Logo Radio Łódź

Podsumowanie najważniejszych wydarzeń tygodnia [PODCAST]

Zapraszamy na podsumowanie najważniejszych wydarzeń kończącego się tygodnia w relacjach reporterów Radia Łódź

Walka z pandemią trwa a statystyki pokazują, że do jej zakończenia jest jeszcze daleka droga. Cała nadzieja w tym, że program szczepień przyspieszy, między innymi dzięki organizowanym także w naszym regionie punktom szczepień masowych. 

- W województwie jest obecnie 450 punktów. Część z nich zostanie przekształcona, ale powstaną też nowe - mówi rzecznik łódzkiego oddziału NFZ Anna Leder. - Do tych istniejących dokładamy punkty powszechnych szczepień, czyli miejsc, które będą szczepiły bardzo dużo pacjentów każdego dnia. Będzie ich 51, z czego 27 to zupełnie nowe punkty. Najwięcej tych nowych miejsc powstanie w powiecie bełchatowskim. Ich wydajność tygodniowa wyniesie 5 tys. szczepień - zapowiada Anna Leder. 

Czytaj: W województwie łódzkim powstanie 51 powszechnych punktów szczepień

Pierwszy pilotażowy punkt szczepień zaczął już działać w Radomsku.

W tym tygodniu mówiliśmy o tym, że w Stanach Zjednoczonych wstrzymano podawanie szczepionki Johnson&Johnson, po tym jak kilka osób doznało incydentów zakrzepowych po ich przyjęciu. Ale minister zdrowia Adam Niedzielski informuje, że na razie nie ma powodów aby z tej szczepionki w Polsce zrezygnować. - Zostało wykrytych 6 przypadków na 7 mln podań tego preparatu - mówi szef resortu. 

- Kolejne zastrzeżenia do niektórych szczepionek pojawiły się w połowie tygodnia, gdy na ten temat wypowiedział sie zespół ekspertów przy Episkopacie Polski. 

W Debacie Radia Łódź rozmawialiśmy o stanowisku Konferencji Episkopatu Polski w sprawie niektórych szczepionek przeciw koronawirusowi. Dlaczego technologia ich produkcji budzi wątpliwości moralne i co powinni wobec tego zrobić wierni przyjmujący preparat? Na te pytania odpowiadali prof. Andrzej Kochański - lekarz genetyk, członek zespołu ekspertów KEP ds. bioetycznych oraz Arkadiusz Grochot - dziennikarz z portalu Stacja7.pl

Stanowisko zostało opublikowane kilka dni temu. Episkopat wskazuje, że do produkcji szczepionek wykorzystuje się linie komórkowe stworzone na materiale biologicznym pochodzącym od abortowanych płodów. 

Przedsiębiorcy liczący na odmrożenie gospodarki muszą jeszcze poczekać. Choć ci najbardziej zdesperowani nie czekając na koniec ograniczeń, otwierają się sami. Tylko, że policja zaostrzyła kontrole lokali gastronomicznych i obiektów, które teraz powinny być zamknięte.

Czytaj: Część łódzkich restauratorów nie chce stosować się do obostrzeń. Interwencje policji

Z powodu epidemii wciąż pozostają zamknięte punkty gastronomiczne ale rząd proponuje rozwiązanie, które może pomóc przedsiębiorcom z tej branży. To tzw. bon gastronomiczny.

Polski rząd, pracuje nad wprowadzeniem certyfikatu zdrowotnego, który uprawniałby do korzystania z zamkniętych obecnie instytucji. Komisja Europejska będzie rekomendowała takie certyfikaty w celu ułatwień w podróżowaniu przez europejskie granice.

- Ostatnio zrobiło się głośno o pewnym księdzu, który miał molestować niepełnosprawnego chłopca ale mimo zarzutów nadal prowadził lekcje religii. Telewizja Polsat News opublikowała materiał o wykorzystywaniu chłopca przez byłego już księdza Jana U. Mężczyzna miał się tego dopuszczać podczas indywidualnych zajęć z religii w gimnazjum. Pojawiła się informacja, że mężczyzna, w sprawie którego w Katowicach toczy się śledztwo prokuratorskie jest zatrudniony w jednej z łódzkich szkół jako nauczyciel etyki.

Jan U. był duchownym Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów, od 2002 roku także proboszczem parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej w Lublińcu, w diecezji gliwickiej. Gdy w 2015 roku pojawiły się doniesienia dotyczące podejrzeń o czyny pedofilskie kapłana, jego przełożeni zdecydowali o odsunięciu go od posługi z dziećmi i młodzieżą, a w 2019 roku oficjalnie został wydalony z kapłaństwa.

-  Po emisji telewizyjnego materiału dyrekcja placówki odsunęła go od prowadzenia zajęć - mówi Marcin Masłowski rzecznik łódzkiego magistratu.

Czytaj: Podejrzany o pedofilię były ksiądz pracował jako nauczyciel w łódzkiej szkole. Jak to możliwe?

Dodajmy, że oświadczenie w tej sprawie wydała państwowa komisja ds. pedofilii, która ma teraz sprawdzić dlaczego Janowi U. nie zakazano pracy z dziećmi.

- Wracamy do głośnej sprawy z łódzkiej Szkoły Filmowej. W marcu absolwentka szkoły publicznie oskarżyła wykładowców o przemoc. Sprawę wyjaśnia wewnętrzna komisja, która miała przedstawić pierwsze wnioski i rekomendacje, co do dalszego działania. Do jakich wniosków doszły władze łódzkiej uczelni?

Zalecenia komisji antymobbingowej i antydyskryminacyjnej, co do dalszego postępowania wobec oskarżanych o przemoc wykładowców łódzkiej Szkoły Filmowej zostaną najpierw przekazane rektor uczelni, a dopiero później zainteresowanym stronom.

W opublikowanym komunikacie nie ma w nim jednak żadnych szczegółów. Jak informują przedstawiciele szkoły, musimy poczekać na raport. - To są decyzje, które najpierw zostaną przekazane pani rektor. Jak komunikowaliśmy, wobec dwójki nauczycieli, ich sprawy zostały skierowane do rzecznika dyscypliny. Dla każdej z tych osób te decyzje będą inne. Trudno mi się odnosić do decyzji komisji, jakie zostaną przekazane rekomendacje dla pani rektor - mówi Krzysztof Brzezowski z biura promocji szkoły.

Sprawa jest więc rozwojowa ale władze uczelni raport ze swoich ustaleń i być może jakieś zalecenia przekażą dopiero gdy zostanie dogłębnie zbadana. Dla opinii publicznej i osób skarżących się na swoich pedagogów jest zapewne interesujące czy i którzy - w przypadku udowodnienia działań przekraczających pewne normy - poniosą jakieś konsekwencje.

(Fot. Radosław Wilczek, Michał Makowski)

Mieszkańcy osiedla Nowosolna w Łodzi domagają się budowy obwodnicy. W związku z tym zorganizowali blokadę ul. Brzezińskiej między skrzyżowaniem w Nowosolnej a rondem przy autostradzie A1 czyli na dosyć ważnym drogowym połączeniu. Nowosolna - jak wiadomo - ma bardzo nietypowe skrzyżowanie składające się z ośmiu dróg. To co jest historycznym, czyli zabytkowym układem dróg, z komunikacyjnego punku widzenia sprawia kierowcom wiele kłopotów.

Po decyzji konserwatora zabytków będzie można przekształcić je w rondo, ale priorytetem jest obwodnica. - Miałaby zaczynać się od ronda Fichny, okalać osiedle od południowej strony i ponownie łączyć się przy skrzyżowaniu ulic Iglastej i Brzezińskiej - tłumaczy Leszek Lewandowski. 

W okolicy mają powstać dwa centra logistyczno-przemysłowe, więc pojawi się też więcej ciężarówek. - Cały ruch drogowy będzie obsługiwany przez nasze osiedle. Ludzie budują tu domy i kupują mieszkania, bo jeszcze jest cicho i mamy sporo zieleni, ale niedługo, to przestanie być prawdą - mówi Ewa Świdzińska, przewodnicząca zarządu osiedla Nowosolna.

Czytaj: Mieszkańcy Nowosolnej blokowali ul. Brzezińską. Domagają się budowy obwodnicy

Protest został zauważony ale to kiepska pociech dla mieszkańców oczekujących konkretnych działań. Na obwodnicę Nowosolnej na razie po prostu nie ma pieniędzy.

- Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek zapowiedział, że skieruje do prokuratury zawiadomienie w związku z podejrzeniem przekroczenia uprawnień przez wiceprezydent Łodzi Małgorzatę Moskwę-Wodnicką. Chodzi o zawieszenie przez wiceprezydent miasta dyrektora XXXIV LO w Łodzi po wprowadzeniu przez niego wewnętrznego regulaminu szkoły.

Chodzi o zawieszenie przez wiceprezydent miasta dyrektora XXXIV LO w Łodzi po wprowadzeniu przez niego wewnętrznego regulaminu szkoły. Ten zakazuje między innymi używania w aplikacji zdalnego nauczania awatorów z symbolami politycznymi. Na podstawie tego przepisu ukarana została uczennica, która w swoim awatarze umieściła czerwoną błyskawicę - symbol strajku kobiet.

Według wiceprezydent Łodzi, wewnętrzny regulamin w szkole może naruszać prawa i dobro ucznia. Stąd wniosek do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli i zawieszenie dyrektora XXXIV LO w Łodzi. - To jest decyzja zgodna z Kartą Nauczyciela. Ja, jako organ nadzorczy, miałam prawo zawiesić dyrektora w swoich obowiązkach - mówi Moskwa-Wodnicka.

Minister Czarnek w TVN24 uznał zachowanie dyrektora za „doskonałe", bo sprzeciwił się ideologizacji w szkole i jednocześnie skrytykował reakcję organu prowadzącego. Podobnie decyzję wiceprezydent Łodzi ocenił też łódzki kurator oświaty Waldemar Flajszer. - Decyzje władz Łodzi są pochopne, przedwczesne i przede wszystkim niewspółmierne do zaistniałej sytuacji. Takie rozwiązania stosuje się np. wtedy, kiedy dyrektor zrobi komuś krzywdę i zagraża drugiej osobie. Regulamin nie jest wystarczającym powodem. Pamiętajmy, że szkoła musi być wolna od jakichkolwiek treści światopoglądowych i politycznych. Nauka zdalna, to jest taka sama nauka, jak normalna lekcja - mówi Waldemar Flajszer.

Czytaj: Przemysław Czarnek złoży do prokuratury zawiadomienie na Małgorzatę Moskwę-Wodnicką. Chce sprawdzić, czy nie przekroczyła uprawnień

Sprawa stała się przedmiotem zainteresowania łódzkich radnych, własna kontrolę wszczęło też kuratorium oświaty. Jej wyniki poznamy w przyszły tygodniu.

- Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak spotkał się w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku z pilotami, którzy odbyli treningi symulatorowe na samolotach F-35. To w związku z tym, że właśnie w Łasku będzie stacjonowała pierwsza w Polsce eskadra myśliwców, które mają nam zapewnić bezpieczeństwo w powietrzy.

Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak oficjalnie potwierdził, że Łask będzie miejscem stacjonowania pierwszej eskadry F-35. - Wyposażenie Polskich Sił Powietrznych w te najnowocześniejsze samoloty F-35 pozwoli na zdobycie unikalnych zdolności, zwiększenie zdolności operacyjnych oraz obronnych Polskich Sił Powietrznych.

Więcej: Szef MON Mariusz Błaszczak w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku spotkał się pilotami szkolącymi się w lotach na F-35 [ZDJĘCIA]

W sumie w Łasku mają stacjonować 32 amerykańskie samoloty bojowe piątej generacji. Pierwsze pojawią się za 5 lat, a wszystkie zakontraktowane maszyny mają trafić do Polski do 2030 roku.

- Rada Miejska Łodzi zdecydowała by przeznaczyć 1,5 mln zł na gazetę wydawaną przez Bibliotekę Miejską. I ta decyzja od razu wywołała falę krytyki zwiazaną z wątpliwościami to jest najpilniejszy wydatek w dobie epidemicznego kryzysu? - To jest tak piramidalnie złe na każdym poziomie. Tworzenie jakiegoś kanału informacji, bo podobno seniorzy nie potrafią korzystać z Internetu. To jest zawracanie Wisły kijem. Zamiast uczyć tych seniorów korzystania z Internetu. Pomijając, że to nie prawda, bo połowa naszych seniorów, którzy są zainteresowani takimi informacjami, siedzi na Facebooku. To wszystko robione jest bez jakichkolwiek badań - nie ma wątpliwości Bartłomiej Dyba-Bojarski z Polski 2050 rok.

Czytaj: Kontrowersje wokół łódzkiej miejskiej gazety

To wszystko w naszym przeglądzie wydarzeń. Na kolejny zapraszamy za tydzień. 

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką