawica nikogo nie obraża - dodaje Paulina Matysiak.

Radosław Wilczek/Tomasz Lasota

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Upadek samorzadnosci

Jezeli priorytetem polityki samorzadowej na dzien dzisiejszy jest jakas nastolatka i jej symbol, to oznacza to nic innego, jak tylko upadek. Upadek miasta, upadek wladz, upadek samorzadnosci.

Otwarte głowy mogą też zamieszczać sierp i młot, sfastykę, genitalia...? Czy Joński bedzie decydował jakie symbole można umieszczać a jakich nie?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką