Logo Radio Łódź

Czy władze Łodzi prawidłowo szacują koszty zaplanowanych inwestycji?

Zarząd Inwestycji Miejskich w Łodzi unieważnił przetargi na przebudowę torów przy Ogrodowej i krańcówkę przy Północnej, ponieważ złożone oferty ponad dwukrotnie przekraczały zaplanowany budżet. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku modernizacji zajezdni w Chocianowicach.

Zajezdnia w Chocianowicach (Fot. Krzysztof Zimoch )

Społecznicy ostrzegają, że jeśli łódzkie torowiska nie zostaną wyremontowane to komunikacji miejskiej może grozić zawał. Co jest problemem? Brak pieniędzy w miejskiej kasie czy wygórowane ceny oferowane przez wykonawców? Zastępca rzecznika prezydenta Łodzi Aleksandra Hac mówi, że przy różnicy kilkunastu procent można negocjować, ale dokładanie do inwestycji drugie tyle nie wchodzi w grę. - Widzimy to na przetargach. Te, w których ujęta jest infrastruktura torowa są dużo wyższe niż zakładaliśmy. Nie spodziewaliśmy się aż tak zawyżonych ofert, także przetarg został unieważniony. Będziemy zastanawiać się jak zmniejszyć zakres inwestycji i, w ciągu kilku tygodni, ogłosimy przetarg jeszcze raz.

Oferty złożone były dużo wyższe, ponieważ ostatnio bardzo drożeją ceny pracy i materiałów budowlanych. - Tak zwana "głupia" stal podrożała o 30 procent, styropian o 40 procent. To musi się przełożyć na cenę. Żaden podwykonawca, który podejmuje się robót dla miasta, nie będzie dokładał, bo by zbankrutował - wyjaśnia biznesmen Piotr Misztal.

Kolejny problematyczny przetarg dotyczy przebudowy zajezdni tramwajowej w Chocianowicach. Najniższa oferta była prawie trzykrotnie wyższa od budżetu inwestycji i wynosiła 117 mln złotych.

Posłuchaj więcej:

Koronawirus - co musisz wiedzieć?

ZDJĘCIA, NAGRANIA WIDEO, WIĘCEJ INFORMACJI Z ŁODZI I REGIONU 
ZNAJDZIESZ W DZIALE "WIADOMOŚCI". KLIKNIJ I DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ.

Pytanie: ile przy takich projektach za swoją pracę biorą urzędnicy UMŁ? Może tu jest pole do pewnych przesunięć środków? Wyjściem z sytuacji byłoby podpisywanie umów etapowych, tak aby można było uwzględniać ruch cen materiałów budowlanych. Albo inaczej: materiały kupuje miasto, a firmy wyceniają jedynie robociznę.

no ciekawe

Nalezy sobie zadac pytanie, czy jeszcze jest cos, co te wladze miasta potrafia zrobic dobrze?

Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką