Logo Radio Łódź

Zieleń w mieście - czyli jak w Łodzi wyglądają tereny zielone, tworzone na obszarze rewitalizacji?

Kilka dni temu UMŁ pochwalił się w mediach społecznościowych nowym parkiem kieszonkowym na rogu Kilińskiego i Jaracza. Zdjęcia nie wzbudziły jednak entuzjazmu wśród komentujących. Teren, który miasto opisywało jako zielony okazał się bowiem szary: od wyłożonych granitowymi płytami alejek, przez powierzchnię placu zabaw, po wysypany na dużej powierzchni żwirek.

(Fot. Magdalena Dąbek)

Pod zdjęciami parku na facebooku wylała się fala komentarzy: od krótkich, acz treściwych: beton, beton, beton po takie, które porównywały park do kociej kuwety. Także pytani przez reporterkę przechodnie byli raczej sceptycznie nastawieni. 

Urząd miasta powoływał się na argument wczesnej pory roku. - Że choć teraz zieleni nie widać, to za miesiąc - dwa, buchnie nam w twarz bujną roślinnością. Można mieć jednak co do tego pewne wątpliwości: ziemię wyłożono agrowłókniną, która co prawda ułatwia pozbycie się chwastów, ale hamuje procesy biologiczne w glebie. Przygnieciona żwirkiem ziemia zagęszcza się i roślinom trudniej rozwijać system korzeniowy. - W mieście lepiej ściółkować rabaty korą albo wiórkami ze ściętych drzew liściastych bezpośrednio na glebę i sadzić rośliny okrywowe - tłumaczy Elżbieta Urbaniak, doktorantka Uniwersytetu Łódzkiego, która zajmuje się projektowaniem zieleni w miastach. 
 
Z kolei urbanista Kosma Nykiel zauważa, że w innych krajach sięga się po koncepcje bardziej naturalistyczne i lokalne gatunki, dzięki czemu miejska zieleń wygląda lepiej. 
 
Aktualnie realizowane na obszarze rewitalizacji skwery, parki kieszonkowe czy zieleń w podwórkach kamienic to efekt projektów, które powstały 5-7 lat temu - tłumaczy dyrektor departamentu ekologii UMŁ Maciej Riemer. Przyznaje, że teraz część z nich można by zaprojektować inaczej, ale miasto jest związane zapisami w umowach dotyczących dotacji z Unii Europejskiej i w ciągu pięciu lat od realizacji projektu nie można wprowadzać tam zmian. 
 
Społecznik Jarosław Ogrodowski przekonuje jednak, że zmiany w projektach można było wprowadzić jeszcze przed ich realizacją. 
 
Choć park kieszonkowy na Kilińskiego jest bardziej szary niż zielony, to trzeba mu oddać jedną rzecz: podczas realizacji zachowano stare rosnące tam drzewa i chociaż one, za miesiąc - dwa będą cieszyć oko zielenią.

Posłuchaj i dowiedz się więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką